Obrazy na stronie
PDF

Brzmi on, jak następuje:

Ś. p. Konstanty Przeździecki nabył rękopis „Grażyny" A. Mickiewicza i często go użyczał uczonym, pracującym nad twórczością wielkiego wieszcza. Po śmierci w r. 1897 ś. p. hr. Konstantego Przezdzieckiego, okazał się – zarówno w pozostałych papierach, jak i w bibliotece hr. Przeździeckich – brak wymienionego rękopisu; paroletnie szczegółowe poszukiwania również nie wydały żadnego rezultatu. Ze względu na ogromne znaczenie rzeczonego rękopisu dla historyi literatury polskiej, uprasza się najuprzejmiej osoby, mogące wiedzieć o obecnem miejscu znajdowania się rękopisu „Grażyny", o łaskawe zakomunikowanie o tem Zarządowi Biblioteki hr. Przeździeckich pod adresem: Warszawa, Biblioteka hr. Przeździeckich, ul. Szczygla \ 7.

I)o listu tego nie dodajemy żadnego komentarza. Zaznaczamy jednak, że byłoby nietylko rzeczą smutną, ale i krzywdzącą o g ó ł, gdyby pamiątka ta nie miała się odnaleźć i to w czasie niedługim.

[graphic]
[merged small][merged small][ocr errors][ocr errors][ocr errors]

jako też na dawniejszych publikacyach Cieszkowskiego, autor stara się o skreślenie zarysów całej jego nauki, której genezę upatruje w historyozofii Hegla.

Dr. Żółtowski zwraca uwagę na to, że Cieszkowski głosi właściwie ideę Kantowego „praktycznego rozsądku", a wychodzi poza etyczny idealizm Fichtego i jego, nigdy nieurzeczywistnioną powinność. Prócz tych dwóch analogij i zależności od Hegla, wskazał autor na pewien wpływ pomysłów IIerdera, Lessinga i Schillera.

– Znany z kilku studyów historyczno-literackich, kandydat filozofii, p. Tadeusz Si e r z p u t ow ski, wydał niedawno większe dzieło, p. t.: „R o m a n t y z m p o l ski, jego fazy, istota i skutki". – Jak sam autor w przedmowie powiada, „praca niniejsza jest pierwszą próbą syntezy teoretycznej romantyzmu polskiego. Pomimo bowiem, że w kwestyi tej pisano wiele, nie rozwiązano jej wszakże. Przeciwnie: albo wskazano zaledwie tylko oddzielne rysy romantyzmu, i to przeważnie zewnętrzne, albo oceniano wartość jego, i to przedewszystkiem pod względem społecznym tylko, albo, nareszcie, próbowano uczynić podział prądu na mniejsze prądziki i strumyki: całości jednak istoty romantyzmu nie ogarnięto”. Lukę tę ma wypełnić na razie praca p. Sierzputowskiego. Autor, opierając się na sumiennych studyach, daje rys całego rozwoju romantyzmu i odpiera czynione mu zarzuty. Dokładny skorowidz ułatwia oryentowanie się w książce.

– – W szóstym tomie wydawanych przez prof. Szymona A s k e n az ego „M o n o g r a fij w za kre si e d z i ej ó w n o w o ż y t n y c h* wyszła praca Aleksandra Jana Rodkiewicza, p. t.: „Pierwsza poli te c h n i k a p o l sk a 1 8 2 5– 1 8 3 1", poprzedzona dłuższym wstępem prof. Askenazego, w którym znajdujemy wyjaśnienie genezy powstania politechniki i ogólny rzut oka na jej znaczenie. Rozprawa p. Rodkiewicza opartą jest na źródłach rękopiśmiennych z archiwum Okręgu naukowego i Izby skarbowej w Warszawie. W końcu dzieła znajdujemy przypiski (str. 117 – 261), w których autor pomieścił wiele ważnych dokumentów in eatenso.

– Dyrektor „Muzeum Narodowego" w Krakowie, dr. Feliks Kopera, wydał książkę p. t.: „1) ziej e S k a r b c a k o r o n n e go, czyli insygniów i klejnotów koronnych polskich". - W studyum tem, opartem przeważnie na urzędowych inwentarzach skarbca koronnego, dr. Kopera wyjaśnia, że insygnia państwa Polskiego przechodziły niepomyślne koleje. Naprzód regalia Bolesława (*robrego po śmierci Mieczysława II-go przepadły. Tenże sam los spotkał oznaki królewskie Bolesława Śmiałego Władysław Łokietek sprawił nowe insygnia, które znajdowały się potem w skarbcu Zygmunta Starego i Zygmunta Augustä Wówczas bogactwo skarbca doszło do najwyższego szczytu, ale do dziś przechowało się tylko dwa przedmioty (z regaliów): i indziej; – Józefa C i e p l i ka: artykuł o zwyczajach ludowych w okolicach Rabki; – Seweryna Udzi e l i dalszy ciąg pracy jego: „O strojach i budowlach ludowych w Sandeczyźnie". Resztę zeszytu wypełnia obfity dział „Rozmaitości". „Przegląd czasopism", „Oceny i sprawozdania” i „Bibliografia".

[graphic]
[ocr errors][ocr errors][ocr errors][ocr errors][ocr errors][graphic]
[ocr errors][ocr errors]

log i i artykuł S. J. C za r n o w s k i e g o: „Jaskinie i schroniska na górze Smardzewskiej" i w M i s c e l l a m e a c h K. Ku lw i e c a: „Materyały do fizyografii jeziora Wigierskiego". P r z ew o d n i k n a uk o w y i literacki, wydawany przy „Gazecie Lwowskiej", pod kierunkiem Adama K r e c h o wi e c k i e go, w zeszycie październikowym b. r. pomieszcza rozprawy: d-ra Oswalda Bal

cera: „0 Morskie Oko". - Bronisława Łozińskiego: „Galicyjski sejm stanowy (1817 1845)”. Adama Szelą go w ski ego: Jakób Zadzik „Wielki Biskup krakowski". D-ra Tadeusza T r u s k o la w sk i e

go: „Andrzej Radwan Zebrzydowski”. – Fr. Raw i ty – G a w ro ń s k i ego: „Bohdan Chmielnicki od wyprawy cecorskiej do awantur czehryńskich". Leopolda M é y e ta: „Szlachectwo rodu Słowackich". – Tadeusza Stanisława (i r a b o w s k i e g o: „Młoda Chorwacya" i w Miscellaneach Aleksandra Kra u s h a ra: „Projekt polski z r. 1814 w sprawie ujednostajnienia miar. S z t u k a polska poświęca cały swój zeszyt październikowy J. M a tej c e. Znajdujemy tu reprodukcye portretu własnego i „Hołdu prus

« PoprzedniaDalej »