Obrazy na stronie
PDF

co gdzie zaszło, czyli, jak się wyrażano, dowody na tych, którzy w czem przewinili, zbierał i donosił. Drugi na praweż (znany z § 96 tomu trzeciego ten wyraz) brał oskarżonych. Trzeci tygodniowo, co drugą niedzielę, mieniajac się z kolegami w służbie, pełnił swą, powinność przy jakowym urzędniku, lub na carskim uwijał się dworze (1). Czwarty zwał się od płacy, którą co cztery miesiące (tret') brał. Wszyscy w ogóle urzędowymi mianowani bywali mężami (prikaznije Ijudi). Głównie ich do wybierania poborów używano. Wolno im było wziąć od mieszkańców, co kto dał dobrowolnie (wzjatki), ale gwałtem dopominać się o żywność (korni), lub brać podarki (posuły, kubany) surowo zakazywało prawo (2). Od służebników tych należy tak zwanych biełomiestców wyróżnić, których z pomiędzy siebie wybranych, gmina urzędom sądowym do pomocy nadsełając, wolnymi przez to od wszelkich ciężarów czyniła (3). Sługami też bywali Stolnikowie i Strapczowie, którzy brali i pieniężne zasiłki, jeżeli uposażenie ich, dane im w roli, było szczupłe. Co pół roku mieniali się służbą, którą na dworze lub za dworem pełnili, gdy z podróżującym Carem, lub też w posełkach, udając się tam gdzie kazał, jeździli. Wtedy brali też dyety, lub żywność, którą wożono za nimi kosztem carskim. Jadącym w poselstwie urzędnikom dodawano do pomocy tak nazywanych nowych {nowi), czyli na czas poselstwa przyjmowa

[ocr errors]

nych do służby i w potrzebne przybory (w szaty i konie) opatrywanych ludzi, które za powrotem skarbowi zwracali, jeżeli im z takowych Car nie zrobił podarunku. Urzędnik, który się dobrze wywiązał z polecenia, brał w nagrodę sobolową, od 200 do 500 rubli wartującą, szubę (1).

ROZDZIAŁ PIĘTNASTY.

Zjazdy, Sejmiki, Sejmy.

§ 136. Były i teraz szczególne i ogólne, znane nam z drugiego tomu (§61 nstpn.), zgromadzenia narodowe, które najprzód w Czechach zjazdami i sejmami zaczęto nazywać dobitnie. Przez pierwszy wyraz rozumiano publiczne, jednej prowincyi, powiatu, lub nawet ludzi jednego stanu, a przez wyraz drugi pojmowano całego kraju obrady, czyli polskie dawne wielkie wiece, albo tak z czasem nazywane sejmy. Znano i u Rusinów, tudzież w moskiewskiem państwie, zjazd i wiece, znano nadto sobory (2), ale te ani do czeskich, ani do polskich nie były podobne zjazdów i sejmów. Polskie bowiem naprzód potoczne, a następnie urzędowe pisma, wyrazowi sejm »ie tylko takie jak u Czechów, lecz daleko wyższe nadały znaczenie, postawiwszy go na równi z dzisiejszym parlamentem angielskim, po roku 1573 osobliwie. Skoro to nastąpiło, wtedy, co z pism Reja i Marcina Bielskiego widać, i pol

[ocr errors]

ski zjazd, z wyrazem toiece zespoliwszy się, ustąpił miejsca zyskującemu, za panowania Jagieły, charakter publiczny sejmikowi. Inszy kierunek wzięły ruskie wiece i moskiewskie zjazdy. Pierwsze będąc długo niby tak od Polaków nazywaną ziemską i koronną radą, w znaczeniu senatu braną, poszły z upadkiem gmin, nietylko wiejskich lecz nawet miejskich, w zapomnienie (1). Drugie w moskiewskich się gminach i ziemstwie w długie utrzymały wieki (2), znacząc tu niby toż samo, co polskie i węgierskie sejmiki. Były więc moskiewskie zjazdy gminną i ziemską radą (3), dopóki się na rodzaj konwokacyjnych i koronacyjnych polskich sejmów nie wykierowały. Ponieważ węgierskie sejmy i sejmiki łacińską nomenklaturą, co przypominam, oznaczane, miały takie co w Polsce znaczenie, wynika samo z siebie, że kto sejmowość słowiańską opisywać przedsięweźmie, ten od Polski i Węgier zacząć powinien. Jakoż tu tylko reszcie Europy,prócz Danii a poniekąd i Anglii, nie znane sejmiki, rozwinęły się w pełni; tu, w zjednoczonych z węgierskiem pań

[ocr errors]

stwem królestwach, a osobliwie w Chorwacyi, od roku 1218 do 1700 i później, osobne, zjazdami (generalis comitatuum congregatio) zwane, w pierwszym i drugim poszycie zbioru Kukuljewicza wyszczególnione, odbywały się prowincyonalne sejmy. Spojrzyjmy najprzód na związek zjazdów i sejmów z sejmikami.

§ 137. Naradzając się o powszechnem dobru monarcha, wzywał na radę nie tylko koronnych, ale i tych urzędników, którzy w miejscu, gdzie obradować przedsięwziął, władzę piastowali. Jeżeli zaś wyłącznie na korzyść ludzi oddzielnem się prawem rządzących obradować miał, wtedy i urzędników tymi ludźmi władnących, na radę, osobliwie Kazimirz W., wzywał. Weszło ztąd w zwyczaj, że wraz z koronnymi, ziemscy i miejscy urzędnicy na zjazdy uczęszczać zaczęli (1), a obok nich występowali, wielkie znaczenie w tych obradach mający, ziemianie. Znaczenie tych doszło do wielkich rozmiarów za Kazimirza Jagielończyka, który roku 1454 na zjeździe nieszawskim przyobiecać miał, żadnych praw nowych nie stanowić, ani ziemian na wojnę nie wzywać, bez poprzednio odbytych w każdej ziemi sejmików. Większego nabyły r. 1468, gdy na sejmikach zaczęto obierać posłów. Największego zaś nabrały za Aleksandra, który przyrzekł r. 1504 (Vol. I. 299, 300) nic bez rad i ziemskich posłów dla obywatelów uciążliwego, na coby powszechna nie zaszła zgoda, nic stanowić. W tym celu Król albo do ziemi zjeżdżał, albo też ziemian przed siebie

(1) Statuta Kazimirza Jahielończyka z r. 1454, nieszawskiemi zwane, o których zobacz Bandtkego w jus pol. 287, 283 i Lelewela Polaka dzieje 111, 154, 155. Tegoż Króla przywilej Rusi 1456, u Bandtkiego jus poL 29 2, 293, dany porównaj.

do stolicy wzywał. W miarę jak się drugie częściej niż pierwsze wydarzało, musiały zjazdy, coraz większej nabierając wagi, zamienić się w sejmy.

§ 138. Nader jest ważnem panowanie Jagieły dla polskiej sejmowości. Za rządów bowiem jego sejmiki uprawnione, i najprzód ze zjazdami, jak rzekliśmy, ■ połączone, następnie od nich odłączone zostały. Rzeczone zjazdy jeszcze przez czas niejaki pod nazwą sejmikow jeneralnych przetrwawszy, (jeszcze r. 1685 sejmik taki w Słonimie odprawiła Litwa), poszły na zawsze w zapomnienie. Siad ich pozostał w dawnych polskich posiedzeniach prowincyonalnych, podczas sejmu odbywanych. Dziś w sejmach ludów europejskich, pod nazwiskiem kółek poselskich, rzeczone zjazdy dotąd się utrzymują. Na tych zebraniach, posłowie według zbiorowego porozumienia się, co do wspólnego programatu politycznego, narady swe prywatnie odbywają.

§ 139. Obradowali bez ustanku Jagielonowie, lub obradować kazali, za wiedzą wszakże i upoważnieniem naczelnej władzy krajowej, bez czego obrada była prostą tylko ziemian schadzką (1). Ponieważ to, jak się ze statutu wartskiego (§ 14) pokazuje, zrodziło z siebie urzędowy charakter mające, tak zwane małe roki, czyli sejmiki (particulares termini), postanowiono prze

(1) W itatucie łęczyckim z r. 1418 u Bandtk. jus. poL 196 czytamy: Statuerunt omncs domini cum COnseniD domini Saffranyecz Lanciciensis Capitanei ipso consentientc nomine domini Yladislai regit Polonia?, w statucie zad chełmskim z r. 147 7 (w tomie VI. 413 tego dzieła) staluta terrigenarum omnium eum potcstate et Toluntate Capitanei, a w uchwałach ląkoszyńskich z r. 1434 (u HelcL 296) dignitarii et ter' rigenae terrarum Lancicientit et Masodae facta ad im iccm coinentione statutu condiderunt.

« PoprzedniaDalej »