Obrazy na stronie
PDF
ePub

Oświęcimową już jako wdową po Floryanie (relicta olim generosi Floriani Oświęcim) '). Z innych, późniejszych źródel dowiadujemy się nadto, że Floryan pozostawił dwóch synów, Floryana i Wojciecha, z których pierwszy z pewnością starszy, przyszedł na świat w r. 1574, drugi niewiadomo kiedy, ale – rozumie się – w okresie czasu między r. 1575, a 1594. Wdowa Małgorzata żyła co najmniej do roku 1597 %), ale po tej dacie nie przeżyła prawdopodobnie calego dziesięciolecia, bo w dosyć licznych aktach z czasów od roku 1605, przechowanych w grodzie bieckim a dotyczących jej potomstwa, niema już ani jednej o niej wzmianki.

Po jej śmierci gospodarowali oczywiście w Siedliskach pozostali przy życiu jedyni dwaj jej potomkowie, rodzeni bracia Floryan i Wojciech.

III.

RODZINA STANISŁAWA OŚWIĘCIMA.

Wymieniony wyżej Floryan, brat Wojciecha, to ojciec naszego Stanisława, autora Dyaryusza. Datę jego urodzin, podaną już wyżej, można oznaczyć ze względną ścisłością, ale co do roku tylko, nie co do miesiąca i dnia; a to na podstawie powtórzonego w Dyaryuszu napisu grobowego, wedle którego Floryan umarł 29 grudnia r. 1650 W 77 roku swego życia. W chwili śmierci nie miał widocznie skończonych lat 77, a więc niezawodnie przyszedł na świat dopiero w ciągu roku 1574 %). Ze miał brata Wojciecha, świadczy o tem po raz pierwszy dopiero oblata aktu wniesionego do aktów grodzkich bieckich w r. 1614, w którym to akcie Floryan przeznacza na opiekuna wlasnych dzieci, na wypadek swej przedewczesnej śmierci, »Wojciecha z rzeczonych Siedlisk, rodzonego brata swego«, oczywiście obok własnej małżonki 4). Nie jest nazwany Wojciech w tym akcie ani w żadnym innym źródle młodszym bratem; przypuszczamy jednak, że był młodszym, bo skoro i on miał, jak okażemy niżej, w r. 1614 własne potomstwo, więc w razie przeciwnym należałoby oczekiwać, iż on raczej powinien był myśleć o opiece dla dzieci i przeznaczać w przewidywaniu wcześniejszego zgonu swego brata, Floryana, na przyszłego opiekuna tychże dzieci, gdyby nie on, lecz Floryan był młodszym; za starszeństwem Floryana przemawia też fakt, iż nosił właśnie imię, które było także imieniem ojcowskiem.

1) Tamże: Inscriptiones, t. 30, str. 250.

2) Ostatni ślad życia Malgorzaty znajduje się w jednym z aktów grodzkich bieckich z końca r. 1597 Acta castr. Biecensia: Inscriptiones t. 32, str. 194'.

3) Dyaryusz, str. 259.

4) Inscriptiones Biecenses, t. 41, str 553–550 (Oblata z napisem: Oświęcim tutores assignat, a z datą 5 marca r. 1014:

Mimo, że w miarę zbliżania się ku czasom powstania Dyaryusza przybywa też wiadomości o rodzinie Oświęcimów, nie są wiadomości te przecież tak dokładne, aby na ich podstawie można było przedstawić i oznaczyć chronologicznie wszystkie ważniejsze momenty z życia Floryana; przeciwnie z pomocą znanych materyalów nie można stwierdzić dokładnie ani jednego faktu z pierwszych trzydziestu lat tego życia. Nie wiedzielibyśmy nic wcale o młodości i wogóle o dziejach osobistych Floryana z przed roku 1605, gdyby syn nie wspomniał był w napisie grobowym, poświęconym ojcu, że » delikatne dziecięctwo swego życia spędził w sporej mierze na naukach« (Musis consecrata), a » dalsze dojrzalsze lata strawil godziwie na przyglądaniu się obcym obyczajom i w obozach Gradiwa podczas wojny inflanckiej wtajemniczony został w arkana sztuki wojennej«: czyli inaczej, że po skończonych naukach jakiś czas podróżował po świecie, a doszedłszy do pełnoletności, spełnił pierwszy raz swój obowiązek rycerski udziałem w pierwszej wojnie szwedzkiej, i to najpewniej w początkowem stadyum tej wojny, między rokiem 1600 a 1605, bo w połowie roku 1605 znajdujemy go już w Siedliskach, żonatego i zajętego sprawami domowemi ).

Pod datą bowiem 23 lipca r. 1605 wniósł on osobiście do aktów grodzkich bieckich seryę trzech aktów, z których pierwszy zawierał zrzeczenie się praw » Reginy ze Ślaskich Oświęcimowej“ do nieruchomego majątku ojcowkiego, drugi »reformacyç« dla tejże Oświęcimowej, trzeci wreszcie uklad obojga małżonków o t. zw. >wzajemne dożywocie« ?); oczywiście więc przed datą powyższą wstąpił nasz Floryan w związki małżeńskie z ową Reginą Ślaską. Kiedy się to stało, dokładnie oznaczyć nie sposób; o dacie zawarcia malżeństwa niema żadnej wzmianki w aktach, niema nawet najmniejszej wskazówki takiej, któraby pozwalała orzec na pewno, czy małżeństwo doszło do skutku w samym roku 1605 czy wcześniej (w aktach jest mowa i o prawach dzieci, ale znowu w takiej formie, iż widocznie zastrzegano tylko ogólnie pewne prawa dla ewentualnego potomstwa, a nie dla jakichś potomków żyjących, bo żadnego imiennego wyszczególnienia takich potomków w żadnym

1) Floryan Oświęcim jako urodzony w r. 1574 doszedł do pełnoletności dopiero pod koniec XVI wieku (jak wiadomo, w Polsce XVI wieku do pełni praw i samodzielności dochodził mężczyzna dopiero w 24 roku życia), niewątpliwie więc ta »wojna inflancka«, w której wedle napisu grobowego zapoznał się po raz pierwszy ze sztuką wojenną (sacramento militari initiatus), to była dopiero wspomniana wyżej wojna szwedzka, zwłaszcza, że, jak wiadomo, widownią tej wojny w pierwszych latach jej trwania byly prawie wylacznie Inflanty.

?) Inscriptiones Biecenses, t. 37, str. 583--585.

z oblatowanych dokumentów niema). Nie znamy też, niestety, dat urodzin żadnego z dzieci Floryana Oświęcima; o najstarszym jego synu możemy przypuszczać tylko, że musiał przyjść na świat już w ciągu pierwszego albo co najpóźniej w początkach drugiego dziesięciolecia XVII wieku; a wobec tak szerokich granic terminów a quo i ad quem, nie można nawet przy znajomości faktu, iż Floryan miał co najmniej ośmioro dzieci, wysnuwać z tych niepewnych danych jakichkolwiek wniosków co do daty pierwszego jego małżeństwa. Wyjaśnienie tej kwestyi jest tem trudniejsze, że autor Dyaryusza w napisie, umieszczonym ongi na trumnie ojca, przekazał nam wiadomość, iż tenże objawił » szlachetną gorliwość, wychowując potomstwo, spłodzone w trzech związkach małżeńskich«; a tymczasem w dosyć licznych przechowanych aktach i innych źródłach, dotyczących Floryana Oświęcima i jego dzieci, nie można znaleść najmniejszego śladu istnienia trzeciej (względnie jednej z trzech) żony tegoż; wszystkie wzmianki, razem wzięte, dają nam poznać tylko dwie małżonki, z których jedna, Regina Ślaska była matką, druga, Barbara Szamocianka macochą autora naszego Dyaryusza, i ta druga przeżyła napewno swego męża. Co dziwniejsza, w akcie działu dóbr Oświęcimów z r. 1657 (którego kopia, jak już nadmienialiśmy, przechowuje się w archiwum klasztoru 00. Franciszkanów w Krośnie) zaraz na wstępie jest mowa także tylko o tych dwóch małżonkach Floryana z wyraźnem nadmienieniem, że związek z Reginą Slaską był pierwszem małżeństwem, związek z Barbarą Szamocianką wtórem, a więc i ostatniem (przytaczamy tekst dosłownie: >stał się

dóbr niegdy godnej pamięci JM. Pana Floryana z Kunowej Oświęcima dziedzicznych między Ich MM. PP. JMP. Janem niegdy z JMP. Reginą z Kralic Ślaską pierwszego małżeństwa, a JMP. Wojciechem i JMP. Symeonem z JM. niegdy Panią Barbarą Szamocianką wtórego małżeństwa przerzeczonego niegdy JMP. Floryana Oświęcima splodzonymi synami i sukcessorami Oświęcimami, bracią rodzoną etc.«). Powtarzamy tu raz jeszcze, że druga z wymienionych, Barbara, była na pewno ostatnią małżonką Floryana, bo jest o niej wzmianka w samym Dyaryuszu jako o pozostałej wdowie, a nadto posiadamy odpis dokumentu z daty 22 czerwca 1652, w autentycznej oblacie grodu bieckiego, w którym występuje również »JMP. Barbara Szamocianka« jako »tegoż sławnej pamięci JMci P. Floryana Oświęcima pozostala małżonka« 2). Wobec tych wszystkich danych

[ocr errors]

dział .....

1) Dyaryusz, str. 259 (pod datą 12 lutego 1051). W tem miejscu wprawdzie są tylko słowa: o z macochą pozostałą«, bez podania imienia i rodzinnego nazwiska tej macochy; ale znowuż na str. 308 Dyaryusza pod datą 4 września 1051 jest druga wzmianka, z której wynika na pewno, iż ta macocha była Szamocianka z domu. Zresztą przytoczona dalej oblata aktu z 12 lutego r. 1652 nie pozostawia żadnej pod tym względem wątpliwości.

2) Acta relat. castr. Biecensium, t. 184, str. 1020 — 1031.

nic nie pozostajc, jak przyjąć, że Floryan Oświęcim albo już przed rokiem 1605, albo nawet dopiero co najbardziej możliwe) kiedyś w ciągu trzeciego dziesięciolecia wieku XVII, po śmierci Barbary ze Ślaskich, małżonki jego co najmniej od r. 1605 a zmarłej najpewniej przed r. 1625, — zawarł zwią. zek małżeński z jakąś osobą, której nazwiska nie znamy, jak nie znamy wcale potomka, który musiał być owocem tego małżeństwa (przypominamy wyrażenie z napisu grobowego: in prole e triplici matrimonio suscepła), ale z pewnością zeszedł ze świata w młodych latach, może już w samych początkach życia. Matka zaś jeśli nie wyprzedziła dziecka w drodze śmiertelnej, to niezawodnie wkrótce po niem spoczęła w grobie; i dlatego to zapewne, ponieważ małżeństwo było dawno zawarte i krótko trwałe, a żywe Świadectwo onego zginęło przedwcześnie, poszło jedno i drugie w zapomnienie u późniejszej rodziny i przyzwyczajono się wcześnie małżeństwo z Reginą Ślaską (rzeczywiście, jak z wszystkiego widać, pierwsze z porządku) nazywać pierwszem, a trzecie, z Barbarą Szamocianką, drugiem.

Chociaż wyżej wyliczone akty z r. 1605 nie podają daty zawarcia ślubów ze znaną nam już Reginą Ślaską, można uznać za rzecz prawie całkiem pewna, że przyszło do nich dopiero w tym właśnie czasie, kiedy Florvan oblatował dokumenty w grodzie; było to bowiem zwyczajem, powszechnie przyjętym, że do spisywania tego rodzaju umów, jak »abrenuncyacye« majątków, układy o wzajemne dożywocie i t. d., przystępowano zaraz po dokonaniu kościelnego aktu zaślubin. Niezawodnie więc około połowy roku 1605 (przed 23 lipca t. r. w każdym razic) została Regina Ślaska małżonką Floryana Oświęcima. Wiemy o niej zresztą bardzo niewiele. Była szlachcianką herbu Brochwic z tych Ślaskich, co pisali się »z Kralic«; z Kralic, co prawda, dosyć dla nas dzisiaj zagadkowych, bo w żadnym Słowniku geograficznym nie znaleźliśmy śladu istnienia takiej miejscowości na ziemiach polskich '). Ślaskich zna Niesiecki; ale umie o nich powiedzieć tylko tyle, że jedyni w Polsce używali herbu Brochwic tak zwanego trzeciego typu (były bowiem u w użyciu cztery różne w rysunku herby tej samej nazwy)?); że siedzibą ich było Podgórze karpackie i że jeden z członków tej rodziny, Joachim Ślaski, zmarły w r. 1606, pochowany został w Krośnie u 00. Franciszkanów, a więc tam, gdzie nasz autor i najbliższa jego rodzina; że wreszcie z tych samych Slaskich pochodziła także i matka Stanisława Oświęcima, Regina, o której twierdzi, że była albo córką albo siostrą wymienionego wyżej Joachima 3).

nas

2) Także poszukiwania nasze za Slaskimi i Kralicami w indeksach do »Zródeł dziejowych a Pawińskiego (Malopolska Wielkopolska Mazowsze Rus) byly bezowocne.

2, Rysunek herbu Brochwic (3.tio) podaje Niesiecki (Ilerbarz, wyd. Bobrowicza, t. II, str. 296). 3) Tamże, t. II, str. 296--7 i t. VIII, str. 396.

Domysłowi temu przeczą jednak dokumenty; gdyż w jednym z aktów, oblatowanych w grodzie bieckim pod rokiem 1605 a dotyczących Reginy, jako jej rodzice wymienieni są Jan i Elżbieta Ślascy, bez żadnych zresztą bliższych wyjaśnień "). Ów Joachim, wspomniany u Niesieckiego, musiał być w każdym razie osiadłym niedaleko Krosna, skoro znalazł pomieszczenie pośmiertne w kościele Franciszkanów krośnieńskich, to jest tam, gdzie spoczęły i zwłoki kilku współczesnych mu i późniejszych Oświęcimów (a więc pewnie i bliższym krewnym tych właśnie fundatorów krypty grobowej w kościele). Może zatem i siedziba rodowa rodziców Reginy znajdowała się gdzieś w sąsiedztwie posiadłości ziemskich rodziny Oświęcimów.

Lepiej niż życiorys jest nam znana postać Reginy dzięki pietyzmowi synowskiemu naszego autora, który kaplicę, fundowaną w Krośnie, kazał ozdobić portretami rodziców, sióstr i braci. Zachował się z innymi i portret matki, wykonany widocznie wówczas, kiedy była już kobietą starszą, co najmniej 40-letnią. Przedstawia się w nim małżonka Floryana Oświęcima jako niewiasta o rysach niezbyt pięknych, ale bardzo wyrazistych, pełnych energii i powagi; strój, podobny nieco do mniszego, uwydatnia jeszcze silniej te surowe nieco pozory; zda się, że wyziera ku nam z ram obrazu jedna z tych matron staropolskich, co dzieliły życie między kościół, rodzinę i domowe zajęcia i umialy być w kościele sługami, kapłankami w rodzinie, a paniami w gospodarstwie!).

O tej pierwszej niezawodnie małżonce Floryana Oświęcima nie umiemy zresztą powiedzieć nic więcej, jak tylko, że przeżyła z mężem lat kilkanaście, pozostawiwszy mu czworo dzieci, a to dwóch synów, Stanisława i Jana, i dwie córki, Apollinarę i Katarzynę?); Floryan bowiem musiał owdowieć najpóźniej W roku 1624, skoro r. 1625 wszedł już na pewno w ponowne śluby malżeńskie, tym razem z Barbarą Szamocianką. Śmierć pierwszej żony nastąpiła wedle wszelkiego prawdopodobieństa o wiele wcześniej, może na parę lat

1) Wspomnieliśmy już wyżej (przyp. i na str. I. III', że doskonałe reprodukcye czterech tz szesciu) portretów, zachowanych w kaplicy Oświęcimów w Krośnie, a mianowicie także i por(retu Reginy ze Slaskich Oświęcimowej podal prof. Dr. Jerzy Mycielski w dzielku p. t.: „Cztery portrety rodziny Oświęcimów etc.« (Kraków 1903) przy str. 14. W tekście na str. 15–10 mieści się dokładny opis portretu, a na str. 18 – 19 trafna ocena bardzo rozmaitej artystycznej wartości wszy. stkich portetów, znajdujących się w kaplicy, których część zasłużony wielce okolo odnowienia i zakonserwowania tychże autor dzielka uważa za utwory jakiegoś domorosłego malarza.

2) Ostatni źródłowy ślad życia Reginy pochodzi z 5 marca roku 1014; tą bowiem datą opatrzony jest akt mianowania opiekunów dla dzieci Floryana na wypadek jego śmierci (oblatowany w grodzie bieckim Inscrip. biec., t. 41, str. 555–0 w arch, akt. grodz, i ziem. krakowskiem). W akcie tym mowa jest o Reginie jako o żyjącej i jako upoważnionej wiasnie do objęcia opieki nad dziećmi lącznie z bratem męża Wojciechem w razie przedwczesnej śmierci ojca. O dzieciach Oświęcima spłodzonych z Reginą, bedzie mowa obszerniej w dalszym ciagu.

« PoprzedniaDalej »