Obrazy na stronie
PDF
ePub

tego oznaczam tu w krótkości proces rozwinięcia się Mickiewicza, ponieważ łatwo by można sądzić, że późniejsze jego, nowe utwory poetyczne taką wartość mieć mogą, jaką im sam Mickiewicz nadał w swych odczytach, z drugiej strony dla tego, że zupełnie nie czuł się być powołanym do opiewania w późniejszych swych poematach wielkiego historycznego ruchu ostaniego powstania à w swych odczytach, nawet ledwie o niem wspomina. Przeciwnie zaś odbiera mniej znaczący wypadek: prześladowanie młodzieży na uniwersytecie wileńskim, za przedmiot jednego z większych swych poematów i do tego nawiązuje życie narodowe. Dla czego? bo w tem zdarzeniu brał sam udział, a powstanie przespał. Duch jego wyprzedził go, i uczynił niezdolnym do opiewania. Co było pełnem tajemnicy przed rewolucją, objawiło się w powstaniu. Zewnętrzna łupina owego pierwszego zarodku życia pękła i drzewo wolności przy zarzącym ogniu rewolucji mogło się rozwinąć we wszystkich kierunkach. Nie ma tu już przeczucia życia, ale jest życie samo, które na jaw wychodzi; fantastyczna poczja pełna obrazów, już tu nie starczy, lecz poezja całej prawdy

nie poezja jedynie uczucia, poezja żądzy, jaka przed rewolucją, mogła być stosowną, lecz zarazem poezja rozumu, uniesienia nad faktami dokonanymi lub dokonać się mającymi, poezja mająca objawić to, co się olbrzymio dźwiga w czasu obrotach. Téj poezji nie daje nam Mickiewicz w czasie porewolucyjnym. Powtarzamy, że spadek ten dostał się innym poetom, spoczywającym jeszcze poniekąd w łonie powstania jak Zaleskiemu i Goszczyńskiemu, którzy swemi pierwszemi poezjami objawili się jako poeci narodowi. Dla tego dodamy tu, że powstanie zniszczyło, a przynajmniej miało za zadanie zniszczyć prowincjonalne dążności poezji, które się okazują w dwóch wzmiankowanych poetach, a nawet i w Mickiewiczu i zawsze uważać będziemy to za usterek gdy w poematach opiewających ducha polskiego, dadzą się słyszeć przykre tony pojedyńczych prowincyonalizmów, które mogą harmonijnie brzmieć w pojedyńczych, pomniejszych rodzajach poezji, przedstawiających charakter miejscowy życia narodowego, ale nie powinny występować samodzielnie w zbiorowej epopei narodu. Od tej wady nie są wolnemi wszystkie nowsze poemata a nawet i Tadcusz Mickiewicza. Jak tylko rewolucja nadała swobodny

bieg całemu życiu narodowemu, gdy uczucie i myśl mogły się swobodnie rozwijać we wszystkich kierunkach, naówczas poetyczne utwory nie powinny byly trzymać się żadnych oznaczonych granic, żadnych form konwencjonalnych, lecz poruszać się musiały rytmem rozmaitym, wynikającym z bezpośredniego usposobienia samego poety. To stosuje się szczególniej do wyżej wzmiankowanych pieśni historycznych stworzonych podczas saméj wojny. Naturalnie nie może być mowy o żadnéj innéj poezji jak o lirycznéj w tak natchnionej chwili, jaką jest chwila walki za wolność i niepodległość. Poezij téj charakterem jest jak największa swoboda wyrażeń, może téż wydać doskonale wszystkie poruszenia ludzkiego serca i ducha. Takiemi są wzmiankowane utwory poetyczne, naprzód Dytyramby, Hymny, Modlitwy -- potem dawniejsze i nowsze śpiewy narodowe, osobliwie pieśni wojenne i piosnki dowcipne, satyryczne i tym podobne. Poezje takie, mogą zarówno być deklamowane i śpiewane. Do największej liczby dodano zaraz właściwą imuzykę, zostawiając odpowiednią melodje dawniejszą, która się już stała prawie narodową lub też dorobiono nową, która miała się stać melodją narodową, prawdziwa bowiem poezja narodowa, ma tę własność, że jeśli nie może być śpiewaną, przynajmniej wypowiadaną być może. W ten sposób nadaje się jej właściwy charakter... -- duszę. Same wyrazy gdyby były na papierze tylko odbite, wydrukowane do czytania, nie miałyby znaczenia tego, wewnętrzna ich wartość by zginęła. Ronią téż ją, za prawdę, jeżeli ich ciągła nie ożywia melodja, ratując od cielesnego rozkładu. Może jedna tylko Marsylianka, łączy w sobie oboje, dla tego też jest śpiewem nie narodu lecz świata całego. Nasz Mazurek: Jeszcze Polska nie zginęła,“ ma właśnie w sobie myśl ciągle żyjącego uczucia niepodległości. Pieśn trzeciego Maja, wkrótce przed rewolucją utworzona, lecz dopiero w czasie rewolucji doszła do swego znaczenia, zawiera w sobie oprócz idei niepodległości, jeszcze idee reformy narodowej. To są pieśni które śpiewano w pierwszéj chwili rewolucyi, nim się zrodziły pieśni saméj rewolucji.

Najważniejsze momenty rewolucji, stały się treścią śpiewów poetycznych; jako to: Noc 29 Listopa. Wypędzenie Konstantego - Wybór Dyktatora Detronizacya Mikołaja

.

[ocr errors]

Dalej, sama walka. – Zwycięztwa: pod Stoczkiem, Grochowem, Wawrem, Dębem, Ostrołęką, Powstanie na Litwie i Rusi Zdobycie Warszawy Przejście do Pruss i Austryi Emigracja Tryumf w Niemczech Przybycie do Francyi i tysiące innych chwil prywatnego i publicznego, wojennego, wewnętrznego i domowego życia narodu. -- W tych poezjach wziętych z życia i opiewających pojedyńcze momenty jego, wypowiada się w pełni duch ożywiający naród. Proszę was, Panowie, byście przejrzeli te poezje, których pojedyńczo nie przechodzimy, a nawet o wielu z nich nie możemy uczynić wzmianki, a przekonacie się, że one wypowiadają ten sam charakter, ten sam sposób zapatrywania się, jaki wzięliśmy za podstawę do naszej charakterystyki powstania. Głos, uczucie narodu w najwłaściwszem znaczeniu tego wyrazu, objaśniają się w nich, indywidua bowiem, śpiewacy, którzy te pieśni i poezje tworzyli nie byli żadnymi wysoko położonymi osobami, któreby rozważając całą sprawę, układali pojedyńcze zdarzenia, według obcych podszeptów lub życzeń stronnictw spisane; nie – były to indywidua, poruszające się w głębi narodu, wojownicy osobiście walczącyza ojczyznę, bezpośrednio biorący udział w walce, a zatem wypowiadający nie własne usposobienie ale usposobienie całego ogółu. Wypowiadają je w chwili, gdy się ono po części słowem, po części czynem objawia najwidoczniéj.

Tak powstaje poezja narodowa wznioślejszéj lub pozioméj treści; ztąd też jéj charakter plastyczny i jasno się wypowiadający. Nie zawsze też jeden poeta, te wszystkie pieśni tworzy, bywa ich téż wielu zgodnie śpiewających w jednym i tym samym duchu. Jest to chór spiewaków którzy śpiewają hymn narodowy, symfonię wokalną wolności. Wyszukajcie mi tam choć jeden jedyny głos, któryby opiewał czyny mężów co stali na czele rządu i mniemali, że mogą zbawić ojczyznę swemi mądrymi, politycznymi układami i dyplomatycznemi sztukami, wskażcie mi choć jedyną pieśń, któraby była utworzoną na ich pochwałę, a przyznam, że ci mężowie pojęli rewolucję, że byli godnymi i zdolnymi do pokierowania nią. Ta więc poezja narodowa jest najostrzejszą krytyką na czynności kierowników powstania, jest ona także najwłaściwszą do uwydatnienia nam jego ducha, tak

jak go sam naród pojmował. Z tego pokazuje się najwyraźniéj, że czyny historyczne muszą być sądzone nie według widoków partyj usiłujących je sądzić, wedle swych celów, lecz podług ducha rzeczywiście żyjącego w narodzie. Na poezję rewolucyjną narodu należy patrzeć, jako na dusze, jako na najwierniejszy wyraz życia rewolucyjnego.

Na dowód tego cośmy powiedzieli, przytoczymy pojedńcze poezje, śpiewy i pieśni, nie zajmując się osobistościami indywiduów którzy je utworzyli, chociaż z nich wielu znakomite potém zyskało imie. Ich losy dotąd są nam mało znane; powiemy co nam wiadomem, jakkolwiek to dla samej rzeczy obojętna. To jednak, co o ich życiu wiemy, dowodzi, że byli żołnicrzami wolności i zarazem poetami poetami, którzy na sposób czysto słowiański otrzymali poetyczny chrzest, nie przy szmerze kastalskiego źródła, ale w szczęku i brzęku broni. Nowi Bojanie, nowe Lumiry, nowi Zaboje - do których zawołać można słowami czeskiego bohatera śpiewu:

Wyście serce ku sercu zaśpiewali pieniem
Z środka goryczy,

wy jak Lumir ów
Co potęga pień i słów
Wstrząsał Wyszehrad i włości wzruszeniem
Wstrząsacie braćmi, wstrząsacie ich duszą.
0! takich piewców bogi kochać muszą.
Piejcie o piejcie! wam jest dar od bogów
Pieśnią zagrzewać serca przeciw wrogów.

Poezje te ukazywały się po największej części w pismach politycznych ówczesnej rewolucji. Największa liczba ogłoszoną została później w Paryżu w oddzielnych drukach, które i dziś jeszcze wychodzą. Wiele znanych mi nie zostały ogłoszone wcale, byłoby przeto zasługą, gdyby te wszystkie pojedyńcze pieśni zebrano i drukiem ogłoszono. Zbiór ich był już drukowanym podczas powstania, lecz pewnie nie zawierał wszystkiego i dziś jest rzadkim.

Obejmujemy okres od 29. Listopada 1830 r., aż do 1832, po którym, jak wiadomo, duch rewolucyjny pomału się uspokoił i emigracja rozpoczyna swe życie porewolucyjne. Poezje dotyczące tego czasu, różnią się tem od późniéjszych, że najczęściej

były tworzone pod bezpośrednim wpływem wypadków, gdy tymczasem późniéjsze odnoszące się do nich, powstały pod wpływem wspomnienia i nietylko opiewają rewolucję ale je ogólne losy narodu.

Rozpoczynamy nasze przytoczenie dowodów od poezji do Matki Boskiej Hymn do Boga Rodzicy.

Hymn ten uważać należy jako prolog do dramatu powstania, jako wstęp do bohaterskiej narodowej pieśni. Jest w nim w pewien sposób wypowiedziany i charakter narodowy powstania, i idea będąca jego podstawą, z czego się zaraz dostrzedz daje, iż autor uważa się za wieszcza narodu. Czujemy, że w nim bije serce jego, że przezeń przewiewa duch narodu. Treść i forma są z sobą w zgodzie, a całość nosi piętno wyższego poetycznego natchnienia, którego źródłem nietylko piersi poety, ale sam duch narodu. Poeta zaczyna wezwaniem do Matki Boskiej. Jestto wezwanie starożytno-chrześcjańskie. Jak Grecy zwykli byli zaczynać swoje hymny od wezwania do Zeusa, Pallady ateńskiéj, Appolina i Cerery i wszystkich bóstw, które uważali za opiekuńcze duchy rzeczypospolitéj, tak rozpoczyna nasz poeta swój hymn do Matki Boskiéj. Wiecie, że Ona jest uważaną za bóstwo opiekuńcze, za ukoronowaną Królowę Polski, za jedyną prawą Królowę Rzeczypospolitej, nieuznającą żadnych dziedzicznych dynastyj z bożéj łaski. Już na innem miejscu mówiłem o téj idei z okoliczności podobnego hymnu Mickiewicza i powiedziałem, że uwielbienie dla Maryi, jako patronki opiekuńczej życia narodowego, było przedmiotem wielkiej liczby pieśni poetów narodowych. Jestto narodowy kultus szczególnego rodzaju, który się u nas najsilniej objawił w poezji, jak u Włochów w malarstwie. Śpiewem do Matki Boskiej rozpoczyna się historja chrześciańska Polski. Śpiew ten , jak wiadomo, został utworzony, przez Św. Wojciecha, przyjaciela Bolesława Wielkiego i od tego czasu śpiewano go jako hymn wojenny, z którym Polacy szli do boju. Dzisiaj może się wydawać dziwném, że ta czysto religijna pieśń nie zawierająca w sobie nic światowego, przyjęta tylko uwielbieniem Maryi, mogła uznana być za hymn wojenny. To jednak, nie powinno dziwić, gdy się zważy, że ten hymn w owym. czasie wyrażał tylko, że lud pod wielkim królem połączony w jedno państwo, wyznawał

7

« PoprzedniaDalej »