Obrazy na stronie
PDF

kiewicza napisał, przytoczę jeszcze inny jego wiersz, gdyż więcej ich nie znamy.

[ocr errors]

Wiersze rozmaite. Pod tytułem poezyj różnych mieści się naprzód: Hymn na dzień Zwiastowania Maryi. Pomiędzy najpiękniejszemi pieśniami treści religijnej hymn ten może być uważany jako utwor najświetniejszy religijno-poetyckiego natchnienia. Lecz z bóstwa idzie godne bóstwa pienie, powiada poeta w swym wierszu i naprawdę boskim jest on, co do treści mowy. Hymn ten zwykle bywa pomijanym, i przy wyliczaniu poezyj Mickiewicza zaledwie o nim wzmiankują, a jednak jest on nietylko kluczem do całego religijnego usposobienia, ożywiającego poetę w późniejszych pieśniach, lecz nadto nowym dowodem, jak poeta ogarnął całą wiedzę ludową, i jak nią jest przejęty we wszystkich utworach swych wszelkiego rorodzaju. Mówię tu szczególniej o religijnem ludu usposobieniu. Warto się nad niem zastanowić zwłaszcza, że w niem zarówno objawia się charakter narodowy jak i w innych sferach życia.

Homer, obok Illiady i Odyssei, tworzył też hymny religijne. Podobnie jak on jest najbogatszym wyrazem ducha greckiego, znajdującego się na tym stopniu rozwoju, na którym po raz pierwszy był poznanym, tak Mickiewicz jest najpierwszym poetą narodowym, który w całej szerokości pochwycił ducha polskiego i tym sposobem rozszerzył kresy nowego świata poetyckiego. Świat ten jeszcze znajduje się na stopniu epiczno-lirycznym, lecz go już prześciga, a jeżeli rozwijać się będzie w tym stosunku jak rozpoczął, można być pewnym, że zeń, jako konieczne następstwo, wypłynie poeyzya dramatyczna, która świetnem stanie się ogniskiem dla naszej literatury poetycznej.

Z tego powodu u jej kolebki nieco dłużej zatrzymać się muszę, niżby sobie w istocie życzyć można, bo, powtarzam, głównie mi o to chodzi, aby zaraz z początku uwydatnić wszystkie momenta, jakie przed tem życiem stoją i jego odrodzenie przygotowują. Ale wracam do rzeczy.

Religijne pojęcia Polski odłączają się wcześnie od ogólnych chrześciańskich, i wyrabiają się jako chrześciańsko-narodowe. Znane jest religijne usposobienie dawnych Słowian; chrześciaństwo znalazło tam łatwy wstęp. Nie pojedyńczo, lecz massami przyjął je lud. Tam tylko przeciw przyjęciu walczyły słowiańskie

plemiona mianowicie zachodnie, gdzie zdawała się przez to być zagrożoną niepodległość ich i wolność.

W Polsce cały lud z księciem przyjmuje chrześciaństwo bez szemrania. Jeżeli mu się w pierwszych chwilach opiera, to więcej przeciw uciskowi, jaki duchowieństwo wywiera, nakładając daniny, dziesięciny, i w ten sposób osłabiając dawną wolność ludu, aniżeli przeciwko duchowi tegoż, który przez miłość, równość człowieka, przez utworzenie pierwiastkowej chrześciańskiej gminy, demokratycznemu usposobieniu ludu zdawał się być odpowiednim. To też zawcześnie przejmuje się tu chrześciaństwem umysł narodu i ono staje się wyrazem jego narodowego usposobienia. Towarzyszy mu w ciągu całym jego dziejów. Razem z wolnością życie to religijne jest podstawą narodowego bytu. Dla tego też nie znajdzie tu żadnej inkwizycyi, żadnych wojen religijnych, żadnego religijnego fanatyzmu. Począwszy od Hussa, wszystkie sekty odbywają tu swoje praktyki i używają równych praw politycznych. Ztąd też nie było w Polsce żadnej hierarchii, żadnego państwa w państwie. Wprawdzie starał się kościół za czasów Bolesławów, a szczególniej za panowania książąt udzielnych z dynastyi Piastowskiej, pozyskać niezależność, a nawet ją otrzymał, występując przeciw przeważnej władzy książąt. Skoro jednakże powściągnął ją i zdobył polityczne prawa, tem samem przygotował polityczny rozwój państwa, w którem pod Jagiellonami musiał się sam wyrzec swych wyłącznych przywilejów.

Od tego czasu było duchowieństwo stanem równouprawnionym ze szlachtą, którego celem nie był sam kościół, jako kościół, lecz państwo. Dla tego też tu papieże mały wpływ wywierali, a duchowieństwo polskie, tylko od państwa zależne, od niego wszystkiego wyczekiwało, i trzymało się zdala od kuryi apostolskiej. Dopiero fatalne intrygi Jezuitów zniszczyły ten stosunek, a ich chęć nawracania wywołała ze strony państwa fanatyzm, najzupełniej przeciwny duchowi polskiemu. Fanatyzm ten był jedną z wielu przyczyn upadku Polski. W narodzie mimo to pozostał duch religijny niezamącony i ściśle spojony z usposobieniem narodowem. Nie ma tu przecież żadnej ślepej wiary lub zabobonu, ale owszem panuje wiara oparta na uczuciu wolności, na uczuciu miłości, tak dalece, że zasady chrześciańskiej moralności stawszy się własno

ścią indywiduum, były zarazem źródłem cnoty i poświęcenia. – W każdem państwie religia przybierała mniej więcej kierunek państwowego życia i wedle jego potrzeb się urządzała. W Polsce taż religia trwała w ścisłym związku z państwem i poniekąd zamieszkała w sercach narodu, wyznawana swobodnie we wszystkich stanach; tu podczas uroczystości nie odróżniał się bogacz od ubogiego, magnat od chłopa. Widzimy w Polsce jeden jedyny lud chrześciański, który się przed Bogiem w kościele jak szlachta w państwie za bratnią gromadę uważa. Nie jest tu religia tajemniczą, ciemną, marzącą, szperającą, lecz owszem otwartem, wesołem, powszechnem, udzielającem się uczuciem; nie wdaje się w rozumowania jak w Niemczech; - przeciwnie stara się fantazyą rozszerzyć i okrasić. Obrządek w Polsce nie ma bynajmniej w sobie charakteru ponurego dumania, slepej bojaźni, niewolniczego, po sto razy na godzinę powtarzającego się, padania na ziemię, jak to u Moskali widzieć można; przeciwnie jest swobodnym, nieprzymuszonym, jakby naturalnym. Dla tego u nas cieszą się wszyscy jak dzieci w dzień narodzenia Chrystusa, żartują, bawią się, śmieją nawet w kościele. Na dowód wspominam tylko o tych pieśniach religijnych, n. p. koledach, które w tym czasie bywają w kościele śpiewane. W dniach zaś śmierci Chrystusa jakże się smuci lud, jak opłakuje cierpienia, które Syn człowieczy i Jego Matka przenieśli. Możnaby prawie myśleć, że własne swe cierpienia opłakuje. Szczególniej na uwagę zasługuje stosunek do Matki Boskiej i Jej Syna, który najgłówniej się uwydatnia. O sędziwym Bogu Ojcu zaledwie bywa mowa. Marya jest najgoręcej czczoną. Ona swem pośrednictwem wszystko w niebie uczynić może. Cześć dla niej, z wyjątkiem Włoch, nigdzie pewnie nie jest tak upowszechnioną, jak w Polsce. - Tu ona ma swych poetów, jak we Włoszech malarzy. – Od sławnej pieśni Boga Rodzico, którą Polacy, poczynając od Bolesława Wielkiego, przed zaczęciem bitwy śpiewali, aż do hymnu tej samej treści, którym ostatnią wojnę o niezawisłość rozpoczęli, nie było żadnego poety, któryby nie śpiewał na cześć Maryi. Lud czyni Ją patronką wszystkich zatrudnień życia, szczególniej rolnictwa, i ztąd nadaje Jej odpowiednie nazwy: Marya siewna, zielna, śnieżna, gromniczna i t. d. Jej święta obchodzą się uroczyściej jak inne, odbywają pielgrzymki do Jej

[blocks in formation]

obrazów cudownych, zdobią je kwiatami, wieńcami, koralami, składają. Jej w ofierze swe domowe szczęście i niedole, słowem wprowadzają w najściślejsze stosunki domowe i tajemnice. Ona jest pośredniczką mogącą wszystko uzyskać w niebie. Można prawie powiedzieć, że nie w Jezusie, lecz w Maryi posiada Polska symbol chrześciańskiej religii, jest Ona duchem opiekuńczym narodu, jego Pallas Athaene. Walczyła Ona wielokrotnie za Polskę, jak w Częstochowie przeciw Szwedom. Wielekroć uratowała Polskę od zagłady. Dla tego lud oblókł ją aureolą majestatu, bito na Jej cześć medale pamiątkowe, uczyniono Ją Królową Polski, jedyną, rzeczywistą Królową, i w pewnych oznaczonych czasach i miejscach, jak w Berdyczowie, Sokalu, a głównie na Jasnej . rze w Częstochowie (gdyż każda prawie prowincya posiada cudowny Jej obraz u siebie), a w Wilnie u Ostrej bramy odbyto uroczystą koronacyę, którą często powtarzano. -- Nic w tem nie ma poniżającego dla uczucia narodu.

Przeciwnie, swobodne narody, czujące się w pełni swej wolności, zwykły majestat swego panowania podnosić do sfer nadziemskich. W rzeczy pospolitej ateńskiej Zcus był jedynym królem, i nikt nie śmiał myśleć o innym majestacie. Pallas Athaene tamże opiekunką miasta. W Rzymie Jowisz kapitoliński strzegł rzeczy pospolitej i jej władzy. W Polsce tem samem była Matka Boska. — Lclecl powiada w rozprawie o Prawowitości dynastyi Polski, że sto razy lepszym jest ten niepokalany symbol macierzyńskiej opieki nad dziedziców i dziedziczki dynastyczne i te kłamliwe a szkodliwe fikcye uosobionej personifikacyi państwa i jej nieusprawiedliwionej nieomylności. Dla tego też ci, którzy rozebrali Polskę, sprzeciwiali się zawsze tym uroczystościom i temu tytułowi panieńskiej Maryi, zdzierając z niej koronę i królewskie szaty. Moskale kazali nawet pozabierać książki nabożne, w których była królową, nazywana, i kazali je spalić, jak gdyby tym sposobem wytępić mogli z pośród narodu wiarę w bezpośrednią nad nim opiekę. Szczególniej uczucie religii w nowszym czasie, prześladowane przez rząd rossyjski, schroniło się do głębi serca i nadało mu nadzwyczajną siłę, którą, do najwyższego stopnia rozwiniętą, dziś widzimy w partyi katolickiej, a szczególnie w Mickiewiczu i szkole Towiańskiego, a nawet w samym kraju. To re

« PoprzedniaDalej »