Obrazy na stronie
PDF

aż do r. 1687 stał: wtedy bowiem uchylił, przez złotą bulę Andrzeja II, prawomocnie utwierdzony waru. nek (1), że gdyby wbrew prawa monarcha co nowego postanowił, mogą stany odmówić mu posłuszeństwa.

§ 43. Do wykonania przysięgi przystępując Król węgierski, dawał narodowi tak nazwany dyplom, czyli zapewniał go na piśmie, że wszelkie podane sobie, a przez siebie przyjęte warunki wypełni święcie. Ten dyplom będąc znany i w Polsce, pochodził nie od Króla, lecz od narodu: naród bowiem dawał go monarsze na dowód, że, ponieważ przysięgę na umówione warunki złożył, więc może odtąd rozpocząć swe rządy. Jagielonowie nie składali przysięgi, dawali tylko zapewnienie na piśmie, że prawa i przywileje narodu świę. cie zachowają. Przysięgali więc sami tylko Królowie wolno obieralni, a najprzód Henryk Walezy, który (r. 1573) między innemi złożył przysięgę na to, że gdyby słowa nie dotrzymał, uwolni tém samém od należnego sobie posłuszeństwa naród. Następnie Zygmunt III, gdy mu zarzucono, że umówione warunki łamie, obwarował na sejmie (r. 1607, 1609) rzeczoną przysięgę, i wyszczególnił przypadki, w ktorych naród miał być od zaprzysiężonego mu posłuszeństwa wolny. Na to prawo i Stanisław August (r. 1764) przysięgł (2).

§ 44. Przed rozpoczęciem panowania, powinien był jeszcze nowy monarcha pogrzeb dawnemu Królo

(1) Porówn. Kelemen, histor. 123 przyp. d.

(2) Tak zwane articuli Henriciani w Vol. II. 862 nstpn. Zobacz manifest obojga polskiego i litewskiegn narodu, posłuszeństwo Zygmuntowi III wypowiadający, który z rękopisu w dodatku do Pism. str. 264 wydałem, tudzież uchwały sejmowe z r. 1607, 1609, które manifest ten spowodowały. (So w Vol. II. 1637, 1659, przysięga Stanisl. Aug. w VOL VII. 302 znajduje się.)

On

[ocr errors]

wi sprawić, ukoronować się, i tytuł przybrać. Na to wszystko czas przy elekcyi naznaczano; uroczystość zaś koronacyjną, prawa opisały. Był to akt nader wa. żny, po dopełnieniu którego monarcha polski, nowych już pieczęci używając, rozpoczynał panowanie od potwierdzenia praw krajom zunijowanym, a przeciwnie węgierski, zaraz po przysiędze sejm złożywszy, rozpoznawał na nim stan kraju. Toż było niegdyś i w Czechach; ale od czasu Ferdynanda II, Król, bez względu na to, czy się koronował, lub nie koronował, rozpoczynał swe rządy.

§ 45. Korona więc i koronacya utwierdzały prawo królewskie. Carowie moskiewscy monomachowską (1), serbscy tak zwaną Konstantynową, czyli Cesarza Konstantyna Wielkiego koroną (2) się zdobili. Królowie czescy mieli święto-wacławską (3), polscy bolesławowską, węgierscy święto-stefańską koronę. Dwie ostatnie miały swoje przyrządy (insignia) własne. Pierwsza posiadała tak zwany szczerbiec ijabłko majestatyczne (4), druga prócz jabłka, płaszcz i pałasz ś. Stefana miała i dotąd ma: nie są wiadome przyrządy reszty koron. Prócz monomachowskiej, istnieje po dziś węgierska korona, a polska, którą się Bolesław Chrobry r. 1025 koronował, zapodziała się gdzieś, wraz z szczerbcem i jabłkiem, przy najściu na Kraków wojsk austryackich (r. 1794). Czy korona, którą kładziono na głowę serb

(1) Nazywano je monomachowi regalii, które się z większego i mniejszego berła (posoch, niby dzida ś. Maurycego, o której artykuł Aleks. br. Przezdzieckiego w Bibl. Warsz. r. 1861 umieszczony porówn., i skipetr sceptrum), tudzież z tronu (česl) składały. Patrz Wichodi p. t. wyrazami.

(2) Piesó srpsk. III. 80.
(3) Porówn. Czas r. 1831, 1 str. 17 4.
(4) Polska i t. d. IV. 351 astpn.

skich Carów, była rzeczywiście ową, jaką się niegdyś, według mniemania ludu, koronować miał Konstanty Wielki, lub czy podanie o niéj jest wymysłem pieśniarza, odgadnąć nie umiem. .

§ 46. Wypadałoby w tém miejscu zrobić ustęp o uroczystościach, według których się odbywały sej. my konwokacyjne, daléj elekcyjne, nakoniec koronacyjne: powodując się atoli uwagą, którąśmy w I tomie ($ 39) o zakresie dzieła tego uczynili, gdzieśmy powiedzieli, że nie piszemy starożytności prawa, ale historyą zasad jego i rozwoju tychże zasad śledzimy; więc dla przyczyny téj do dzieł wyłącznie się uroczystościami zajmujących (1), tudzież do osobnego w następnym tomie o archiwach mającego się pomieścić rozdziału, odsyłamy czytelnika. W rzeczonym rozdziale pieczęcie opisując, znaki też na nich wyciskane, herbowe i urzędowe opiszemy. Teraz zaś idąc daléj w opowiadaniu rzeczy przedsięwziętéj, zastanowimy się przedewszystkiem nad tytułem monarszym, z którym się prawa carskie i królewskie łączyły ściśle.

$ 47, W pismach wyrażał monarcha swój tytuł cały lub krótki, i takiż wyrażano w podaniach do niego czynionych, prywatnych i publicznych. Tytuł cały obejmował kraje obecnie i niegdyś, choćby przez czas krótki, posiadane. Król więc węgierski pisał się monarchą Dalmacyi, Kroacyi, Rascyi (Bośni), Serbii, Ga

[ocr errors]

licyi, Lodomeryi, Komanii, Bulgaryi i Księciem salernitańskim; czeski Margrabią Moraw i panem krajów w nich leżących, a mianowicie księstwa jemnickiego, igławskiego, znojmskiego, brneńskiego; dalėj się Księ. ciem Łużyckim, luksemburskim i szląskim tytułował, wyszczególniając po imieniu kraje tego księstwa (1); polski pisał się wielkim księciem litewskim, ruskim, pruskim, mazowieckim, żmudzkim, kijowskim, wolynskim, podolskim, podlaskim, inflandzkim (Livoniae), smoleńskim, siewierskim, czernichowskim (2). Władzcy, czyli, jak się tytułowali, Sebastokratory serbscy, odkąd (r. 1392) z Turkami układ o płacenie haraczu zrobili (3), stanęli w tym do nich stosunku, w jakim niegdyś (według uwagi w $ 52 tomu pierwszego rzuconéj) do Cesarzów carogrodskich zostawali, nie prze. stając nigdy uważać się za władzców serbskich (4). Ostatnim takim władzcą, a oraz Arcybiskupem w swym kraju, był zmarły r. 1516 Maksym, wnuk Jerzego Brankowicza (5), po którego śmierci Turcy Serbią najsrożéj ucisnęli. Przed tym rokiem, jeszcze się ten i ów Knez, jak między innemi władzca wyspy Spoletu, jak Książe Hercogowiny, tytułem niemieckiego Ercega,

[ocr errors]
[ocr errors]

(Hercega, Heerzog) mianował (1); odtąd i to ustalo. Najwięcej jest do powiedzenia o tytule Carów moskiewskich.

§ 48. Gdy upadło serbskich władzców znaczenie, w tym samym czasie szedł górą tytuł Kniaziów ruskich, ale nie daleko zaszedł. Wiadomo z drugiego tomu, że Rusini zwali'władzcę swego najwyższego „Wielkim Księciem“, inaczej się teraz niż dawniej na prawo jego do tronu zapatrując. Niegdyś tylko najstarszy Książę w rodzie panujących Rurykowiczów śmiał się tak tytułować; lecz odkąd Tatarowie wyznaczać zaczęli, kto z pomiędzy nich ma godność tę piastować(2), odtąd rwali ją ciż Rurykowicze na wszystkie strony, i przywłaszczali sobie. Wtedy to władzcy tej Rusi, która u Litwy wsparcie jakoweś znajdowała, za innym się tytułem oglądać zaczęli. Pierwsi Książęta haliccy tytułu Króla zapragnęli, wysoko teraz ceniąc, co niegdyś lekce ważyli. Wiecéj albowiem niegdyś u nich „Kniaz, Wielki Kniaz, samowładzca“ niż „Król“ (według wyrozumienia ich „Królik“) znaczył (3). Przeci

[ocr errors]
« PoprzedniaDalej »