Obrazy na stronie
PDF

§ 12. Drugą poszli drogaSwabi, którzy skoro się, według domysłu w tomie pierwszym (§ 362) objawionego, a popieranego treścią całego dzieła mego, raz ze Swewami o panowanie ułożyli; to też wciąż z następcami ich, czyli z ludami słowiańskiemi, układając się o rządy, wynarodo wiali je po kolei. Przez zachodni kościół łatwo się do serc naddunajskich Słowian i do Finno-Madziarów wciskając (do rzymskiej bowiem dyecezyi należeli i drudzy), przyciągali do siebie wszystko, co było na podręczu, i z rzymsko-germańskiem łączyli cesarstwem. Tym sposobem Czechów najprzód dla kościoła rzymskiego i cesarstwa zjednali, chrzcząc w Rzeznie (Regensburg) kraju tego panów, kiedy jeszcze byli poganami, tudzież przyjmując pod swą opiekę młodszych panującego Ksiecia braci, i przeciwko niemu oręż im podając. Skoro zaś ci pokonali swego brata i monarchę, wtedy obu pod swą moc zagarniali, zawiązując z pierwszym, czyli panującym Księciem, niby to osobiste, kraju wcale dotyczyć się nie mające, umowy (unijej, a z drugimi się ustawicznie przeciwko niemu porozumiewając. Mimo osobistej, jak rzekliśmy, unii, Cesara Albrycht, gdy nu Wacławie III wygasł ród Przemysłowców, rozdawał (r. 1308) Czechy jako cesarstwa lenność, żenił swych synów z pozostałemi Króla Wacława córkami, i tak przeniósł koronę czeskiego kraju w swój dom rakuski, nie pytając sejmu, czy pozwoli na to. Syn Króla Jana, który z domu luksenburskiego z rakuskim bardzo blisko spokrewnionego pochodził, będąc na Cesarza wybrany, (Karol IV) zaw&rował w prawie, pod nazwiskiem złotej buli, równo dla Niemiec jak Czechów napisanem (r. 1356), że gdy z czasem ród jego wymrze, może wtedy wstąpić na tron czeski, kogo nań powoła naród (l). I powołali nań Czesi dom jagieloński, będąc k'temu poczuciem zdrowej polityki powodowani. W skutek wiec przez Jerzego z Podiebradu z Kazimirzem Jagielończykiem w Głogowie r. 1462 zawartej umowy, został czeskim Królem r. 1469 syn jego trzynastoletni Władysław. Atoli domu rąkuskiego polityka zachowawcza, jak poprzednio wpłynęła na to, ażeby nie wstąpił na tron czeski Fryderyk Margrabia zgorzelicki, i przez to, z Czechami słowiańskich nad Łabą położonych krajów nie zjednoczył; tak też wszelkich dołożyła starań, ażeby właśnie przez dom jagieloński nie tylko się mu tron czeski wrócił, ale nadto dostał się mu tron węgierski. Spełniły się nad spodziewanie rzeczonego domu nadzieje: z czeskim bowiem i węgierskim tronem dostała się z czasem pod jego panowanie wielka część Rusi i Polski. Zważmy tego powody.

§ 13. Według Notaryusza Króla Beli, weszli Madziarowie pod wodzą siedmiu mężów w sto ośm rodów za Karpaty, i zrzeszyli się z ludami różnej narodowości, które tam zastali, a między któremi Kumanowie, Szeklerowie, Biesowie (ci około Biecza w dzisiejszym jasielskim Galicyi austryackiej cyrkule zamieszkali), Bułgarowie celowali. To też Madziarowie odznaczali ich od innych, później z sobą zrzeszonych ludów. Pierwszeństwo między nowo nabytemi miały iliryjskie, chorwackie i dalmackie ludy, z których są dla nas najważniejsze w żupach zamieszkałe, a są ważne z powodu statutów na gminy czeskie, polskie i węgier

(1) Porówn. artykuł Tomka w O.as. XXXI. 4.

skie, światło wielkie rzucających. I ludy .te Polsko, Węgry i Czechy do siebie zbliżywszy, domowi rakuskiemu korzyści zapewniły wielkie. Jakże się to stało?

§ 14. Odwiecznie łączyła się Polska z cesarstwem przez małżeństwa; za Jagielonów zaczęła się łączyć i przez związki polityczne, które z Książętami szwabskiemi zawierała. W r. 1362 Rudolf, Fryderyk, Albert i Leopold bracia, a Styryi, Austryi, Korutanii Książęta, w swem i Meinharda, wyższej Bawaryi i Tyrolu władzcy, imieniu zawarli z Ludwikiem i Kazimirzem Królami polskimi umowę, mocą której zobowiązali się trzymać razem przeciwko każdemu, coby władzców tych najechał kraje, nikomu bez wzajemnego porozumienia się nie wypowiadać wojny, z nikim nie zawierać braterstwa lub sojuszu nawet (1). Któżby się był wtedy spodział, że właśnie ta umowa uściele domowi rakuskiemu drogę nie tylko do owładnienia Węgier, lecz i tak zwanej „Czerwonej Rusi", o posiadanie której spór po śmierci Kazimirza Wielkiego Polacy z Madziarami wiedli; któżby był sądził, że mu i drogę do zabrania księstw Zatorskiego i oświecimskiego, dalej do zagarnięcia hrabstwa spiskiego, a nakoniec do zajęcia Małopolski wskaże; i że nakoniec zabory te Węgrów i Czechów, w których imieniu dom rakuski je czynił, zbliżywszy do Polski, z nią je poprzyjaźnią. Dom rakuski upozorował zabór pierwszy przez to, że oświecimski Książe sprzedając księstwo swe Polsce, nie miał do tego prawa, wazalem będąc czeskim. Zaboru drugiego po prostu, bez dania przyczyny, dopełnił. Zabór trzeci tem usprawiedliwił, że

[ocr errors]

Węgrzyni dzierżąc przez lat kilkanaście Halicz, prawo do niego na dom rakuski przelali. Lecz oświecimski Książe, sprzedaż dzielnicy swej r. 1457 robiąc, zeznał wyraźnie, że poprzednio (r. 1454) uzyskał na to od czeskich Królów pozwolenie (1). Sami też Królowie węgierscy ogłosili, że prawa swe do Spiża sprzedali, a Ruś odstąpili Polsce (2). Dom więc rakuski, tronów wegierskiego i czeskiego dziedzic, urojone miał do Rusi i do dwóch owych księstw szląskich prawa. Zagarnąwszy je wraz z Haliczem pod swą władzę, tak samo się z niemi, jak z Czechami i Węgrami, obszedł. Wykażemy to w ciągu dzieła, i, co na tym zaborze zyskały politycznie rzeczone kraje, przedstawimy. Drogę do poglądu na to Ruś nam Polska, Litwa, i Moskwa uto ■ ruje. Czyniąc przegląd krajów, ich rządu, opowiemy, jak się z sobą i z narodami zachodniej Europy znosząc, unijowały, lub chciały unijować wzajemnie.

§ 15. Wędrujące z Azy i przez Kaukaz do Europy ludy, jedne do Skandynawii przeszły, a drugie w głębi dawnego normandzkiego władztwa i poza niem nad rzeką Kubanem osiadły. Tu w Tmutorokanie w czasach przedchrześciańskich założywszy sobie państwo drugie te ludy, zetknęły się znowu z pierwszemi, gdy Waragowie w Nowogrodzie i Kijowie panować zaczęli. Wtedy to rusko-waraskie powstało od Tmutorokanu do Przemyśla (3) ze wschodu na zachód rozciągające

[ocr errors]

się władztwo, w którem liczni (znamy ich przeszło tysiąc) Książęta władnąc, bardzo się wcześnie z Madziarami, Polakami i Litwinami pobratali: co miało ważne na losy księstw ruskich, a osobliwie halicko-włodzimirskiego i przemyskiego, tudzież tak zwanej BiałejRusi wpływy. Warascy owi Książęta zachowali w długie czasy normandzkie zwyczaje: myśleli i działali po skaudynawsku, włóczyli się po świecie jak inni Niemcy, kłócili się i nienawidzili wzajemnie, z wielkiem dla kraju, któremu panowali, nieszczęściem (1). Kłótnie te ułatwiwszy Tatarom zwycięstwo nad Rusią, na dwojaką ją, zadnieprską i przeddnieprską, podzieliły. Reprezentowała tamtę występująca w historyi pod r. 1175 po raz pierwszy Moskwa (2); reprezentowały tę kniażestwa różne, które, gdy Jerzy Książe halickowłodzimirski, w jedną całość połączywszy, odumarł r. 1337 (133b), nie zostawiwszy syna po sobie, wziął je po nim Lubart Gedyminowicz, zięć jego, i przekazał Litwie. Poszło ztąd, że jak niegdyś Litwini, Ruś koło Grodna, Wilna, Nowogródka, Mińska, Połocka i t. p. „białą" czyli od daniny tatarskiej wolną uczynili; tak teraz i resztę jej, czyli przed Dnieprem leżącą, uwolnili od haraczu. Poszło też ztąd, że za pośrednictwem tychże Litwinów spór, jaki o rzeczoną Ruś Polacy mieli z Madziarami, ustał na czas niejaki. Upomniał się bowiem Kazimirz W. o Ruś tę (która się, jak wy

(1) O tych ruskieh, nie słowiańskich lecz normandzkich Kniaziach, dzieło Kuniga, w drugim osobliwie tcnie, rozprawia szeroko. Porówn. też Zubrz. I. 12, II. 10.

(2) Tak podług Nestora, patrz I. § 82 tego dzieła; Strojew (w dziele Wichodi p. w. Moskwa) jut pod r. 1147 pierwsze w dziejach wystąpienie Moskwy kładzie.

« PoprzedniaDalej »