Obrazy na stronie
PDF
[ocr errors][ocr errors][ocr errors]

JULIUSZ SLOWACKI

JEGO ŻYCIE I DZIEŁA

W STOSUNKU DO WSPÓŁCZESNEJ EPOKI.

PRZEZ

ANTONIEGO MAŁECKIEGO.

TOM PIERWSZY.

Drugie, poprawne i pomnożone wydanie.

LWÓW.

Nakładem księgarni
GUBRYNOWICZA I SCHMIDTA.

PAN8981& HEUMANN

KSIĘGARNIA
W KRAKOWIE.

[ocr errors]

Z drukarni , Gaz, narod.- J. Dobrzańskiego i K. Gromana.

PRZEDMOWA.

Oddawałem dzieło niniejsze, w pierwszém jego wydaniu , do rąk publiczności z obawą, żeby czy to zbytnia jego obszerność, czy też wypowiadane bez ogródki zdania co do pisarza, z pewném bałwochwalstwem uwielbianego z jednéj strony, z drugiej zawsze traktowanego z uprzedzeniem i przesadną niechęcią, nie stały się powodem surowej stąd i zowąd nagany. Przewidywania te nie zostały stwierdzone skutkiem ; owszem miała ta książka powodzenie – nad zasługę. Dla tego też puszczam ją w świat i teraz głównej rzeczy w niéj nie zmieniwszy, a tylko co do dat poszczególnych starałem się osnowę poprzedniego wydania w miarę materyałów, jakimi obecnie rozporządzałem, tu i owdzie uzupełnić albo sprostować. . Materyałami, o jakich tutaj wspominam, były mi listy, które od znajomych i przyjaciól Juliusza po wyjścia już dzieła tego i z jego właśnie powodu otrzymywalem z szczegółami poprzednio nieznanymi. Szczególnie ważne były pomiędzy nimi notatki i objaśnienia, jakich dostarczył w kilku listach do mnie pisanych ś. p. Eustachy Januszkiewicz, dokładnie obeznany ze wszystkiém, co się działo w emigracyi, szczególnie w kolach literackich. Drugiém takiém nader ważném źródłem był świeżo odszukany, własnoręczny Pamiętnik Słowackiego, o którego osnowie, a nawet istnienin nic zgoła przedtém nie było wiadomo. Pamiętnik ten był pisany w dwóch pierwszych latach pobytu Słowackiego za granicą, t. j. W roku 1831 i 1832. Obejmował całe dzieje młodości poety. lata szkolne, uniwersyteckie, i co po nich nastąpiło aż do chwili, gdzie te zwierzenia już autor pisał – po czém zamiast Pamiętnika był prowadzony już Dziennik, zapełniony zdarzeniami bieżącymi z roku 1832, opowiadanymi pod ich bezpośredniem wrażeniem.

Wielce ubolewać należy, że ta praca Słowackiego doszła czasów naszych w skąpych tylko urywkach. Kto ją odszukał, skąd jéj dostał – powiedzieć nie umiem. Wszystko, co się tylko znalazło, mamy oddrukowane w krakowskim Przeglądzie Polskim z roku 1879 (w zeszycie za miesiąc lipiec). Otrzymała redakcya Przeglądu te szczątki od pana Wacława Gasztowta w Paryżu, a ten je zawdzięcza panu Hieronimowi Zychoniowi, który mu ich do ogłoszenia udzielił; jak zaś pan Žychoń do nich przyszedł ? nie powiedziano. Tyle tylko będzie pewném, że ten rękopis autentyczny, jakkolwiek do tak rychłych lat w życiu poety odnosi się, wyjść musiał z jego papierów albo przed samą jego dopiero śmiercią albo też nawet po jego już zgonie. Obejmował on bowiem w sobie oprócz tych pamiętnikowych fragmentów także i brulion pierwszego rapsodu Króla-Ducha, zatém dzieła będącego ostatnim jego utworem i drukowanego pod sam już koniec życia Juliusza.

« PoprzedniaDalej »