Obrazy na stronie
PDF

niestety Mickiewicz nie wydziela żadnego współudziału w tym nowym utworze świata, lecz tylko Anglię skuwa z Rossyą, a wielkie Niemcy z Czechami.

Sądzę, że ludy te nie mają nic innego do czynienia, tylko protestować muszą.

Dalej stawi się pytanie, przy kim zostanie zwycięztwo? Lecz nad tem nie chcę się dalej rozwodzić; pragnę tylko przedstawić w jaki sposób Mickiewicz' spodziewa się widzieć swoją ideę urzeczywistnioną. — Idea ta nie byłaby dojrzałą, gdyby nie miała podstawy w usposobieniu ludów, stara się więc on ukazać ją jako niewątpliwie istniejącą w słowiańskich poetach ostatnich lat dziesięciu. — Dowodzenie to do naszego przedmiotu nie należy.

Głównie Mickiewicz snuje swe dowody z filozoficznego poety Garczyńskiego, który, wykształcony na filozofii Hegla, nie mogąc w niej znaleźć zaspokojenia, żadnej idei dla przyszłości ludzkości, widział się zmuszonym zwrócić się do uczucia narodowego, spoczywającego w ludach, i z instynktu tegoż uczucia, z jego wiary, czerpać nową nadzieję dla przyszłości.

Rozbiór poematu Garczyńskiego pod tytułem Wacłuwa dzieje, jest arcydziełem zręczności Mickiewicza; nadaje bowiem przedmiotowi zupełnie innego ducha niżeli ten, jaki mu właściwie przynależy. — Mojem zdaniem, Mickiewicz nie pojął wcale ducha wspomnionego poematu, a filozoficzną dyalektykę w zapatrywaniu się na świat, którą poemat ten odznacza się, wziął za zupełne zwątpienie o sobie poety i ztąd wyprowadził wniosek, że z filozofii spekulacyjnej, z którą on w ogóle nie sympatyzuje, nic dla ludzkości nie spłynęło i nic spłynąć nie może. Ma on inną filozofię, filozofię polską pod ręką, która mu się wydaje jedynie prawdziwą, gdyż jest zgodną i z poglądami poetów i z wiarą słowiańskich ludów.

Filozofia ta poczyna się od wyżej wspomnionego Wrońskiego, który wyprowadził na scenę ideę messyaniczną, a w Napoleonie widział tylko jej zwiastuna. Filozofię tę ułożył w dziele: Polska w apostazyi, czyli w tak nazwanym russo-słowianizmie i w apoteozie, czyli w tak nazwanym gallo-kosmopolityzmie wydanem przez Bukatego, ucznia Wrońskiego, w Paryżu 1842. r. w języku polskim.

Cybulskiego, Odczyty. 4

Rozwój myśli tego systematu jest w streszczeniu taki: Autor opiera swój systemat na danych historycznych i filozoficznych. Metoda jego jest matematyczną, jest zrównaniem algebraicznem. Po jednej stronie stoją wszystkie dane, ludzkość i jej duch, do drugiej niewiadoma x przyszłości. Te wyrazy wprowadzają się w zrównanie, coraz więcej się rozwiązujące, dopóki x wynalezioną nie zostanie. — Muszę w tem miejscu zauważyć, że podług wykładu Mickiewicza, przedstawiam tu rozwój myśli tej filozofii, wykład ten wszakże, mojem zdaniem, jest bardzo jednostronnym, gdyż Mickiewicz to tylko podnosi, co dla idei jego jest stosownem. Książka ta ma jednak daleko szerszą podstawę i nie ubliża ani rezultatom filozofii spekulacyjnej, ani głównym momentom historycznego rozwoju ludzkości, jakiegokolwiekbądź rodzaju, dla tego zasługuje, aby była czytaną; choćby dla tego, że daje samodzielne oryginalne poglądy na świat i odznacza się wielką konsekwencyą.

Oddaliłbym się zbytecznie od mego przedmiotu, gdybym chciał wykład Mickiewicza uzupełnić.

Pierwsza epoka dąży do celów materyalnych i zmysłowych, stara się o zdobycie bytu.

Pierwotne ludy są zewnętrznemi ogniwami, Chiny i Egypt pośredniem narzędziem Indyj. Gdy ludy te dopięły celu, zaczynają z sobą wzajemnie walczyć, z czego powstaje despotyzm (państwo Perskie). Z niego rodzi się inna potrzeba. — Spostrzeżono niebezpieczeństwo przemocy, i starano się o wynalezienie jakiegoś pośrednika pomiędzy działaniem pojedyńczego człowieka a społeczeństwa. Ztąd powstaje prawo polityczne zewnętrzne i wewnętrzne, które autor zowie rozumem praktycznym.

To jest druga epoka, która dąży do celów społecznych i obywatelskich. Do narodów tej epoki, które, wedle usposobienia swego, wewnętrzną stronę zadania spełniają, należą Grecy; zewnętrzną wypełniają Rzymianie, a jako pośrednicy stają hebrajczykowie. — Potem następuje epoka chrześciańska. Punktem jej wyjścia jest niesłychana ofiara. — Zjawienie się Chrystusa uważa filozof za czyn Boski. Tu po raz pierwszy wciela się i urzeczywistnia prawda, piękno i dobro.

Ta ludzkość, która dotąd do ziemskich tylko celów dążyła i związaną była warunkami swej natury, otrzymuje teraz twórczą siłę, i staje się panią samej siebie. Tę pierwszą iskierkę nowej siły, tę twórczą potęgę, dało jej chrześciaństwo.

Odtąd każdy z ludzi powinien szukać wskazówki swych obowiązków nie w nauce ludzi, nie w warunkach natury, ale w sobie samym. Tę tajemnicę powinien w sobie samym znaleźć odnosząc się do Boga.

Tym sposobem stanie się człowiek niezależnym w stosunku do natury i do całej ludzkości. Od tej chwili okazuje autor następny przebieg ludzkości.

Najprzód musi być ustaloną równość człowieka w narodzie, powtóre ustalone być muszą prawa narodu, pod względem jego bytu, niepodległości w stosunku do innych narodów. Tym sposoBem zostanie człowiek jakby wcielonym w swój naród, i wreszcie musi otrzymać, w stosunku do całej ludzkości, polityczną i religijną niezależność. Jakież były narody, które szły za tym kierunkiem? Były nimi, jako zewnętrzne ogniwa, romańskie i słowiańslcie, jako wewnętrzne ogniwo, niemieckie.

Ludy romańskie, zburzywszy Rzym, przyjęły jego dążność i rozszerzyły panowanie nad światem. Odkrycie Ameryki, zdobycie innych światów, przypadło im także w dziale od Opatrzności. — Ludy niemieckie, zamknięte pomiędzy romańskimi i słowiańskimi, nie mogły się politycznie rozwinąć; musiały się zagłębić w doktryny i spekulacyę.

Słowianie, jako na ostatku wstępujący na polityczną widownię, są przeznaczeni do urzeczywistnienia trzeciej epoki, polegającej na tem, by ludom zapewnić podstawy życia, rozwoju i bytu odpowiednio do dogmatu chrześciańskiego, czyli > innemi słowy: Słowianie są powołani do wprowadzenia chrześciaństwa do polityki. Ich siła ziemska powinna zdobyć ziemię dla uczczenia nauki Chrystusa. Polski to szczególnie ma być przeznaczeniem. Polska nadawała każdemu swemu obywatelowi nieskończone prawo i uczyniła go równym narodowi, który winien inne narody do podobnego uprawnienia w całej ludzkości doprowadzić. — Potem następuje epoka czwarta, w której każdy człowiek używać ma tych samych praw co i cała ludzkość.

Jak wyżej powiedziano, autor uważa ludzkość za zadanie algebraiczne. Wewnętrzną siłę człowieka i samoistne jego poczucie się w ludzkości hamują inne wrogie siły i własna jego słabość. Dla tego tutaj, jak w zadaniu, potrzeba pewne ilości znieść, lub, według wyrażenia technicznego, eliminować. To usunięcie, to zniesienie, prowadzi za sobą potrzebę ofiary, którą już Chrystus, jako człowiek, przyniósł; taką ofiarą pomiędzy narodami ma być Polska. Dopiero po dokonanem usunięciu lub zniesieniu mogą być wyrazy stosunku do zrównania podniesione, co właśnie nazywa się zrównaniem (ewalnacyą). Dopiero w ówczas, gdy lud jaki poświęci się za ludzkość, zjawia się wśród niej oczyszczony i zrówna się z nią, ponieważ zrzekł się swego ja, swego wyosobnienia. Takim narodem pomiędzy słowiańskiemi plemionami są Polacy. Posłannictwo więc Polski polega na urzeczywistnieniu prawdy chrześciaństwa w ludzkości. Przyjęła ona chrześciaństwo ogółem, nie przez pojedyńcze nawracanie, lecz jako naród i jako naród dalej go rozwinie. Rossya przeciwnie przedstawia w polityce teoryę najzupełniejszego materyalizmu.

Polski renegat, bękart jednooki, hrabia Gurowski, na żądanie tego państwa przeprowadził ją konsekwentnie. Zabijać lub dać się zabijać, podług niego jest jedynem prawem polityki. — Siła fizyczna jest jedynym pierwiastkiem życia narodów.

Rossya rozrządza największemi przestrzeniami, największą liczbą ludzi, jednoczy w jednem jedynem indywiduum całą władzę duchową i światową. Rossya więc jako jedynie radykalna, mądra, silna, ma prawo zawładnąć Europą.

Nasz autor widzi w tej teoryi najwyższą, najbardziej szatańską apostazyę, od czasu Judasza, ostatni wysiłek złego ducha, który rzuca klątwę przyszłości.

Tyle o filozofii, którą Mickiewicz powołuje dla usprawiedliwienia swej powyżej rozwiniętej idei, i daje za podstawę wypływających z niej wniosków. Widzi on w niej harmonię i zgodność z pierwiastkiem ruchu, który polską poezyę, historyę, politykę tworzy.

Podnieść należy trzy główne punkta: 1. Konieczność ofiary, gdyż bez niej nic nie da się uskutecznić.

2. Konieczność śmierci i odrodzenia czyli zmartwychwstania, albo idei messyanicznej, stanowiącej posłannictwo narodu.

3. Uniwersalność lub powszechność idei messyanicznej, która jest lub być powinna powszechnym celem ludzkości.

Ideą ofiary zajmowali się tylko katoliccy filozofowie. — Stanowisko Hegla jest nieznaczacem. — Baader postawił teoryę najwznioślejszą i najgłębszą. Podług niego człowiek, który umarł śmiercią naturalną, a który wszystko co go ożywiało użył na to jedynie, aby swe życie utrzymać, a w ostatniej godzinie śmierci zostaje z indywidualnością swą przez ludzkość pochłonięty, taki człowiek nic nie znaczy w ogólnem życiu ludzkości. Lecz gdy się człowiek w pełnym rozwoju życia poświęci i życie swe odda ludzkości, w ówczas to, coby go przy życiu trzymało, staje się własnością ogółu, a tym sposobem jego życie i siłę pomnaża i podnosi. Ofiara ta wywiera wpływ nie w skutek opinii lub sławy jaka w ślad idzie, lecz skutkiem bezpośredniego, prawdziwego, rzeczywistego czynu.

Pojęcie ofiary, podług polskich filozofów, jak już wyżej widzieliśmy, jest inne. Jest ono szerszem; zamiast jednostki obejmując sobą naród. Naród składa w ofierze indywidualność swoją, swoją odrębność dla ogólnej idei ludzkości.

To jest szczerą prawdą, na to zgadzamy się i widzimy, że Polska była zawsze gotową do walki, do ofiary za dobro ludzkości aż do ostatecznej chwili, i to właśnie stanowi wielkość jej historyi. Idzie nam jednak o to, byśmy wiedzieli, co jest ogólną ideą ludzkości? Mickiewicz powiada, że nią jest kościół, który w swej organizacyi ogólnem uznaniem ludów ma być podniesiony i przyjęty jako taki; a ponieważ Polska jest jedyną, która przyjęła dogmat kościoła za podstawę rozwoju państwowego i zużytkowała go w swem życiu politycznem i za niego się poświęciła, dla tego też powołaną być ma, aby doprowadziła wszystkie narody do uznania tegoż kościoła. My zaś mówimy, że samopoznanie człowieka podniesionem być musi do ogólnego uznania, że poczucie politycznej wolności i praw ludu nadaje Polsce siłę żywotną, nawet po jej upadku, i zapewnia jej odrodzenie, jej zmartwychwstanie, a czyni ją, jeśli nie przywódcą, to przynajmniej przodowniczką w nowym kierunku dziejowego pochodu ludzkości.

« PoprzedniaDalej »