Domy i dwory: przy tém opisanie apteczki, kuchni, stołów, uczt, biesiad, trunków i pijatyki: łażni i kąpieli; łóżek, pościeli, ogrodów, powozów i koni; błaznów, karłów, wszelkich zwyczajów dworskich i ró̇znych obyczajowych szczególów

Przednia okładka
N. Gl/lum\ucksberga, 1830 - 296
0 Recenzje
 

Co mówią ludzie - Napisz recenzję

Nie znaleziono żadnych recenzji w standardowych lokalizacjach.

Inne wydania - Wyświetl wszystko

Popularne fragmenty

Strona 234 - Królu, po cóż ty tam tę córkę twą do Węgier dajesz? Być ci jej tu zaś u ciebie, a przeto zbuduj w czas jej kamienicę tu w Krakowie, żeby miała gdzie mieszkać.
Strona 214 - ... mają! Więc rozliczne przyprawy, gdy na nie wsiadają. Upierzy się chłop, by paw... Daleko ostrzej przemawia w kilkadziesiąt lat później Opaliński w satyrze Na polski in genere zbytek: Które wżdy, proszę, kraje pod okręgiem słońca Z naszymi porównają w zbytkach rozrzutności? Nigdy u...
Strona 229 - ... dworzanin, czasem nawet był zaufanym powiernikiem pana, jeżeli nie, to znajdował się na pokojach tylko na wezwanie, spełniając swój zawód wesołka, tak jak każdy inny. Tradycyjnym ubiorem błazna był dziwaczny kostium, uszyty z różnobarwnych płatków, z czapką z wielkimi uszami i dzwonkami, „uszy jak u sarny, na nich wiszą dzwonki, a cepy na pstrym kiju z lisimi ogonki", pisze Rej.
Strona 272 - Jak tylko zaledwie co dojrzewające zboze, z najwcześniejszej , najbardziej na słońce wystawionej niwy, na mąkę zdatnem być mogło, snop jego wzięto, zmielono i smakowity chleb upieczono. Wójt krakowski na czele radnych i gminy całej niósł go do zamku na srebrnym blacie, kosztownie przykryty. I wtenczas gdy wśród Krakowa przemieszkiwali monarchowie polscy, i kiedy gdzie mdziej przeniosłszy się, zdawali się ich opuszczac niejako , zwyczaj ten za-, chowano.
Strona 234 - Stańczyka, rzekł mu: począłeś sobie nie jako rycerz, ale jako błazen, żeś przed niedźwiedziem uciekał.
Strona 291 - Bo jakoż ma być dobra na potym, a ona Z młodości od matusi wyssie obyczaje. Ledwie dziewczynie siedm lat, już jej wspominają Młodzianów różnych, gachów. Do taneczka z chłopcy Mało nie codzień. piątkom pewnie nie przepuszczą. Muzyka, bankieciki, taneczki, rozmówki Z mężczyznami, nauczą przed czasem wszystkiego.
Strona 105 - Mam. — A macies alakant? — Mam i petersi[mon. — Pójdzie dalej i pyta: — Macies miód na przedaj? — — Jest. — Lipcu czy dostanie? — Jest i lipiec u mnie.
Strona 271 - W kraju rolniczym, w kraju do władców swych przywiązanym zawsze, piękny to był obyczaj przynoszenia im w darze chleba nowego. Najdawniejszej zapewne sięga starożytności , dochowany aż do ostatnich Stanisława Augusta czasów.
Strona 294 - Imperator pierwsze miejsce w ławce szkólnej zajmował , z laską szedł przed swoją szkolą, miał rejestr studentów , zapisując: jak się który z nich uczy, wyciągał to z raportu audytorów. Cenzor z uboższych jawny lub sekretny, miał rejestr petulantes z naciętemi znaczkami , na każdy rodzaj swawoli zaginał, na końcu było jedno 2 albo 3 X. Gdy się kto wywi0dł świadectwy z niesłusznego zarzutu, cenzor w takim razie karę talionis ponosił.
Strona 3 - Ukrainie, okna tylko i dach sterczą nad powierznią; to między dwa opłotki nalepiona glina, (a) wewnątrz i zewnątrz wymazane; to z krąglaków, gdzie większy lasów dostatek zbite, na mech kładzione, a gdy kołeczkami naste'rczone, oblepione i wybielone po wierzchu, milszą i porządniejszą mające postac.

Informacje bibliograficzne