Obrazy na stronie
PDF

R. 1626, Michał Łebkowski, podstarosta wasowski, zapisał na własność ks. Adamowi Milewskiemu Jezuicie, całą część kamienicy swojej w Łomży. (Ks. 4. Woj. Łom. str. 11).

R. 1643, Ewa z Żelechowskich Kołakowska, na rzecz całego kollegium przedala ks. Andrzejowi Krasnodębskiemu, dobra swoje Bronaki Olki. (Ks. Woj. Łom. od r. 1706-1719, kar. 15).

R. 1643, ks. Wojciech Szepietowski, magister zgromadzenia KK. Jezuitów, darował dla tegoż kollegium, cały swój majątek wraz z zabudowaniem większém i mniejszém, na wsi Plewki w byłym grodzie brańskim.,

Pod r. 1647, konstytucya mówi: „na prośbę posłów ziemi łomżyńskiej, pewną część gruntu, którą urodzony Aleksander Mężyński nasz sekretarz, Collegio Societatis Jezu, Łomżensi, jure perpetuo, na mieście Zambrowie zapisał, approbujemy, salvis oneribus Rei publicee et juribus Nostris et jurisdictione civili quo ad Bona et personas Subditorum."

R. 1663, ks. Kacper Jałowski, rektor tegoż zgromadzenia , na rzecz całego kollegium jezuickiego, cedował summę złp. 3000, u Stanisława Kanigowskiego podstarosty, z warunkiem, aby takowe użyte były na budowlę kościoła. (Ks. wiecz. Łom, od r. 1650 do 1664, kar. 489).

R. 1664, Jan Kossakowski, starosta wizki i Stanisław Kossakowski łowczy tejże ziemi, darowali siedlisko swoje i ogród w mieście Łomży. (Ks. wiecz. Łom. od r. 1650 do 1664, str. 671).

R. 1665, ks. Szymon Piotr Wnorowski, pleban wysocki, . uczynił darowiznę kamienicy w Łomży, spadłéj po bracie swoim i włókę gruntu, na wsi Borzymach, Janowi Łagowskiemu, rektorowi, na rzecz całego kollegium. (Ks. jak wyżej od r. t.' stronnica 9).

R. 1666, Kazimierz Mochylewski, proboszcz płocki , zapisał prawem własności temuż kollegium, siedlisko wraz z ogrodem, na dobrach Lachowie, nabyte od Stefana Lachowskiego. (Ks. jak wyżej, kar. 521).

R. 1667, Jan Nadaicki, dziedzic dóbr Olszyny, legował 200 złp. na budowlą domu kollegium łomżyńskiego. (Ks. wiecz, Łom. 140, kar. 211).

R. 1667, Agnieszka Kosińska obywatelka miasta Łomży, także na budowlą domu jezuickiego , darowała część swoją szlachecką na dobrach Czartoryi. (Ks. jak wyżej, fol. 385).

R. 1671, hetman Sobieski, dom tak zwany Mościeki, należący do KK. Jezuitów, przy ulicy Krzywe Koło, uwolnił na za

wsze od podatku zwanego hiberna. (Ks. wiecz. Łom. od r. 1671 do r. 1684, str. 27).

R. 1673. Agnieszka Kabatkowa, kupcowa, zapisała na wieczne czasy sadzawkę na dobrach Wielka Łomża. (Ks. jak wyżéj, str. 182).

R. 1677, otrzymali KK. Jezuici przywilej na wolny wręb w borach ostrołęckich na trzech włókach i przytém karczmę na wieczne czasy. (Ks. jak wyżej od r. 1677 do 1681, str. 85).

R. 1700, Maryanna Olszewska, wdowa, wraz z synem Marcinem darowali dla kollegium dwa siedliska, na mieście Homży. (Ks. miej. Łom. od r. 1693 do 1701, str. 401).

R. 1716, ks. Lachowski, z tegoż zgromadzenia, zapisał część swoje, na dobrach Lachowie, ks. Fabianowi Bartold , na rzecz całego zgromadzenia. (Ks. wąssowska wiecz. od r. 1715 do 1716, str. 244).

R.1724, Hilary Jemielity, wojski liwski, darował ks. Grzegorzowi Małachowskiemu, na rzecz tegoż kollegium kamienicę z siedliskiem, w obrębie Murów położoną. (Ks. woj. Łom. z r. 1724, w sam dzień św. Bartłomieja). .

R. 1761, Ewa z hrabiów de Leszno Leszczyńska, żona Jana ze Słupowa Szembeka, hetinana koronnego, nieodroduy szczep cnotliwéj familii Leszczyńskich, mając zawsze na mysli jedyne dobro ludzkości, cel naukowy, przed księgami grodz. czerskiej, dla kollegium KK. Jezuitów w Łomży, zapisała sposobem darowizny, na wieczną własność wsie: Ruską Wieś, przysadę Bukowinę, Setchowe, Słonne, wraz z Zupa i Sliwuką w województwie ruskiem, ziemi sanockiej, dalej miasto Sniadow, wsie Jakać stara i mała , z częściami na Zagrobach, Gniewotach i Sledziach, w województwie mazowieckiem, ziemi łomżyńskiej, tudzież części Rogowa w ziemi nurskiej.

. Mimo to, KK. Jezuici, w miarę możności swojej, przy oszczędném i wyrachowaném życiu klasztorném, mając zawsze na celu ogólne dobro, nie tylko dla siebie, ale i dla następców nabywali jak się okazuje:

R. 1624, dom od Jadwigi Marcinkowej, obywatelki lomżyńskiej, w raz z innemi zabudowaniami. (Ks. ławnicza Łom, od r. 1617 do 1628, str. 91).

Roku jak wyżej, od (workowskiego obywatela miasta Łomży, dwie stodoły. (Ks. jak wyżej kar. 94).

Tegoż roku i przed temiż aktami, od Floryana Ługowskiego, obywatela Łomży, trzy ogrody, za złp. 300.

Znowu tegoż roku i od wyż rzeczonego obywatela, zakupili ogród i siedlisko przy własnych grantach, za złp. 140. (str. w księdze jak powiedziano 301).

Roku tegoż 1624, od Jakóba Kaczyńskiego, mieszczanina wzięli kawał łąki w zastaw za złp. 20. (Ks. jak wyżej).

R. 1626, od Tomasza Tworkowskiego, dwie stodoły z siedliskiem i ogrodem, tudzież z dwoma placami, na miejscu tak zwaném Wykno, pod Jednaczewem, za złp. 80. (Ks. jak wyżej str. 113).

R. 1629, Surma mieszczanin wraz z żoną, przedali Ojcom Jezuitom siedlisko i poddanego Maciaczka, za złp. 52. (Ks. radz, Łom. od r. 1628 do 1635, str. 115).

Wedle tejże daty i przed temiż aktami, mieszczanin Szczapa, sprzedał siedlisko, tak zwane Szczepankowskie , za które zapłacili KK. Jezuici , złp. 10.

Že kollegium łomżyńskie, legowane i nabyte dobra posiadało i takowe zatrzymało, aż do czasu suppressyi, dowodem tegoż jest również „Tabella” (drukowana) dóbr przeszło jezuickich na fundusz edukacyi narodowej w Koronie leżących, z wyrażeniem, wiele do roku intraty czynią, kto ich był posessorem i na czém względem onychże, dla rzeczonego funduszu przyjętą została ewikcya, w porządku zadość uczynienia konstytucyi sejmu blizko przyszłego, w r. 1781, sporządzona. Ks. grodz. unlaw. 63 str. 2, arch. akt. daw. w Płocku, podlug której zamieszczono:

w ziemi lomżyńskiej: wieś Jakac Stara, z attynencyami intraty rocznej czyniąca złp. 4,383 . Stara Łomża

761 gr. 15. , folwark,

1,260 miasto Smłodów

5,551 wieś Zabików

1,200. W ziemi wizkiej: wieś Olszyny, z attynencyami

3,343 gr. 23. ✓ Gromin

600 W ogóle rocznej intraty czyniące złp. 17,099 gr. 8. Dobra zaś przez Ewę z Leszczyńskich Szembekową, w ziemi sanockiej legowane, należały już wtedy do rządu austryackiego; dlatego intrata z tychże, tak jak z powyższych wykazaną być nie mogła.

Prócz gmachu i szkół, cała budowla pojezuicka, w r. 1775, a mianowicie: westyarnia, bursa, kuźnia, browar stary, stajnia , spichlerz, karczma, dworek, cegielnia, ogród włoski, oszacowaną była na złp. 10,095. (Ks. miej. Łom. od r. 1769 do 1778, kar. 118).

Z końcem nareszcie r. 1761 i następnie, w calém archiwum starożytném miejscowém, nic daléj o legatach na rzecz zgromadzenia tego nie znajdujemy. Zapewne już w owe czasy dało się słyszéć to, co wkrótce nastąpiło z zakonem KK. Jezuitów: zapewne już ujrzano tę lotną błyskawicę, zapowiadającą piorun watykański, który bullą Klemensa XIV z dnia 7 listopada, 1773 r. wydaną, skruszył potęgę zakonu, dotąd tak świetną w spoleczeństwie i przemagającą. Skutkiem tej bulli, KK. Jezuici tak w Łomży jak i wszędzie rozsypali się w różne strony świata , a niektórzy z nich poświęcili resztę dni na usługi parafialne i filialne, przy domach jeszcze zamożnych obywateli polskich.

Bolesną bez wątpienia musiała być chwila rozstania się Jezuitów z Łomżą i z Płockiem, gdzie prawie co tylko ukończone mieli budowle wspaniałych świątyń, dogodnych gmachów mieszkalnych, na wieki murowanych, które do dziś dnia są jeszcze podziwieniem dla każdego lubownika tamtoczesnej architektury.

Rok zatem 1774, jest epoką upadku Jezuitów w Łomży, których zgromadzenie Ś. Józefa Kalasantego, fundatora szkół pijarskich, Scholarum Piarum zastąptło. Na zwaliskach jednych jakby już gotowemi byli drudzy, zdobywcy owej palmy na parnasie, co ją wydziera wiek wiekowi, naród narodowi, co za nią goni świat od jednego bieguna do drugiego, aby uzacnić swoje imiona', pokolenia i rodaków; aby wznieść głośną sławę dla współczesnych i następców: wszak jedna tylko oświata pamięć ludzi i dzieła ich na długie wieki utrwala.

Pijarzy atoli wchodząc do Łomży, stali się tylko dziedzicami kolegium i kościoła pojezuickiego: obszerne albowiem owe włości ziemskie, przez ustawę sejmową w r. 1773, przeszły wszystkie do ogólnego funduszu edukacyjncgo.

Postanowienie wzywające Pijarów do Łomży, znajduje się w aktach dawnych archiwum łomżyńskiego, oblatowane dnia 31 października 1774 r. str. 2 i 3. Odtąd będziemy się ciągle posiłkować, mówiąc o szkole Pijarów łomżyńskich, własną ich historyą, którą od chwili wejścia do Łomży pisać zaczęli (1).

(1) Historia Domus Łomżensis, ab ingressu in eam Ango 1774, Patron Scholarum Piarump, conscribi coepta.

- Samo wprowadzenie tegoż nowego zgromadzenia pijarskiego, odbyte zostało z wielką uroczystością w dzień św. Stanisława Kostki, na którą publiczność z okolic, o cztery mile drogi przybyła. Książę Poniatowski, biskup płocki i koadjutor krakowski, mając sobie powierzony zarząd nad szkołami w województwie płockiem i mazowieckiem, miał być szczególniejszym protektorem KK. Pijarów., tak jak ks. Jan Chociszewski i Jan na Slupowie Szembek KK. Jezuitów. Jedyném jego życzeniem, jak piszą, było to: aby po zniesieniu KK. Jezuitów, nie kto inny tylko KK. Pijarzy przyjęli kierunek w oświeceniu młodych Polaków. W końcu zatém miesiąca maja 1774 r. ks. Krzysztof Żórawski, kanonik warszawski i warmiński, delegowany był od ks. biskupa do ks. prowincyala zgromadzenia pijarskiego, celem przes łożenia temuż, aby szkołę pod swoją opiekę przyjęli, i' razem w ich kollegium odbywały się rekollekcye kk, świeckich, z dekanatów: łomżyńskiego, wizkiego, Wapowskiego, ostrowskiego i andrzejowskiego. Po baczném wspólnie namyśleniu się, zgroma. dzenie pijarskie podane sobie przełożenie przyjęło, i ks. Ludwik Górski, w te czasy prowincyal, wybrał dwóch znakomitych duchownych do zarządu domem: na prefekta ks. Kazimierza Sikorskiego a ks. Wacława Piaseckiego do przewodniczenia kk. świeckim w czasie rekollekcyj. Do obowiązków zaś szkolnych przy danemi zostali ks. Norbert Žochowski, ks. Robert Speliński i kleryk Waleryan Tafiłowski. Taką tylko liczbę nauczycieli, za dostateczną do trzech klass wowe czasy, uznała Komissya edukacyjna.

Za przybyciem do kollegium łomżyńskiego Ojców zgromadzenia św. Józefa Kalasantego, zostało już tylko trzech KK. ExJezuitów, to jest: ks. Mikołaj Kryger i dwóch braci: Jan Grzywiński i Mikołaj Mayer utrzymujący aptekę w oficynie do szkoły należącej. Ks. Kryger, mając sobie 500 złp. przyznanéj emerytury od Komissyi edukacyjnej, przeniósł się zaraz do klasztoru panien Benedyktynek łomżyńskich.

Nadmienia tu daléj historyk pijarski, że po przybyciu ich do Łomży, w ciągu jednego miesiąca, liczba uczniów zapisanych wynosiła do 150 a w kilka znowu tygodni przybył już i na wizytę ks. Stefan Hołowczyc, kanclerz ks. biskupa płockiego i probosz. : cza bieżuńskiego. Zgromadzenie zapisalo mu pochwałę, uwa. żając go za największego opiekuna i dobrodzieja swego. Tenże sam wizytator zarządził, aby w przytomności jego odbytą zostala intromissya w posiadanie całkowitego siedliska, stodół, ogrodu

« PoprzedniaDalej »