Obrazy na stronie
PDF
[ocr errors][ocr errors][ocr errors][graphic]

nione i przystosowane do nowych warunków. –Urok jednak idej, które ówcześni teoretycy i działacze Wprowadzić w czyn usiłowali, pozostał dotąd prawie że nietkniętym. Byli oni dla nas tem, czem są np. Montesquieu i wielcy pisarze i mówcy epoki przedrewolucyjnej dla dzisiejszej Francyi *). Działalność stronników reformy wywołaną była widocznie dla wszystkich palącemi zagadnieniami. Chodziło o ich możliwie najszybsze praktyczne rozwiązanie bez względu na to, czy zgadzało się ono czy nie z ideałami wymarzonego społecznego stanu. To też widzimy, iż pracują ręka w rękę w tym samym kierunku zwolennicy zgoła odmiennych poglądów teoretycznych. Z początku ruchu mamy też teorye importowane, po części tylko zmieniane pod wpływem polskieh warunków. Wkrótce jednak występują już zupełnie samoistne systematy poglądów znajdujących swój wyraz najwyższy znacznie później, w XIX już wieku u Jana Śniadeckiego. Strona, z której społeczne i polityczne kwestye przedstawiały się umysłowi ówczesnych reformatorów, była zgoła inną niż na Zacho

1) Rozbiór kraju w 1772 r. był tem wstrząśnieniem, które wywiązało niewyjawioną dotąd energię działania wszystkich obywateli szczerze miłujących ojczyznę. Słusznie też od tej chwili rozpoczyna p. Stanisław Grabski swój „Zarys rozwoju idei społeczno-gospodarczych w Polsce" - chociaż bowiem i przedtem widzimy szereg usiłowań ku poprawie Rzeczypospolitej, jednak sporadyczna akcya nie znajdowała wielu zwolenników i wkrótce bywała zatapiana przez ogólną bezmyślność. Chociaż więc i ogół po pierwszym rozbiorze nie wychodzi ze swej bierności, widzimy w epoce od 1772 do 1788 r. skupianie się energiczne stronników reformy, bez różnicy haseł w celu ratowania walącego się gmachu.

Dziś, gdy panu Grabskiemu zawdzięczamy pracę około rozwoju idej społeczno-gospodarczych w Polsce czasu 6wczesnego, zadanie naszejest znacznie ułatwionem. Pozostaje nam tylko wyszukanie filozoficzno-społecznych podstaw kierunków, opracowanych już z ich strony politycznej, ekonomicznej i praktyczno społecznej. Rozwój pojęć o społeczeństwie, stosunku jednostki do niej, ideałach społecznych, towarzyszy nieodłącznie każdemu kierukowi politycznemu a tem bardziej tak silnym prądom jak te, które się objawiły w ostatnich latach istnienia Rzeczypospolitej. Niektóre z tych pojęć zaznaczył p. Korzon w swych „Dziejach Wewnętrznych." Prócz niego odsyłamy chcących się bliżej poznać z szczegółowemi poglądami ówczesnych publicystów i ludzi nauki, do prac pp. Smoleńskiego, Marchlewskiego i wreszcie wpomnianego już Grabskiego, który w szerokiej mierze porusza obok gospodarczych także kwe

styç ówczesnych społeczno filozoficznych idej.

[graphic]

|

dzie. Tam wszechwładnie prawie panowała wówczas filozofia Rous-
seau'a i Encyklopedystów, będąca w różnych formach wyrazem usiło-
wań jednostki do wydobycia się z krępujących więzów instytucyi.
W Niemczech znów, i poczęści we Włoszech, idea państwowo-monar-
chiczna służy za podstawę całego poglądu na społeczeństwo. Nawet
Kant w swej Metafizyce obyczajów nie pozbył się jej w zupełności.
Pomimo widocznego wpływu Rousseau'a tworzy on systemat prawa
państwowego, w którym dowodzi, iż jakąkolwiek byłaby władza naj-
wyższa – jest ona uosobieniem państwowości, wyszłej z przelania
wszystkich jednostkowych praw na istniejącego władcę ). „Zródło
najwyższej władzy jest dla ludu jej poddanego niezbadanem W znacze-
niu praktycznem –powiada Kant - t. j. poddany nie powinien mędrko-
wać nad tem żródłem, jako nad prawem wątpliwem (jus controversum)
W stosunku do winnego władzy posłuszeństwa. Ponieważ lud, by módz
sądzić prawnie o najwyższej władzy państwowej (summ/1m imperium )
musi być uważany za połączony pod władzą ogólnej prawodawczej
woli –a zatem nie może i nie powinien on sądzić inaczej, niż chce tego
0becna głowa państwa (summus imperams). - - ('zy pierwotnie zaszedł
fakt rzeczywistego poddania się pod najwyższą władzę (pactum subje-
climais cirrlis), czy też władza poprzedziła prawo...: są to dla ludu rzą-
dzonego już prawami cywilnemi mędrkowania bezcelowe a tylko nie-
bezpieczeństwem grożące państwu. Prawo – powiada dalej Kant ––
które praktycznie postawić w wątpliwość... już jest zbrodnią, przed-
stawianem bywa tak, jakby ono pochodziło nie od ludzi, lecz od jakie-
goś najwyższego, wolnego od błędu prawodawcy – i to jest znaczenie
zdania: „wszelka władza od Boga pochodzi" – co oznacza nie źródło
dziejowe ustroju państwowego, lecz jako zasadę praktycznego rozu-
mu, następującą ideę: wszelkiej obecnie istniejącej władzy ulegać się
winno, jakikolwiek będzie jej początek."
Te pojęcia, będące usprawiedliwieniem niemieckiego absoluty:
zmu zasad Rousseau'a, syntezą krańcowego indywidualizmu francu-
skiego i zrozumienia dynastycznej racyi stanu niemieckich państw, nie
mogły się w Polsce ówczesnej przyjąć. Pomimo całego aparatu filozo-
licznego Kanta, zawiłych rozumowań. znajomości prawa i wyprowa-
dzania wniosków i zasad bezwzględnych jego pojęcie o społeczeń-
stwie jest tylko sztucznym zlepkiem - prawa natury" XVIII wieku
i kameralistyki niemiecko-włoskiej. Co prawda kameralistyka Kanta

[ocr errors][ocr errors][graphic]

jest subtelniejszą od nauki jego poprzedników, uważających stan skarbu państwowego, a w gruncie rzeczy książęcego,z a racyę bytu społeczeństwa, jednak i on w instytucyi państwa widzi równoznacznik społeczeństwa. W przeciwieństwie do Rousseau'a, nie widzi on celu państwa w szczęściu obywateli. Dobro państwa polega na ich (t. j. 3-ch władz: prawodawczej, wykonawczej i sądowniczej) połączeniu (salus reipublicae suprema lex est); przez to nie należy rozumieć szczęścia obywateli – gdyż ono może (jak też twierdzi Rousseau) istnieć chyba w stanie natury, albo pod rządem despotycznym może wyniknąć milej i przyjemniej; rozumieć zaś trzeba stan największej zgodności ustroju państwowego z zasadami prawnemi, których urzeczywistnienie jest obowiązkiem nałożonym przez kategoryczny rozkaz rozumu "). Celem społeczeństwa jest zatem urzeczywistnienie obstrukcyjnej idei prawno-państwowej. Jak te pojęcia, niebiorące pod uwagę ludzi i ich uczuć, wyobrażeń i rzeczywistych stosunków społecznych, zatapiające Wszystko w abstrakcyach absolutnego prawa, tak samo mało mogły znaleźć u nas echa indywidualistyczne zapędy Francuzów. To, co przedewszystkiem uderzać musiało myślicieli polskich, jako zwyrodnienie, było zgodnem z zasadniczemi postulatami filozofii indywidualistycznej. Również szlachta pojmowała właśnie Rzeczpospolitą, jako wynik dobrowolnej umowy, i samowola jednostki nie znała żadnych granic. ()ile wybujałość absolutyzmu królewskiego, skrępowanie jednostki tysiącem tradycyjnych więzów wywoływały na zachodzie dążenie do rozszerzenia pola działania osobnika, o tyle w Polsce jednem z głównych zadań praktycznych było ścieśnienie przywileju samowoli, powołanie do rządzenia tych elementów, które posiadały umysłowe i moralne kwalifikacye ku temu, jednem słowem osiągnięcie celu zupełnie przeciwnego zasadzie Smith'owskiej „laissez faire". Interes społeczny był w Polsce końca XVIII wieku zupełnie przeciwny zapędom jednostek. Negatywny postulat wolności, wyznawany od kilkuset lat przez społeczeństwo polskie, doprowadził był Rzeczpospolitą do zupełnej anarchii i wykazał, że wolność oficyalna jest najlepszem polem dla praktykowania brutalnej przemocy możnowładców. Nie mogło więc być społeczeństwo zindentyfikowane z sumą składających je jednostek. Każdy ówczesny Polak czuł dobrze, że Ojczyzna to coś istniejącego po za terytoryum i ludnością, że istnieć musi jakaś więź ogólna, łącząca wszystkie jego części, i nie będąca tylko wynikiem sumy woli jednostek. Więź prawna również nie mogła być przez reformatorów uważana za istotę społeczeństwa. Przecież w Polsce większość praw istniała tylko w aktach konstytucyj sejmowych, a od całego stulecia wszystkie prawie sejmy – jedyny wyraz jedności prawno-państwowej kraju, Jedyna chwila, gdy Rzeczpospolita żyła jako świadomy państwowy organizm były systematycznie zrywane. Był to jedyny w ówczesnej Europie przykład narodu bez władzy wykonawczej, bez wojska, prawie że bez prawa spójni ekonomicznej, żyjącego jednak samodzielnem życiem i czującego się społeczeństwem. Zresztą absolutyzm zachodni nadto był w oczach samych zachodowców zdyskredytowany, by mógł się stać wzorem do naśladowania dla narodu, mającego wrodzony wstręt do „absolutum dominium". Jako skierowany przede wszystkiem ku praktycznym chwilowym zagadnieniom, nie troszczył się reformatorski prąd w Polsce o natychmiastowe wyrobienie sobie filozoficznych przesłanek. I)latego też widzimy w pierwszych jego fazach importowane teorye fizyokratyzmu i niemieckiej kameralistyki. I)wa najpierwsze postulaty polityki bieżącej rozwiązanie kwestyi ekonomicznej, głównie w związku z kwestyą upośledzenia stanowego chłopów i wzmocnienie potęgi narodu przeciwko zaborczym zakusom państw ościennych, znalazły wyraz swój w dwu prądach ideowych: fizyokratyzmu i kameralistyki. Pp. Korzon i Grabski dowieść się starają, że łatwość z jaką zaszczepił się u nas fizyokratyczny kierunek myśli, wypływa ze zgodności jego z zasadniczym polskim poglądem na sprawy ekonomiczne. Pierwszy Siegfried | lüppe w pracy swej - Verfassung der Republik Polen" *) wywodzi zasady postulatów fizyokratycznych z poglądów wyrobionych przez szlachtę polską. Słusznie jednak, według nas, krytykuje pogląd ten dr Marchlewski * ) podnosząc, że istnienie w danym kraju zapatrywań pewnych na praktyczne kwesty • ekonomiczne, prowadzi jeszcze koniecznie do zbudowania zwartego systematu ekonomicznego. Niewątpliwie też ma on słusznośc, gdy twierdzi, iż genezy fizyokratyzmu szukać należy w ekonomicznych warunkach francuskich, i że nie potrzebowali pisarze ekonomiczni tej szkoły szukać wzorów praktycznego zastosowania fizyokratycznych postulatów w kraju, przez to zastosowanie doprowadzonym do "konomiczlej ruiny. Nie można jednak nie zgodzic się z p. (* rabsk.m , gdy zasady polityki ekonomicznej szlachty polskiej nazywa fizyokratyzmem.

1) loc. cit. p. 157

[graphic]
[graphic]
[ocr errors][ocr errors][ocr errors][graphic]
« PoprzedniaDalej »