Studya i szkice historyczne ...

Przednia okładka
Nakł. H. Altenberga, 1903
 

Co mówią ludzie - Napisz recenzję

Nie znaleziono żadnych recenzji w standardowych lokalizacjach.

Spis treści


Inne wydania - Wyświetl wszystko

Kluczowe wyrazy i wyrażenia

Popularne fragmenty

Strona 214 - Bawiłem dwa tygodnie z nimi. Był czas często i szeroko rozmówić się z wszystkimi prawie oficerami. Odwiedzałem i żołnierzy. Nieraz przychodziło mi na myśl, jak wielką miałbyś Książę pociechę, gdybyś tam był z nami. Dodam, że nimeśmy wyjechali do Burgas, nasłuchaliśmy się tu najdziwniejszych baśni o Sadyku i jego obozie. Ostrzegano nas, że tam głód; zaopatrzyliśmy się w suchary i wędlinę. Szeptano nam, że się narażamy i możemy być napadnięci. Śmieliśmy się...
Strona 214 - W obozie Sadyka panuje porządek, a razem ochota i wesołość. Żołnierze bardzo przywiązani do dowódcy, korpus oficerów jest doborem ludzi rzadkich. Są tam i starzy wojskowi, i młodzi synowie obywatelscy z Poznańskiego i Polski.
Strona 176 - Bóg dozwolił, dał się doczekać ze swej siejby swego żniwa, tego upragnionego owocu dla męża czynu, kiedy jego słowo przybiera formę, odziewa się ciałem, oddycha życiem.
Strona 176 - Ja widzę, że dziś najwyraźniej przyszedł na poetów czas budowania z ostruganych przez nich belek, ociosanych głazów i wypalonych cegieł tego, co ino tym materiałom w natchnieniu dotąd wyśpiewali.
Strona 316 - o szerokich perspektywach, celach i obowiązkach zgoła nie pamiętały. Inteligencja polska w stolicy (...) przystosowując się do otoczenia, rozbrajając niechęci, ratując byt swój, zmalała i skarłowaciała, poddając się egoizmowi i bojaźni. Najprostsza sprawa z najlżejszym odcieniem narodowościowym wydawała się ówczesnym stołecznym Polakom tak kompromitująca, że się od niej odżegnywali nie tylko w czynie i słowie, ale nawet w myśli" 4 . Intelektualnego oparcia szukał Henryk...
Strona 214 - Przedstawiony tu przez Sadyka jako powiernik Księcia i krewny, miał wielką przewagę nad Sadykiem, jako nad protegowanym swoim. Protegował go, ale dodając użalenia przed jednym, że Sadyk nie zna wojny, przed drugim, że jest okrzyczany w Polsce, etc., etc.
Strona 219 - Zaczął ekwipować się od kołpaka. Oby wszyscy Polacy i wszyscy ludzie byli tak z czegokolwiek kiedykolwiek szczęśliwi, jak on z tego kołpaka! Ale obok nowych nabytków przychodzą nowe troski. Henryk budzi się w nocy z trwogi, czy szczury nie dostały się do kołpaka; a że tu częste są.
Strona 187 - Otóż teraz to jestem u siebie, jestem prawdziwym obywatelem, mam własny dach i gdziekolwiek mój namiot rozbiję, przynajmniej ta piędź ziemi do mnie będzie należeć. Zobaczycie, ja na Wschodzie nigdy w domach nie zamieszkam, zawsze będę u siebie. To rozumiem, koń z siodłem i namiot to cała poezja Kozaka, Tatara, Beduina...
Strona 214 - Nic o tym w Paryżu nie wiedziałem. Pogłoskom nie wierzyłem, a pan jenerał Zamoyski wielokrotnie mnie zapewniał, że wszystko robi wedle woli W. Ks. Mości, w zgodzie z SadykPaszą. Tak nie było i nie jest. Nie może być wolą Księcia, aby Sadyk-Paszę zrujnować. Pan jenerał Zamoyski nad tym pracował.
Strona 223 - Jeżeli wkraczając do Polski, zdołamy żydowskim naszym pułkiem pociągnąć za sobą Żydów jednej bóżnicy, chłopi wątpić nie będą w powodzenie, bo znając przezorność Izraelitów, powiedzą sobie: pewnym musi być powodzenie, skoro Żydzi łączą się z powstańcami.

Informacje bibliograficzne