Obrazy na stronie
PDF

mieć, jak na owe wieki, cywilizacyą wyższą, ażeby według statutów. a nie według swego widzi mi się sądził kolejno co pół roku, w tak zwanej gubnéj zasiadając izbie. Celem jego urzędowania było wygubiać lotrostwa i oczyszczać kraj z ludzi podejrzanych. Na drugie półrocze zasiadał drugi Starosta, albowiem dwóch zwykle i potrzebną dla obu, z włości i kości, jak się wyraża prawo, wybierano służbę. Kilka włości, posad, lub dóbr klasztornych, w jedno kółko zebranych, obierało Starostę, a z kółka tego utworzonych kółek kilka, czyli tak zwanych kości (która miarę ziemi na wysiew obrachowaną oznaczać ma), służbą opatrywało izby gabną. Za nastaniem Wojewody, rozpisywano wyborcze zjazdy, i po nastąpionym wyborze akt spisywano, który albo sami wyborcy, albo, jeżeli pisać nie umieli, duchowieństwo na zgromadzeniu obecne, za nich go podpisywało; następnie do Moskwy, jak rzeklišmy, poséłano ów akt po potwierdzenie do kryminalnej izby (gubny prikaz). Wybierano téż innych dla zasiadania w ziemskiej izbie Starostów, ażeby policyi, tudzież poboru skarbowych dochodów pilnowali; ażeby rozkła. dali nowo przez rząd nałożony podatek i wybierali go; ażeby kolej odbywania ziemskich powinności nazna. czali, i wyborom innych Starostów, którzy kolei téj pilnować winni byli (tak zwani jamscy, podwód dostarczający Starostowie), przewodniczyli; ażeby ich rachunku (otczet) sami lub przez wyznaczonych na to sprawozdawców (Szczetnik, od szczot, polskie poczet) słuchal:. Oni téż odbierali w ziemskiej izbie doniesienia (jawka) o wszelakiem przestępstwie, przyjmowali od ludzi wolostnych zażalenia, i gdzie należało, do gubnego Starosty lub do Wojewody, odséłali je po roz. poznanie. Ta właśnie, to jest, pososzno-ziemska służ

ba, jako ogólna i celu wytkniętego nie mająca, była nader dla wyborców i wybranych uciążliwa. Musieli pierwsi ręczyć za drugich, że służbę na nich włożoną wykonają, że, co kto winien, zapłaci skarbowi i t. p. Co jeżeli się inaczej stało, wszelkie ztąd wynikłe szkody nagrodzić byli winni. Wtedy jedyny do winowajcy leżał w tém regres, że szkodnika dawano za Pristawa, co znaczyło, że go kazano uwięzić, lub zmuszano do dania poręki, iż z kraju nie uciecze, nie zapłaciwszy tego, co winien. W czém jeżeli nie dotrzymał słowa, lub mimo przyrzeczenia uciekł, wówczas wyborcy szkodę wynagradzali, i dalej, na kim mogli, szkód swych poszukiwali. Unikano więc służby pososznej; jeżeli jéj zaś uniknąć nie mógł wybrany, żądał zapomogi, oświadczając gminie, że się włożonego naň obowiązku nie podejmie, jeżeli się mu ta na pewne wynagrodzenie nie złoży. Pojąć łatwo, że różnie to w różnych włościach i ujazdach bywało, i że, jak w Polsce opole od opola, tak i w Rossyi gmina od gminy odłączoną być pragnęła (1).

§ 87. Zwróceniem myśli ku gminie zakończę rzecz o ziemstwie, które dziś nie jest już, mojém zdaniem, na czasie; chociażby je jakie państwo słowiań. skie chciało i mogło w tém położeniu, co ustawa rzą. dowa polska z r. 1791 postawić. Natomiast możebném jest, a nawet konieczném, przywrócić gminę, albowiem ta w krajach słowiańskich, udzielne rządy niegdyś i teraz posiadających, istniała do czasów najnowszych, i dziś w Rossyi tudzież u Serbów istnieje. Serbia, po swojém odrodzeniu, oparłszy ją na rodach, gminę z du

[ocr errors]

chem odległéj starożytności słowiańskiéj zgodnie, nowo urządziła. Rody te zawsze były i dotąd są w pełni życia u zakarpackich Słowian, a przeciwnie z tej stro. ny Karpat wszędzie, prócz Rossyi starożytnéj (prócz dawnego państwa moskiewskiego), upadły one, i już pewno nie powstaną. Należałoby więc, urządzając na nowo gminę w Czechach, w Polsce i na Rusi, gdy na rodach niepodobna, na stowarzyszeniach ją rolniczych, o których się w następnym dziale, w artykule o miastach, nieco powie, oprzéć. Stowarzyszenia bowiem te mogą rodowość poniekąd zastąpić i zająć miejsce in. stytucyi, która się przeżyła i stała niepraktyczną. Właśnie na rodowości, będącéj, według słusznéj dzisiejszego pisarza chorwackiego uwagi (1), najdzielniejszym przeciwko zagrażającemu proletaryatowi środkiem, oparłszy Serbowie swe gminy (2), do staropolskich je opolów zbliżyli, przyznawszy im własne rządy i sądy, dawszy prawo rządzenia się przez urzędników obieralnych, a z kassy gminnej opłacalnych (dawni Słowianie nie znali tego), nadzorowanych zaś od komitetu, również przez gminę z pośrodka najznakomitszych obywatelów swych wybieranego. Zakazał rząd urzędnikom od korony zawisłym, mięszać się w czémkolwiek do rządu gminy i jego komitetu, a przykazał nieść pomoc, gdyby o to wezwani od nich zostali.

§ 88. Ziemstwo i jego do gminy stosunek wykazawszy, przystąpię do opisania ziemskich urzędów, które gdy z dworskiemi, tudzież mającemi się w nastę

(1) Utieszenović die Hauskomunionen der Südslaven, Wien. 1859.

(2) Porówn. das Staatsrecht des Fürstenthums Serbien, von Dr. E. L. von Tkalac. Leipzig 1838. i tamże (str. 61, 66 nstpn.) rozdziały: die Hausgemeinheit, die Gemeinde.

pnym wykazać rozdziale koronnemi urzędami miały powinowactwo, przeto opisując pierwsze, należy przytém na drugie zwracać ciągle uwagę. W poczcie urzedów ziemskich występują naprzód:

0

a) Komes, Knez, żupan. Rozpoczętą w pierwszym i drugim tonie dziela tego o Komesach i t. d. rozprawę dalej prowadząc, uważam, że com o stosunku dwóch pierwszych do wyrazu pan powiedział, zmieniło się o tyle, że u Iliryjczyków 'i Madziarów, Comes raz oznaczał magnata, który samego tylko monarchy podlegając sądom (1), urzędował w posiadanym dziedzicznie komitacie (2), i dla tego „dziedzicznym (3) i swobodnym nazywał się panem“ (4); a drugi raz urzędnika miejskiego, nawet z pomiędzy zagranicznych osób na czaś pewny (5) obranego przedstawiał. Komes taki, do polskiego Starosty podobny, niższym był od Komesa, komitatem wyłącznie u Węgrów zarządzającego, który zastępcę (vicecomes) sam dobierał sobie. Stosunek więc między dziedzicznym a obranym Komesem był taki, jaki mię. dzy królewskim a przez gminę wybieranym Starostą; między dziedzicznym zaś a rządzącym był taki, jak

(1) Wstęp do'statutu gminy Segni z r. 1340 w Arkiw. III. 170.

(2) Na ustawie granicznej (capitulum de metis) z r. 1324 w Arkiw. I. 190 stoi podpisany: Judex Curiae Comes Chanadiensis et Nytriensis aliisque Comitatus regni nostri tenentibus et honores.

(3) We wstępie do sta tutu gminy Segni stoi: fratres et filii Comitis, Bartholomei, Comites Vegle, Modruscie, Gezchae ac Vinoduli nec non Segnie domini naturales.

(4) Perpetui et 'liberi Comites, patrz Cynos. p. w. "Comes.

(5) Na jeden rok, porówn. . 1367 u Fej. IX. 4 str. 53, z tém co Du-Cange p. w. Comes civitatis mówi.

między Wojewodą a tak zwanym Starostą zakupnym, lub wszelakim naczelnie prowincyą rządzącym, a dobra w niej posiadającym panem. Po słowiańsku mógł się jeden i drugi nazywać Knezem (1) albo Županem (2), przyczepiając ten tytuł do pełnionego urzę. du, lub kładąc go obok imienia i nazwiska (3). Był to niby dzisiejszy spanoszony Grek, Żyd, i t. d. wołoski, który Dżupania, a żona jego Dżupaniasa, czyli panem i panią od krajowca nazywany bywa (4). W tém znaczeniu przeszedł Župan i zastępca jego, Podżupan, do języka madziarskiego. Wyrazy Ispan, ispany, które urzędnika komitatem naczelnie rządzącego dziś oznaczają, a które na Gespan przeistoczyli Niemcy, mają swój źrzódłosłów w Zupana nazwie (5); a znowu Zupan rzeczony, gdy oznacza służebnika, schodzi się wtedy w znaczeniu z ludowym Starostą, z Kmieciem i Włodarzem (6). Według statutu gminy gerbalickiej (§ 31) „Kmieć gdy kmietował" miał wysokie poważanie, co

[ocr errors]
« PoprzedniaDalej »