Obrazy na stronie
PDF

służyli; dawać opiekę podróżującym, gdyby się o nią zgłosili; sądzić nawet pod niebytność Starosty i Podstarościego. Do pomocy miał Burgrabia dodanego so. bie Odźwiernego, który się Wrotnikiem nazywał, i takież miał, co jego pryncypał, przywileje, to jest, że nie czynił służby wojennej, a za to ciągle zostawać musiał na zamku. To się szczególniej Burgrabiów krakowskich tyczyło, których Władysław Jagieło znacznie uposażywszy, powabnym ich urząd nawet dla Kasztelanów uczynił. Za czasów Kromera dziesięciu ich liczono. Ci li tylko strażnikami byli zamku, obowiązani równo podczas wojny jak i pokoju osobiście go lub przez zastępców obchodzić wkoło (1). To též, gdy rezydencyą królewską z Krakowa przeniesiono do Warszawy, ustał prawie ten urząd, zatrzymawszy wszelako dochody swoje. Dla tego téż ciągle bywał drogą łaski od Króla ulubionym osobom dawany (2). Winienem zauważyć, że polski i czeski Burgrabia, wielce się od niemieckiego różnił. Ten bowiem imieniem Cesarza sądził załogę wojskową w znakomitych od strony Słowian położonych grodach, jakim byla Norym. berga, granic cesarstwa od strony Czech, tudzież Dziewin (Magdeburg) i Miśnija, granic tychże od strony Polski pilnująca (3). To téż z przeciwnej strony Burgrabia słowiański pilnował pogranicza, i już pod r. 1048 jest w dziejach wzmianka o tym urzędniku (4).

(1) Porównaj Inwentarz p. w. Burgrabiowie, Podstarości, tudzież Długosza II. 139 i Kromera księgę drugą opisu Polski.

(2) Skrzet. I. 210.

(3) Porówn. Mittermajera Grundsätze § 135, Eichorna $ 290 nstp. Du-Cange p. w. Burggravius.

(4) Pod rokiem tym wspomniono o burgu w Znojmie (dziś Znajma) i pilnującym go Burgrabim, porówn. Rösl. II, str. VII.

Od uprzywilejowanych rodzin sprawowany ten urząd nigdy w Niemczech nie został służebniczym. Nie sły. chać bowiem o tém, ażeby i prywatnych burgami mieli rządzić Burgrabiowie, jak było w Polsce (1).

h) Hetman czeski. § 101. Polacy odważywszy się przenieść nazwę Starosty z mowy ludowej do stylu, że się tak wyraże, kuryalnego (2), już nie tylko urzędnika tego, lecz i Kapitana z nim pobratali (3). Tak sobie i Czesi, tudzież Morawianie, a więc i Szlązacy z swoim postąpili Starostą, którego Hetmanem (Heytman) dla przyczyn następujących nazwali. Powiedzieliśmy w $ 94, 95 tomu pierwszego, że dawny podział czeskiej ziemi na żupy i dekanaty ustał, a w jego miejsce nastał nowy, dzielący tę ziemię na kraje (4), co aż do naszych przetrwało czasów. Sięga ten podział wieku XIII, albowiem już się w statucie czeskim, r. 1300 spisanym znachodzi (5). Ustaliwszy się w latach burz husyckicb, przeszedł z Czech do Niemiec, i w XVIJI rozszerzył się wieku, z liczby XII do liczby XVI podskoczywszy (6).

[ocr errors]

Powodem do tego był duch czasu, który większéj sprężystości w zarządzie rozszerzonego wtedy państwa czeskiego, i większéj ścisłości w wymiarze sprawiedliwości karnej wymagał. Więc z nazwą kraju puściwszy w niepamięć Starostę, posadzili na jego miejscu zachodniego, po niemiecku nazwanego Kapitana: zkąd powstawszy Hetman (z wyrazu Hauptmann) zajął miejsce znakomite na dworze, w komorze, w grodzie i w ziemi (1). Był więc, jak się źrzódła czeskiego i morawskiego prawa XV–XVII wieku, tudzież dyplomata szlązkie wyraziły, Hetman caléj prowincyi (markrab. stwa morawskiego) naczelnikiemi, który że podrzędnych Hetmanów miał pod sobą, przeto się najwyższym nazywał. Był też Hetman królestwa, czyli Namiestnik, umyślnie na to, na czas niebytności w kraju monarchy naznaczany. Był na koniec Hetman miasta, którego Ferdynand I, r. 1547 dla sprawowania policyi w Pradze ustanowił. Jeżeli na przypadek niebytności Króla nie mianowano osobnego Hetmana, wtedy miejsce monarsze zajmował Burgrabia praski najwyższy, a Hetinan polskiego Starosty grodowego pełnił w ów czas obowiązek. Jeszcze Wszehrd o Hetmanie, jako Namiestniku wspomina, ale statuta tak Hetmana kró lestwa, jak i Hetmana kraju (w statucie Ferdynanda II. Kreishauptmanem nazywanego) w tém tylko, co Polacy grodowego Starostę, pojmują znaczeniu (2).

(1) Hetman, po czesku Heytmann, z przełożenia na niemiecki wyraz Capitaneus (wyraz caput tłomaczy się przez niemieckie Haupt, głowa) powstawszy, nie miał sobie w urzędach niemieckich odpowiedniego. Porówn. Glossar. v. Brinckmejer p. w. Capitaneus, Hauptmann (stronica 461, 964.)

(2) O tych Hetmanach mówi Wszehrd (rejestr wskaże miejsca), tudzież statuta. Kreishauptmann wspomniony jest w stat. Ferd. str. 456.

Tenże Wszehrd Hetmana komory, ozyli urzędnika skarbowego wspomina, którego pominęły statuta zupełnie (1).

on

ROZDZIAŁ DWUNASTY. Urzędnicy koronni i Ministrowie. § 102. Królewska godność Koroną się nazywała przenośnie, i urzędnicy ci, którzy z nią w bliskich zostawali stosunkach, koronnymi mianowani bywali przeto, że ukoronowany monarcha dawał im, jak prawo miéć chciało, dostojeństwa. Ktokolwiek się nie mógł pomiescić w ziemstwie, a w poczet nadwornych urzędników, których teraz za służebników, jak rzekliśmy, poczytywał naród, wnijść nie chciał, cisnął się do Korony, i choć, że się tak wyrażę, obetrzéć się o nią pragnął; bo przez to słał sobie drogę do wielkiego, jak się w Polsce wyrażano, urzędu, czyli ministerstwa, które po wojewodzińskiej godności, bylo najwyższym w hierarchii urzędów, w moc konstytucyi z r. 1768, szczeblem. Podawał téż przez to imię swe do potomności, podpisując się za świadka na wydawanych z kancelaryi królewskiéj aktach, tudzież kładąc swój na konstytucyach sejmowych podpis. Z tych jedynie konstytucyi Przewodniczego polskiego (Praefectus curruum) poznaliśmy, chociaż, jak twierdzi Kromer, miał ten urząd istnieć od dawna. Z nich téż dał się nam poznać winodulski Perman (2). Im słabszy był rząd, tém więcej i coraz więcej urzędników mnożył i rangował. Rok

[ocr errors]

W

1764, 1776 jest w Polsce pod tym względem pamięci godny. Co do stopni urzędów, różniły się carstwa od królestw, i znowu same między sobą nie zgadzały się królestwa, klassyfikując rosmaicie urzędników Koronie usługujących. I tak Carowie, chociaż wszystkich ró. wno uważali, zdawali się jednakże tych więcej cenić, którzy się bliżej osoby ich znajdowali.

§ 103. Zwróciliśmy w § 57 tomu drugiego uwagę czytelnika na klassyfikacyą urzędów czeskich, i powiedzieliśmy, że na czele wszystkich stał najwyższy Komornik, najwyższy Sędzia, najwyższy Burgrabia praski, najwyższy Podkomorzy, najwyższy Mincarz (1); a co się morawskich dotyczy, że ziemstwu, krajem pod niebytność Króla rządzącemu, przodkował Hetman i Marszałek (2). Te, pomnożone z czasem (rokiem oznaczyć tego nie można) wieloma innemi, spowodowały rozwój ziemskich urzędów rodowo pojmowanych, zwyczajem Niemców (3). Klassyfikując je statuta (4), przeznaczyły dla panów urząd Burgrabiego praskiego, tudzież Ochmistrza, Marszalka, Komornika, Sędziego i Kanclerza ziemskiego najwyższego. Władykom dały pisarstwo, czyli naczelnictwo znanych nam z poprzedniego tomu desk ziemskich, dalej podkomorstwo i burgrabiostwo hradeckiego na oprawę Królowej przeznaczonego kraju; burgrabiostwo zaś Karło-tyńskie (Karlstein) spólnym dla panów i Władyków uczyniły. Każdy z tych urzędów miał sobie właściwe na publicznych obradach, obok Króla przeznaczone miejsce.

[ocr errors]

(1) Palacki w Czas. V. 3 str. 307.
(2) Knig. Towarz. 26, 124.
(3) Eichorn $ 220.

(4) Porówn. o nich § 253 I. tego dzieła. Już pierwszy statut Władysława w tyt. urzadowe zemszti w ten je sposób podziela.

« PoprzedniaDalej »