Wypisy polskie dla klas wyższych szkól gimnazyalnych: Wyd.drugie,przerobione, Tom 1

Przednia okładka

Z wnętrza książki

Co mówią ludzie - Napisz recenzję

Nie znaleziono żadnych recenzji w standardowych lokalizacjach.

Inne wydania - Wyświetl wszystko

Kluczowe wyrazy i wyrażenia

Popularne fragmenty

Strona 142 - Jako oliwka mała pod wysokim sadem Idzie z ziemie ku górze macierzyńskim śladem, Jeszcze ani gałązek, ani listków rodząc, Sama tylko dopiro szczupłym prątkiem wschodząc: Tę jeśli, ostre ciernie lub rodne pokrzywy Uprzątając, sadownik podciął ukwapliwy, Mdleje zaraz, a zbywszy siły przyrodzonej, Upada przed nogami matki ulubionej — Takci się mej namilszej Orszuli dostało.
Strona 172 - Ustawicznie się mury Rzeczypospolitej waszej rysują, a wy mówicie: „Nic, nic, nierządem stoi Polska"! Lecz gdy się nie spodziejecie, upadnie i was wszytkich potłucze! Bych był Jeremiaszem, wziąłbych pęta na nogi i okowy i łańcuch na szyję i wołałbych na was grzeszne, jako on wołał: „Tak spętają pany i pożoną, jako barany, w cudze strony".
Strona 145 - Płacz, synu mój, przywiódł mię w te tu wasze strony Z krain barzo dalekich, a łzy gorzkie twoje Przeszły aż i umarłych tajemne pokoje. Przyniosłam ci na ręku wdzięczną dziewkę twoje, Abyś ją mógł oględać jeszcze, a tę swoje Serdeczną żałość ujął, która tak ujmuje Sił twoich i tak zdrowie nieznacznie twe psuje, Jako ogień suchy knot obraca w perzyny, Darmo nie opuszczając namniejszej godziny.
Strona 115 - A ja swym cichym szeptem sprawić umiem snadnie, Że człowiekowi łacno słodki sen przypadnie. Jabłek wprawdzie nie rodzę, lecz mię pan tak kładzie Jako szczep napłodniejszy w hesperyskim sadzie.
Strona 117 - Dalekoście się od swych przodków odstrzelili, A prawieście na nice Polskę wywrócili. Skowaliście ojcowskie granaty na pługi, A z drugiego już dawno w kuchni rożen długi. W przyłbicach kwoczki siedzą albo owies mierzą, Kiedy obrok woźnice na noc koniom bierzą.
Strona 143 - Orszulo moja wdzięczna, gdzieś mi się podziała? W którą stronę, w którąś się krainę udała? Czyś ty nad wszytki nieba wysoko wniesiona I tam w liczbę aniołków małych policzona? Czyliś do raju wzięta? Czyliś na szczęśliwe Wyspy zaprowadzona? Czy cię przez teskliwe Charon jeziora wiezie i napawa zdrojem Niepomnym, że ty nie wiesz nic o płaczu mojem? Czy, człowieka zrzuciwszy i myśli dziewicze, Wzięłaś na się postawę i piórka słowicze?
Strona 165 - Ziemie i księstwa wielkie, które się z Koroną zjednoczyły iw jedno ciało zrosły, odpadną i rozerwać się dla waszej niezgody muszą, przy których teraz potężna być może ręka i moc wasza, i nieprzyjaciołom straszliwa.
Strona 118 - A, by miał zginąć, nie chce ustąpić nikomu. Da kto pięćdziesiąt potraw, da on tyle troje; Ty go upoisz, a on i woźnice twoje; Ty w rysiu, on w sobolu; ty na czapce złoto, On ma i na trzewiku, chocia czasem błoto. U niego obercuchy szersze niż u kogo; Od kabata sto złotych, jeszcze to niedrogo; A kiedy się wystrychnie w usarskim ubierze, Po kołnierzu go poznasz, bo błam futra bierze.
Strona 488 - ... zupełnie przygotować się przeciw potwarzy, nienawiści i zemście, które interes prywatny, zepsucie serc ludzkich, znarowiona zuchwałość przeciw wam wywierać zechce. Nie lękajcie się bynajmniej, że prawa wasze wzgardzone lub odrzucone zostaną. Prawda mieć będzie swych zwolenników, rozejdą się oni po całym narodzie, zaniosą ją pod strzechę uciśnionego i wzgardzonego człowieka czas dokaże reszty. Do was należy nie odstępować prawdy ani myślić o tym, jakimi drogami to...
Strona 393 - Temis miecz surowy; Kapłan dla zbioru, pan został dla zwady, Król dla pozoru, żołnierz dla parady. Święte Jagiełłów i Piastowe zbiory, Na pastwę dumy nikczemnie zmienione, Gnuśne próżniaków uzłociły dwory Albo w stołowych zbytkach ponurzone; Zginęły z królów odarte łupieże, Wiatr ich roznosi i zamki, i wieże. Zbrojnych zastępów ogromne szeregi Pod jednym berłem ledwo kto policzy.

Informacje bibliograficzne