Obrazy na stronie
PDF

Największa liczba wielkich polskich poetów nowego czasu pochodzi z Litwy. Głęboki liryczny charakter cechuje wszystkich. Nauka przeto w tym litewskim charakterze znalazła najpłodniejszą podstawę. Widzieliśmy już jaki miała w początku kierunek, i jaki przyjęła około dwudziestego roku. Litwa, a raczej uniwersytet, przeznaczony był do nadania całej polskiej literaturze nowego zwrotu. W obrębie dawnego państwa polskiego Litwa i prowincye ruskie tworzyły Wschód, Królestwo z Krakowem i Wielko-polską Zachód. Ostatnia była kolebką narodu i od początku zostawała w ciągłem zetknięciu z Europą, przesiąkła europejską kulturą, i w historyi literatury uwydatnia tylko te gałęzie jako narodowe, które pokrewne były politycznemu wykształceniu, to bowiem polityczne wykształcenie pochłaniało w Polsce głównie wszystkie siły duchowe. To polityczne wykształcenie udzielili Polacy swym politycznym braciom Litwinom i Rusinom, tworząc jedyny w swoim rodzaju związek ludów, ożywiony przez długie czasy jednym i tym samym duchem.

Królestwo konstytucyjne zdawało się być przeznaczonem do politycznego połączenia tych prowincyj. Że zaś to połączenie przyrzeczonem zostało przez Aleksandra, wszystkie więc usiłowania Polaków zwróciły się do tego, aby swem wystąpieniem pozyskać sympatyę braci, ich wzrok na siebie zwrócić i los ich połączyć ze swym węzłami nierozerwanemi. Na wypadek, gdyby to połączenie miało być przez rząd w wątpliwość podane, chciano je przywieść do skutku siłą. W Królestwie więc głównie zaprzątała umysły polityka. Literatura szła sobie dawną, utorowaną, wyrównaną, prostą, nudną, filisterską drogą. Przy tem wielkiem politycznem dążeniu nikt nie zdawał się myśleć o jej odrodzeniu. Sam uniwersytet warszawski był raczej zakładem wychowania urzędników, niżeli instytucyą naukową. Pod tym względem stał on daleko niżej od wileńskiego. Stowarzyszenia polityczne tu powstające nosiły bardziej charakter obcy niemieckich uniwersytetów, gdyż i sam uniwersytet podług ich wzorów był zorganizowanym, Później związki te przybrały charakter rodzinny, ale z nauką niemający żadnego związku. Pod okiem rządu, pod kierunkiem Szaniawskiego i Nowosielcowa, wykształcenie naukowe nie mogło zakwitać. Szaniawski wprawdzie był wysoko wykształconym mę

żem; był on prawnikiem, publicystą, filozofem i uczniem Kanta, pierwszym, który niemiecką filozofię do Polski wprowadził. W czasie od 1794. do 1815. uchodził za największego patryotę i pisarza, później był cenzorem, szpiegiem i prawie zdrajcą ojczyzny. Z równą gorliwością, jak dawniej pracował na dobre imię, tak później na złe. Co najbardziej jest zadziwiającem, że ciągle pozostał ubogim, i nigdy nie dostał żadnego tytułu ani orderu. Mickiewicz słusznie twierdzi, mówiąc: że systemata filozoficzne popsuły mu głowę, i że on sam wzgardzone stanowisko cenzora podniósł do systematu. Utrzymywał on, że walczył tylko przeciw jakobinizmowi i materyalizmowi, w rzeczy zaś samej stracił wiarę w Odrodzenie Polski, nazywając jej ducha śmieszną polakieryą, i dla tego starał się w publicznem wychowaniu zaszczepić wszystko, cokolwiek utrudnić mogło przyszłe powstanie narodu.

Wiadomo, że po rewolucyi francuzkiej nastała restauracya, którą mniej więcej nazwać można absolutną reakcyą przeciw duchowi rewolucyjnemu. Jej głównemi ideami, przynajmniej we Francyi, były: katolicyzm, monarchia i arystokracya. W Polsce chciano je uczynić pierwiastkami życia politycznego. Tu One wszakże były wcale nie na miejscu.

Stan obywatelski nie doznał żadnej katastrofy jak we Francyi; trzymał się ściśle przy historycznem życiu przeszłości. Religia, państwo, nazwiska historyczne stanu szlacheckiego, pozostawały dotąd obok siebie w zgodzie. – Mimo to, duchowieństwo łacińskie, arystokracya, słudzy serwilizmu, opinia publiczna, starały się w tym kierunku działać i w tym kierunku wyrabiały. Rossya korzystała z tego, i wszystko, co tylko Polaków mogło powoływać do broni dla wywalczenia niepodległości, mianowano ateizmem, jakobinizmem, materyalizmem, wszystko to tłumiąc zarazem. – Usiłowano nadać duchowieństwu większą niezależność w stosunkach światowych, osobliwie zwiększyć wpływ jego na życie familijne. – Stanisław Potocki, który kierunek ten wyśmiał w niedosyć zrozumiałej alegorycznej powieści Podróż do Ciemnogrodu, został z urzędu złożony.

Po nim nastąpił Stanisław Grabowski, gorący obrońca duchowieństwa na sejmie 1818. roku. Od tego czasu obskurantyzm uczynił ogromne postępy. Dyrekcyą wychowania publicznego, kie

rował cenzor Szaniawski. Urządzono władzę policyjną, nadzorczą nad studentami. Bigoterya starych Polaków, starych kobiet, świętoszków obojga płci i hipokrytów podniosła głowę. Prowadzono propagandę dla rozszerzenia kierunku tych wyobrażeń. Z drugiej strony, arystokracya ubiegała się za prawami feodalnemi, nieznanemi dotąd szlachcie polskiej. Trzy mocarstwa, które dokonały podziału na Polsce, przyznały te prawa wielu magnatom. Konstytucya W. ks. Warszawskiego, odrzuciła instytucye majoratów. . Konstytucya Aleksandra również była dla nich nieprzychylną, utworzono jednak komisyą heraldyczną, która rozpoznawała tytuły nadane przez obcych. Byli więc pruscy, austryaccy, rosyjscy hrabiowie, margrabiowie, baronowie. Hrabia Zamojski i margrabia Wielopolski starali się swoje majoraty przywrócić, które de jure ct de facto zostały zniesione. Aleksander na krótko przed zgonem przyrzekł utworzyć sześć majoratów. Czartoryskich na Puławach, Zamojskich na Zwierzyńcu, Potockich na Wilanowie, Krasińskich na Opinogórze, Rożnieckich na Kałuszynie i Lubeckich. Widoczne tu już zarody tego co w przyszłości podkopać miało rewolucyę 29. Listopada 1830. r.

Grabowski, Szaniawski, Nowosielców nadali rządowi tendencyą religijno-polityczną. Nowosielców jako członek rządu tymczasowego rossyjskiego w Warszawie, od r. 1818, jako radca administracyi zajmował się przez lat sześć finansami królestwa. Gdy jednak Lubecki objął ministerstwo skarbu, Nowosielców przyjął nadzór nad duchem publicznym, prowadzeniem się młodzieży i moralnością narodu. Dla Konstantego był on niezbędnym. Chociaż sam pijanica, ateusz, materialista z przekonania, rossyjski Werres, z gruntu niemoralny człowiek, propagował jednak kierunek religijny, i wspólnie z Szaniawskim kierowali wychowaniem publicznem. Przeczuwał on rewolucyę bo pojmował ducha Królestwa konstytucyjnego. Zwykł był mawiać: Polacy są rodowitemi jakobinami, rewolucya tkwi w krwi tego narodu, ssą ją razem z mlekiem swych matek. Miałby słuszność, gdyby przez rewolucyę rozumiał zrzucenie jarzma rossyjskiego, przez jakobinizm, nienawiść przeciw niemu. Lubecki był jego przeciwnikiem na dworze W. ks. Konstantego i zbijał zawsze jego zapatrywania się w radzie administracyjnej. Szaniawski, Grabowski i Nowosielców tworzyli

[ocr errors]

więc podłą trójkę hultajską, spółkę świętoszka, szpiega i opoja, której dostała się komisya Rządowa Oświecenia publicznego, czyli wedle właściwego wyrażenia komisya Ociemnienia. Nakoniec wyższe duchowieństwo Polski z owego czasu nie potrafi się nigdy oczyścić z winy, że ubiegając się za nieduchownym celem, przeniewierzyło się swemu obywatelskiemu i patryotycznemu charakterowi, stając się narzędziem rządu rossyjskiego. Rząd popierał przewagę duchowieństwa, gdyż w Polsce jak w Portugalii, Hiszpanii i Francyi, na katolicyzmie opierał swoje despotyczne dążności. To też zyskało duchowieństwo wpływ wielki na sprawy rządowe i starało się zupełnie prawa cywilne usunąć. Ten wpływ duchowieństwa, to zupełne zaniebanie wychowania narodu, ten Ociemniający system w wyższem wychowaniu, szeroko rozpostarta policya tajna ta prawdziwa zaraza obyczajowa, oto główne zarysy polityczno-religijnej administracyi kraju.

Porównawszy ten stan ze stanem dopiero co przedstawionym w Litwie, każdy zgodzi się na to, co już powiedziałem, że Litwa przeznaczoną była do dokonania naukowego usamowolnienia narodu, Polska zaś politycznego. Oba te kierunki, jak Mochnacki w swej historyi ostatniego powstania zauważył, były pewnego rodzaju sprzysiężeniem. Jak dwa płomienie uderzyły one na siebie wkrótce po roku 1820. i rozniecały ogień, który miał wcześniej lub poźniej ogarnąć naród cały. Z tego krótkiego objaśnienia, łatwo pojąć, dla czego prawie w tym samym czasie, kiedy w Warszawie tworzono patryotycznie uorganizowane towarzystwa, w Wilnie nauka przyjęła zupełnie ten sam kierunek. Lelewela można uważać jako uosobienie tych obu kierunków. Jednemu i drugiemu dał on ducha, i dla tego też tak warszawianie jak i wileńczycy, uważali go za swego ziomka. Oba miasta, prowadziły jakby walkę na wyścigi o męża, który zdawał się tu i tam być niezbędnym. Lelewel daje pierwszeństwo Wilnu, wiedział on, że duch polityczny ludu nie zamarł a musiał się obawiać, aby znienawidzone postępowanie obcego panowania, jeszcze bardziej rozdraźniwszy go, do zawczesnego niepopchnęło wybuchu. Dążył przeto do Wilna, aby czynem i słowem skrzepić przez Zana przygotowane już usposobienie młodzieży do innego kierunku ukształcenia naukowego. Lelewel jakby na nowo połączył historycznymi

węzłami, te dwa bratnie ludy i tym sposobem zniósł rozdział powstały ze stanowiska, jakie zajmował Czartoryski podczas wojny francuzkiej. Z tego wszystkiego, co powiedziałem, łatwo sobie wytłumaczyć, dla czego zjawienie się takiego męża w literaturze, jak Mickiewicz, nie nastąpiło ani wcześniej ani później, lecz właśnie w tym czasie, gdy już materyał i wola do czynu były gotowe i tylko na słowo Mistrza oczekiwały, aby przystąpić do dzieła. Czas ten, o ile nam się zdaje, określa stanowisko Mickiewicza, mianowicie stanowisko jego jako twórcy i przedstawiciela najnowszej poezyi. – Zauważyć tutaj muszę, iż Mickiewicz był sercem zakrwawionego narodu, którego cierpienia głosił, niebył jednak jego duchem , to jest duchem świadomym siebie. Wychodząc z tego punktu zapatrywania się, rozbiorę tak stanowisko Mickiewicza jak i jego prace poetyczne.

Wystąpienie Mickiewicza.

W dotychczasowym wykładzie chodziło mi głównie o zyskanie podstawy dla poezyi narodowej polskiej i oznaczenie punktu naukowego, z którego winna być badaną. Dawszy ogólną charakterystykę poezyi polskiej narodowej wśród innych Słowian, przedstawiłem wam, rozebrałem i wypowiedziałem moje zdanie o różnych zapatrywaniach, osobliwie panslawistycznem i messyaniczmem Mickiewicza, jakie możnaby wziąć za podstawy do ocenienia poezyi polskiej. Przy tej sposobności starałem się również scharakteryzować duch historyczno-politycznej i literackiej kultury Polski a przez to wskazać stanowisko z jakiego, sądzę, powinienem zapatrywać się na poezyę narodową polską. Nakoniec nakreśliłem charakterystykę epoki poprzedzającej wystąpienie Mickiewicza w kierunku duchowym, politycznym i starałem się dowieść, że stan wykształcenia Litwy był szczególniej właściwym do dokonania reformy literatury polskiej w dotychczasowym kierunku. Reformę tę przeciw jednostronnej dążności Śniadeckiego powstałą w umysłach dzięki usiłowaniu Zana, Gołuchowskiego, a szczególniej Lelewela w krótce po ustąpieniu tych mężów, byłaby po

« PoprzedniaDalej »