Pamiętniki Kajetana Koźmiana: obejmujące wspomnienia od roku 1780 do roku 1815

Przednia okładka
Nakł. Jana Konstantego Żupańskiego, 1858
 

Co mówią ludzie - Napisz recenzję

Nie znaleziono żadnych recenzji w standardowych lokalizacjach.

Wybrane strony

Inne wydania - Wyświetl wszystko

Kluczowe wyrazy i wyrażenia

Popularne fragmenty

Strona 255 - ... Badeni rzekł do niego: - — »Widzisz, w jaką przez zbytnią gorliwość podajesz się śmieszność, sam siebie łajesz, wierzaj mi, więcej byś krajowi dobra przysporzył, gdybyś tyle na siebie nie brał, bobyś tym przedmiotom mógł więcej dać uwagi, na których się znasz i lepiej byś je prowadził, a tak chcąc wszystkim dogodzić, żadnemu nie dogadzasz«. — »A jeżeli ja nie zatrudnię się i nie będę pracował, kto pracować będzie?
Strona 147 - ... przyjechawszy zastał dom odbity, goście zbrojni nie czekali na gospodarza, rozłożyli się z bronią, z fajkami po apartamentach, pełno wszędzie bagażów i dymu. Na łożu Woronicza leżał oficer w zmokłym ubiorze. Gdy Woronicz przystąpił do niego i niełatwą francuszczyzną zaczął go przepraszać za swoją nieobecność, oficer jakiś prostak i złego charakteru, krzyknął na niego: „Ja tu jestem gospodarzem, a ty moim sługą, zdejm mi buty".
Strona 179 - W księstwie warszawskiem już on był duszą, która wszystko poruszała, wszystko ku dobru powszechnemu ludzkości niezmordowaną czynnością, a rzadkim i może jedynym wzorem zupełnego wyrzeczenia się samego siebie dla dobra i uszczęśliwienia drugich kierowała.
Strona 268 - W pracach nad szczęściem kraju i ziomków oświatą Umysł mu krzepił Zeno, sercem władał Plato, Lecz jak się wznieść nad obu, szukał wzoru w niebie I zdołał więcej kochać ludzi niźli siebie.
Strona 258 - Ród ludzki, znasz go z wyjątków, teraz układam w myśli ryciny, wyobrażające moje twierdzenia, przez jakie środki natura doprowadziła dzikiego człowieka, błądzącego po lasach, do zaspokojenia swoich potrzeb, jak głód zmusił go do karmienia się żołędzia i chwastami, zimno do okrycia nagiego ciała skórami...
Strona 96 - Gdy się książę o tem dowiedział , zajechał przed dom posła inflanckiego , przymusił go wsiąść z sobą do kariolki , obwiózł go po Warszawie pod oknami wszystkich kobiet, i tak się zemścił.
Strona 116 - My dla Polski, dla Ojczyzny przelewaliśmy krew i ofiary ponosili, nie zaś dla Francyi. Ktokolwiek nam tę Polskę szczerze daje, powinniśmy z nim trzymać. Cesarz Alexander dawną i stałą ma myśl wskrzeszenia jej, jest to monarcha szlachetny i wspaniały".
Strona 116 - ..Już Mostowski, Matuszewicz, Sobolewski, ministrowie weszli z generałem Czaplicem w porozumienie. Matuszewicz, który dla mnie nic tajnego nie miał, zobowiązawszy mnie do zachowania tajemnicy, gdyśmy rozmawiali o wspólnych naszych z Francuzami nieszczęściach, dobył tej proklamacyi, przeczytał i dodał: — Cóż mówisz na te nowe nadzieje?
Strona 234 - Tu się rozstrzygną losy Europy zachodniej. Pozwoliła na rozbiór Polski, musi służyć mocniejszemu, zaniedbała mieć z Polaków sprzymierzeńców, będzie miała ze wcielonych w Słowiańszczyznę panów. Kostka jest już rzucona. Spajajmy się z Rosją i oświecajmy, bierzmy od niej potęgę, ona niech bierze od nas oświecenie
Strona 120 - Cóż — rzekł — książę wychodzisz, porzucasz nas i ojczyznę, zastanów się książę jeszcze raz, czy -nie zepsujesz naszej sprawy i nie narazisz siebie, wojska i ojczyzny na zgubę?

Informacje bibliograficzne