Odczyty o poezyi polskiéj w pierwszéj połowie xix wieku: Przekład z niemieckiego Franciszka Dobrowolskiego, Tomy 1-2

Przednia okładka

Z wnętrza książki

Co mówią ludzie - Napisz recenzję

Nie znaleziono żadnych recenzji w standardowych lokalizacjach.

Wybrane strony

Inne wydania - Wyświetl wszystko

Kluczowe wyrazy i wyrażenia

Popularne fragmenty

Strona 207 - Szanuję szkołę religijną, ową wieczerzę pańską polskich poetów, do której zasiedli w Paryżu — sądzę bowiem, że wypływa z przekonania, że nie jest sztucznie natchniętą słowami Fryderyka Schlegla, który w katolickiej religii źródło jedyne 'poezji upatruje. Oddaliłem się wszelako od idących tą drogą 'poetów; nie wierzę bowiem, aby szkoła De-la-Menistów i natchnięta przez nią poezja była obrazem wieku.
Strona 103 - Nowe uczucia i wyobrażenia samym barbarzyńcom właściwe, tak nazwany duch rycerski iz nim połączony szacunek i miłość ku płci pięknej, Grecji i Rzymianom obcy, ścisłe przestrzeganie praw honoru, uniesienia religijne, podania mityczne i wyobrażenia ludów barbarzyńskich, dawniejszych pogan i nowoczesnych chrześcijan, pomieszane razem — oto jest, co stanowi w wiekach średnich świat romantyczny, którego poezja zowie się też romantyczną.
Strona 132 - Nie słychać zdała wichru, co tu liny targa; Grom, co tu bije, dla was tylko błyska! I razem ze mną pod strzałami gromu, Co czuję, inni uczuć chcieliby daremnie! Sąd nasz, prócz Boga, nie dany nikomu; Chcąc mnie sądzić, nie ze mną trzeba być, lecz we mnie! Ja płynę dalej — wy idźcie do domu.
Strona 85 - Kartaczami ładowna zajmie ich ukosem; Naprzód!" - z krawędzi lasu jak iskry z ogniska Tysiąc bagnetów błyszczy, migają się lonty, Lecz i wróg niedaleko - jako kłos za kłosem Wiatrem na polu wiewa, gdy rodzajne pole, Tak głowy pułków licznych, tak zgarbione ciała Idą ślepo wypełniać narzuconą wolę. Krzyk okropny - tu czarna - tam chorągiew biała, Na ich czele dowódca konno...
Strona 87 - Oktawami głośniejsze im prędszy bieg koni * ; Dowódców słychać zewsząd wrzaskliwe komendy, Stęp kopyt jak grzmot ciągnie - jak pękanie lodu Gór alpejskich ich trąba coraz głośniej dzwoni, Jak wały rozhukane w galopie ich rzędy Płyną, huczą, wrą!
Strona 160 - A więc i piosnka wnet będzie: O! nie zginęła jeszcze Ojczyzna, Póki niewiasty tam czują! Bo z ich to serca płynie trucizna, Którą wrogowie się trują. Jeszcze wykarmią one w zaciszy Grono olbrzymiej młodzieży, Od nich pacholę o nas usłyszy, I jak my w Wolność uwierzy.
Strona 76 - Grzmijcie, bębny, ryczcie, działa, Dalej! dzieci w gęsty szyk; Wiedzie hufce, Wolność, Chwała, Tryumf błyska w ostrzu pik. Leć, nasz orle, w górnym pędzie, Sławie, Polsce, światu służ! Kto przeżyje, wolnym będzie; Kto umiera, wolnym już.
Strona 171 - Bo słuchajcie i zważcie u siebie, Że według Bożego rozkazu: Kto za życia choć raz był w niebie, Ten po śmierci nie trafi od razu.
Strona 8 - O wieści gminna! Ty arko przymierza Między dawnemi i młodszemi laty! W tobie lud składa broń swego rycerza, Swych myśli przędzę i swych uczuć kwiaty!
Strona 74 - Hej, kto Polak, na bagnety! Żyj, swobodo, Polsko, żyj! Takim hasłem cnej podniety, Trąbo nasza, wrogom grzmij!

Informacje bibliograficzne