Obrazy na stronie
PDF
[graphic][ocr errors]

') Życie J. P. Snpiechy pag. 297,

[graphic]

śnione głodem, rozjątrzone tylu zawiedzionemi od króla obietnicami, ni w słowach, ni w czynach powściągnienia nie znało. Ilekroć hetman objeżdżał pułki i twierdze: „Kiedyż będzie koniec cierpieniom naszym, wołano; dwa blisko lata na ostrza szabel naszych nosząc całą potęgę moskiewską, obaliliśmy ją a nóg Zygmunta; myśmy to orężem naszym u granic perskich zakreślili państwa granice, myśmy carską koronę na skronie syna jego włożyli. Jakaż nagroda tylu trudów, tyle krwi wylanej? Najświetniejsza młodzież nasza poległa w bojach, lub od głodu i mrozów nędznie zginęła, pozostałych wycieńczone ciała, chwieją się z wiatrem, bez odzieży, bez oręża; te bieguny, które nas wśród nieprzyjacielskich szyków nosiły, zemdlałe głodem, już nie dźwigną zbrojnego! Strawiliśmy zdechłe nieczyste zwierzęta, na które sama natura wzdryga się! Opuszczeni od króla i własnego narodu, mamyż czekać aż ostatniego z nas głód okropny obali?" ').

Nie bez prawdziwych powodów narzekania te były; przesadzone jednak, jak bywa zwyczajnie. Za pozwoleniem królewskiem otworzono dawniej skarby carskie, i w srebrze, złocie i fantach zapłacono żołd na rok cały. Zniósłby jednak hetman szemrania, a nawet łagodnemi słowy pocieszyłby rycerstwo, lecz do wyrzekań łączyły się czyny; wiele było dawnych występków nieukaranych, co więcej, świeżo popełnionych w oczach samego wodza. Chodkiewicz z natury surowy, ścisły dawnej karności przestrzegacz, na kilku towarzyszach z własnych pułków inflantskich dał przykład kary, ż niesławą odsyłając ich od chorągwi. Rozjątrzone tą surowością pułki, za podżeganiem Strusia i innych niechętnych, wysyłają poselstwo do króla z oświadczeniem: iż jeżeli im żołd zapłaconym nie będzie, dnia 6 styczcznia następującego roku 1612 stolicę opuszczą. Próżne były starania hetmana, by ich odwieść od przedsięwzięcia takiego; by atoli i tej chwili użyć korzystnie, znając ducha żołnierza polskiego, który acz zniechęcony. boja odmawiać nie umie, do spotkania się z nieprzyjacielem wyprowadził swe szyki. Stanęło i wojsko moskiewskie pod nie bardzo zgodnymi z sobą wodzami, Trnbeckim, Pożarskim i Zaruckim. Pożarski (o którym póżniej tyle mówić będziemy) naśladując Skopina, chcąc Polaków samą zwłoką i trudami pokonać, nie radził z nimi wstępnym próbować się bojem; przemogła rada jego: po pierwszem więc harców zwiedzeniu, skoro Polacy obławą następować zaczęli, jęła Moskwa u stępo wać, i kryć się między pieczyska zgorzalego miasta; hetman uderza na jazdę, łamie ją, pędzi ku rzece i topi '), lecz nie mając piechoty, nie mógł nieprzyjaciela ni z pogorzelisk wyprzeć, ni obwiedzionych wałami taborów przełamać. Juz byli Sapieżyńscy z Tatarami Abraima przeszli przez rzekę, lecz gęstym od piechoty rażeni ogniem ustąpić musieli; sam nawet hetman dla łatwiejszego porozumienia się z wojskiem stołecznem, do Dziewiczego monasteru zbliżył się. ; v W zaciętszym niż kiedy uporze znalazł Chodkiewicz wojsko na stolicy leżące; napróżno przekładał bliskie Władysława przybycie, napróżno prosił, zaklinał na cześć, sumienie, na miłość ojczyzny, na wzgląd, że niedługiem jeszcze wytrwaniem przyniosą koniec szczęśliwy wszystkim trudom i cierpieniom swoim. Głos tylko jeden obijał się o uszy jego: „Opuścim stolicę, niech ci co świeżo przyszli wnijdą w nią, my pójdziem w pole szukać żywności dla siebie i dla nich." Musiał hetman uledz tej tak ciężkiej konieczności, stanowiąc, by ci co wyjdą, wzięli z sobą pozostałych konie dla odpaszenia; przyrzekł, że i sam uda się z nimi, i przed zamierzonym czasem do rozejścia się, to jest przed 6tym stycznia z żywnością powróci; nadto dla zachęcenia pozostałych na murach, postąpił towarzystwu po złł. 15, przyrzekł wypłacił żołd zupełny tym, co wychodzili w pole. Opuszczał zatem kto chciał mury, tak że ledwie 3000 ludzi zostało się w stolicy pod sprawą Gąsiewskiego, Zborowskiego i Kaspra Łodzinkiego.

[graphic]
[graphic]
[graphic]

') Rekopism zwiąrku konfederacji itołaezncj.

Bibl. pola. Dzifje panow. Zygmunta 111. 45

[graphic]

') Levesque tom III. pag. 386.

[graphic]
[ocr errors]

Pożarskiego, wstrzymywała ich od wstępnego z Polakami boju.

Za Wołgę we wszystkie kraje, gdzie jeszcze żołnierz nie pożarł plonów rolnika, wysyłał Chodkiewicz oddziały dla zebrania żywności. Ileż tradów i cierpienia w tem dziele! Z rozsypanym na około nieprzyjacielem, o każdą trochę ziarna trzeba się było orężem dobijać, żywo dojmowały okropne nad Wołgą mrozy. Dla ukrycia się przed nieprzyjacielem zakazane na noclegach ogniska, tak, że przeziębły żołnierz ni strawy zgotować, ni skościałych zimnem członków ogrzać był zdolen; przy marzy wały pałasze do dłoni, a czerwieniejące się; północnego łuna światło, tu i owdzie odkrywało konających od zimna rycerzy ').

Gdy tak wojsko polskie ciężkie zgony i cierpienia ponosi, pozostali w stolicy, niecnym chciwości i łupiestwa poddają się chuciom. Pod pozorem, że jezdne towarzystwo do pieszej na murach służby obowiązanem nie było, niezmiernej domagano się płacy. Acz były w skarbie pieniądze, nie chcieli ich bojarowie aż do przybycia cara Władysława naruszać, zastawili tylko na żołd część insygniów koronnych, obiecując je co rychlej wykupić. Te były: dwie carskie korony, jedna od Maxymiliana Iwanowi przysłana, druga od Dymitra sporządzona, posoch czyli berło z całkowitego rogu jednorożca w złoto i klejnoty oprawny, półtrzecia innych rogówjednorożcowych, kosztowne siodło carskie, dwie czapki od pereł i złota, któremi się wielcy kniaziowie koronowali, berło z jabłkiem złotem, wiele innych drogich fantów, które póżniej wszystkie za granicę wywieżli *). Już też nadchodził dzień od spiknionego towarzystwa do porzucenia służby przeznaczony. Dowiedziawszy się hetman, że dnia 6 grudnia.

') Rękopism przytomnego tam Maszkiewicza.

') Maszkiewicz, który widział skarbiec carów otwarty, tak go opisuje: „Widziałem do koronacyi należące szaty carskie, całe od kamieni i pereł, złote szaty dla stałby carskiej, naczynia stołowe ze złota, stoły i stołki wysadzone drogiemi kamieniami, niewspominam sobolów, innych rzadkich kosmacizn, nolów oprawnych w klejnoty, kobierców haftowanych, obić szczerozłotych, stosów pereł nryańskich. Jest drngi skarbiec kędy chowają relikwie świętych, w nim od po

« PoprzedniaDalej »