Obrazy na stronie
PDF

pów. Powtórzyły się te tkliwe okrzyki, kiedy Władysław w świetnej zbroi, nieliczący jak rok siedemnasty, w nadobnej i rycerskiej postawie, wsiadł na dzielnego bieguna, i otoczony rycerstwem, przez miasto do obozu i w dalszą drogę udał się; głosy uprzejmej życzliwości, zal z rozstania, gorące wszystkich szluby napełniały powietrze. lidom o walotaisas OSTW Otsico al

Królewic naprzód do Lublina, dalej do Łucka udał się; wszędzie znakomitsi obywatele, duchowieństwo, z radością i świetnemi przyjmowali go obrządkami. W Włodzimierzu Morakowski, biskup obrządku greckiego, witał go jak cara, i poświęconą chorągiew z herbem moskiewskim oddał. Zasmucające w Krzemieńcu odebrał Władysław od hetmana Żółkiewskiego listy, w których mu wódz ten donosił, iż już Skinder basza złą. czywszy wojska swoje z Wołoszą i Siedmiogrodzanami, które Betlem Gabor prowadził, w potężnej sile ku granicom polskim zbliżał się. Przekładał zatem hetman królewicowi, że nierostropuie, zuchwale nawet byłoby, całe wojsko odprowadzać do Moskwy, gdy z innej strony nieprzyjaciel wisiał nad karkiem; radził więc, by królewicz pułkiem piechoty zatrzymawszy się w Krzemieńcu, resztę wojska pod sprawą Marcina Kazanowskiego, hetmanowi koronnemu odesłał. Zmartwiły te listy Władysława; by jednak prędkiem posłuszeń.. stwem nie zdał się powadze swojej uwłaczać, ruszył do Zbaraża, jako miejsca zkąd i posiłki hetmanowi przesyłać, i sam w warownym grodzie dalszych rozkazów królewskich bezpiecznie mógł oczekiwać. Męką było oczekiwanie to dla chciwego boju i sławy książęcia; pocieszały go atoli listy od hetmana Chodkiewicza i Lwa Sapiehy z Litwy nadeszłe, radzące mu, aby połowę wojska odesławszy Zolkiewskiemu, z resztą do Moskwy śpieszył; potwierdziły rady te rozkazy królewskie z Warszawy. Wyprawił zatem królewic, pod sprawą Marcina Kazanowskiego, następujące do wojsk Zòłkiewskiego pułki. Sześć rot ciężkich usarzów, Kaza-a nowskiego, Urowieckiego, Gniewosza, Kosakowskiego, Karšnickiego i Leduchowskiego; - pięć chorągwi pancernych, Zardeckiego, Witosławskiego, Rudzkiego, Ro

[graphic]
[ocr errors]

zniatowskiego i Kostki, i 400 piechoty pod Kwaśniewskim. Zostały przy królewicu cztery roty usarzów, Plichty, Žörawińskiego, Piotra Op lińskiego, i Jakóbá Sobieskiego; tyleż rot pancernych i chorągwi rajtarskich pod sprawą De..hoffa i Medena, 2000 piechoty pod Kochanowskim i Apelmanem. Z tem wojskiem na początku dopiero września stanął królewic w Mobilewie na Białej Rusi, i tam jeszcze na wlekące się powoli ostatki czekać musiał. Tu otaczający królewica komisarze uradzili, by raz jeszcze łagodnemi sposobami starać się ułagodzid Moskali, tem bardziej, że Chodkiewicz przysłał był kilku bojarów, którzy na stronę jego od Michałka Filoretowego przeszli. Wysłany zatem Jan Rydziński sekretarz królewski z listami do bojarów i wszech stanów moskiewskich, z doniesieniem, że wielki ich kniaź Władysław przybywa do objęcia ofiarowanego sobie berła; że już czas, by się przestali nowemi krzywoprzysięstwami kalić, ale raczej unikając zemsty zagniewanego Boga, powrócili do posłuszeństwa Panu, i naznaczyli miejsce do zaspokojenia długich między dwiema narodami sporów. Takie były komisarzów listy; a że Chodkiewicz najwyższy tej wyprawy hetman, już z wojskiem swojem litewskiem Dorohobuż oblegał, na. pisano do niego, by się wstrzymał od szturmow, gdyż nowe ugodne propozycye Moskalom posłanemi zostały Spełzło atoli na niczem poselstwo Rydzińskiego. Moskale nie dozwoliwszy mu jechać do stolicy, zatrzymali go w Wiazmie, zkąd później do królewica powrócił 1). salos wiesgo 900 9529919xdda wote

19 Gdy już wszelkie pojednania odrzucono sposoby, nie zostawało, jak orężem zacięte spory rozstrzygnąć. Uwiadomiony Władysław od Chodkiewicza, ze kilka tysięcy nieprzyjaciół idzie na odsiecz Dorohobuzowi, dia) dania oblegającym pomocy, śpiesznie ku Smoleńskowi pociągnął. Przybył do obozu jego i sam ketman' Chodkiewicz, przekładając na radzie wojennej, że im wiecej zależało Moskalom na utrzymaniu Dorohobaza, tem

[graphic]
[ocr errors][merged small][ocr errors][merged small][ocr errors][ocr errors][ocr errors]

dzielniej Polacy opanowanie jego popierać powinni; že dwieście przedniejszych bojarów zamknęło się w tem mieście; że porzucone oblężenie wstyd narodowi polskiemu, ufność pieprzyjaciołom przyniesie; ze silna jest nadzieja, iz na odgłos przychodzących z królewicem wojsk polskich, osada albo się podda, albo łatwo zdobytą i w pień wyciętą zostanie. Przystali wszyscy na zdanie hetmańskie, prócz Andrzeja Lipskiego biskupa luckiego, który do Wiazmy .ciągnąć radził. Był Lipski z rodzaju ludzi, którzy ra. ptownie na znakomitem ujrzawszy się dostojeństwie, nie znają miary w próżności i zarozumieniu osobie. Przekonany w najlepszej wierze o tej swojej nad innymi wyższości, nie było zdania, któremuby się nie sprzeciwil, dla tego jedynie, żeby pokazać, ze mędrszy od drugich; na zepsucie wszystkiego dobrego, nieba, zamiast pociągającej wymowy, obdarzyły go w mordującą wielomowność i najzaciętszy upór; w tym potoku słów, nieraz najpospolitsze myśli, często błędne pojęcia, jak niezaprzeczone prawdy i nowe wyjawiał odkrycia; z tego uporu te tylko odnosił korzyści, że długo nudząc drugich bez przekonania, sam ustępować musiał bez chwały. Jakož i wstym razie, zdanie wszystkich przemoglo nad zdaniem jednego ohsamgainers .

do Nim jednak wojsko pod Dorohobuž ruszyło, wzięła chęć młodego królewica obejrzeć mury Smoleńska, i te rozległe błonia pamiętne długim i uporczywym bojem. Było jeszcze pod chorągwiami wielu rotmistrzów i towarzystwa, co w ciągu całego oblężenia i szturmow służyli. Oni więc młodemu panu znakomitsze okazywali miejsca. Tu, mówili, był obóz królewski, na tym pagór. ku sterczał buńczuk Żółkiewskiego, poniżej pułki jego leżały, bokiem tej blanki szedł Nowodworski z piechotą, tę bramę przysadzoną, petardą na powietrze wyrzucił, na tę basztę pierwszy Jakob Potocki wskoczył z rycerstwem, te wznoszące się mogiły kryją kości i braci i nieprzyjaciół naszych; a tak, co młodego książęcia nasycało tylko ciekawość, tkliwem stało się rozpamiętywaniem dla rycerstwa, które niegdyś w tychże miejscach tyle wytrzymało niebezpieczeństw i trudów. Pomnożyło tkliwość tej chwili niespodziane spotkanie się

[graphic]
[graphic]

Nowodworskiego 2 Sehinem; pierwszy najwięcej przy. czynił się był do wzięcia Smoleńska, drugi do uporczywej obrony onego. Przypadek zdarzył, że ci dwaj wojownicy, w czasie wzięcia twierdzy nie widząc się z 80bą (gdyż Nowodworski z Chodkiewiczem, Sehin pozostał z królem), tu się pierwszy raz poznali. U ludzi mężnych, waleczność już do szacunku prawem, do przyjaźni staje się wstępem; na pierwszem więc spotkaniu podali sobie wojownicy dłonie, i uściskali się uprzejmie. Od tej chwili widziano ich zawsze razem opowiadają. cych sobie nawzajem, jakich sposobów i fortelów jeden du dobycia, drugi do obrony twierdzy używał; godni obydwa nieśmiertelnej pamięci, wieczne sobie poprzysięgli braterstwo "). dos Ginybeigtslb living

Ruszyło wojsko królewskie dnia 4 października, a przechodząc gluche pustynie, gdzie przed wojną zamoż: ne grody i włoście kwitnęły, szóstym obozem pod Dorohobuzem stanęło. Postrzegłszy zbliżających się hetman Chodkiewicz, nieznacznie odsunął od oblężenia swe pułki, i połączywszy się z królewicem, cale wojsko pa szerokich łąkach rozwinął. - Widok ten oblęzonych potrwożył; mniemali, że całe to wojsko świeżo z królewicem nadeszło; zaczęto rokować, i dnia trzeciego poddał się Dorohobuż. Wyszło z miasta duchowieństwo z krzyżami, tysiąc przedniejszysh bojarów, wiele strzelców i innego żołnierstwa; na czele wszystkich Iwan Ododurow i Fiedko Sumów, pokornie prosząc betmana, by się za nimi do królewica a cara ich wstawił. Królewic na wyniosłem krześle sie dział przed namiotem, otoczony licznem rycerstwem i dworem; przystępowali Moskale, siebie i chorągwie pod nogi Władysławowi rzucając, przepraszali za bunt, i przebaczenia błagali. Odpowiedział od królewica kanclerz Lew Sapieba, i darując, wing imieniem carskiem, upominał do wierności, pozwalając tym, którzy tego życzyli, powrócić do domów, lub pod chorągwiani Wła. dysława wojskową przyjąć służbę. Fiedko Sumów -isire srlagt w gyhogili S"012 SWIETOSTI blh meinew -04 wo i wtenssogignadoin olsmysityw oly do.se pie ') Życie Ossolitiskiego peg.541 Edr Mostowskiego. at ofy on

z 200 bojarami, udarowanymi po 2 czerw. zł. na osobę, powrócił do stolicy, Ododarów z drugimi w wojska polskiem pozostał 1). STVAN

S

T EM. thor) Leży Dorohobuz nad Dnieprem, około mil 18 od Smoleńska, niegdyś w ludzie zamożuy. Dwa utwierdzają go zamki, jeden na górze, drugi leży w równinie, obydwa w prochy i kule opatrzone obficie. Osadziwszy oba Chodkiewicz, adał się na radę, gdzie o dalszym postępie wojny namyšlać się miano. Radzono, by korzystając z potrwożenia Moskwy, prosto ciągnąć do Wiazmy; ze miasto to, osadzone słabo, łatwo się podda, żołnierz w mniej zniszczonym kraju wygodniejsze znajduje stanowiska; że wzięcie miasta tego, łatwiejszą drogę do stolicy otworzy: Znam ja dobrze, odpowiedział Chodkiewicz, że tak byczynić należało, ale jak wódz świadomy ducha i skłonności rycerstwa tego, oświadczyć muszę, że już się zbliżamy do listopada, że lud litewski niepłatny i nędzny, zakosztowawszy dobrego bytu pod Wiazmą, jeżeli yo ztamtąd ruszyć zechcemy, prędzej bunt podniesie nižli się wyruszyć pozwoli; lepiej więc pod Dorohobuzem czekać zapłaty, niż cią. gnąć pod Wiazmę, dla mirozów i śniegów długo leżeć pod twierdzą, a może być przymuszonymi opuścić ją ze wstydem.“

Już miano pod Dorohobuzem wojsko na zimowe rozkładać leze, gdy posłowie od obywatelów Wiazmy przybyli, donosząc, że ciągnące ku Wiazmie pułki moskiewskie zastraszone przybyciem Władysława, cofnęły się spiesznie do stolicy, i że Wiazma pamiętna przysięgi carowi swemu Władysławowi, z pokorą przebaczenia prosi, i bramy miasta prawemu panu otworzy. Władysław wysławszy przed sobą Sebina, Eudaklina, i Eugielzieja wojewodę wiaziemskiego, z rozkazem, by i miasto i przysięgę od obywateli odebrali, piątego dnia sam wjechał do Wiazmy. Przejęte trwogą rozsypywały się we wszystkie strony wysyłane przeciw królowicowi wojska;

[graphic]
[graphic]
[ocr errors]
[ocr errors]

) Kobierzycki Pag. 499. – Mamy medal na okoliczność tą wybity.

Bibl, pols. Dzieje panowania Zygmunta III.

[ocr errors]
[ocr errors]
« PoprzedniaDalej »