Obrazy na stronie
PDF

o spadek po Zofii córce Zygmunta 1; r. 1580 uzyskał probostwo płockie i kanonią krakowską, r. 1586 biskupstwo kamiec. i opactwo mogilskie, r. 1589 przeszedł na biskupstwo chelm., 1591 przem., a 1601 na poznańskie. Układał pakta konwenta dla Zygm. III i stawał w obronie akad. krak. przeciw Jezuitom, ť r. 1607). Ten zacny mąż posiadał wielkie przymioty mówcy puhlicznego, najobszerniejsze wywody umiał porządnie w treść szykować, roztrząsać, zręcznie wyłuszczać, i wszystko wesołym dowcipem okrasić. Wzór tej wymowy posiadamy w Mowie duchowieństwa koronnego na sejmie warsz. do króla JMści, oraz w Powitaniu imieniem Rad i Stunów koronnych królu III wjeżdżającego do Krakowa, Kraków r. 1587.

S. 63. Wymowa kaznodziejska. Wymowa kaznodziejska w Polszcze za Piastów ochrobila język polski od zupełnéj zagłady; XV wieku wyrywała go z zapomnienia, a teraz najwięcej się do jego ukształcenia przyczynila. Kaznodzieje polscy obok wykładu praw odwiecznych i zasad religii chrześciańskiej zwracali uwagę na dobro kraju, śmiało występki w możnych karcili, osobom grożąc strasznym sądem pańskim, krajowi upadkiemn, niewolą narodowi. W tym wielkim a i pięknym kaznodziejskim zawodzie, odznaczyli się kaznodzieje katoliccy, bo gdy religia katolicka nigdy w Polsce panującą być nie przestała, mieli sposobność przemawiania na zjazdach, trybunałach, sejwikach i sejmach, które się zawsze od uroczystego nabożeństwa z kazaniem zaczynały, z kazaniem, w którém nie raz bez żadnej względności, bez ogródki, w żywe oczy wyrzucali możnym panom i rozhulanéj szlachcie ich zdrożności, występki, gnusność, prywatę, a słowa każącego nie były na wiatr rzucone.

Kaznodzieje akatoliccy nie mieli już tak pięknego pola, sląd ich kazania ściśle się w stosunkach domowego życia obracają, są więcej w treści moralnėj, dogmatycznej, polemicznej rzadko bardzo politycznej, czego się pilnie wystrze

gali. Dla tego dziś tyle co katolickie, czytelnika zająć nie nogą, nie mają ani takich ozdób retorycznych, ani takiego zapalu: w nich myśli płyną równo, spokojnie raz obranem Jożyskiem: ale kazania te odznaczają się wielką czystością i poprawnością języka, i ozdobnem a szczeropolskiem wysłowieniem.

Od połowy XVI wieku więcej po polsku kazać zaczęto, a wymowa kaznodziejska nabrała więcej sily, gdy księżom katolickim na różnowierców nastawać i zdania ich obalar przyszło: żądza potlumienia tych zdań, które tak mocno prawowierność raziły, zawiedziona nadzieja nawrócenia obłąkanych, nienawiść dla zakamiałych i upartych, wzburzając sil nie namiętności, podnosiły wymowę kaznodziejską: gdy zaś jedni z mówców celowali zbijaniem nowych mniemań, drudzy gwałtownem nastawaniem na błędy, lub na to, co sami za błąd poczytywali, inni naganiali, gromili, lub przerażali sumienia; stąd poszła różnoliczna ówczesnéj wymowy kaznodziejskiej postać. Wreszcie sama osobistość mówcy, mocy wymowie ich dodawać musiały. Piszą o Melchiorze z Mościsk Dominikanie, którego kazania podobno nigdy drukowane nie byly i nam są nieznane, iż nim zaczął mówić, spuszczał powieki, żeby się nie zdawał kogoś wytykać, wnet wzruszał się, zżymał, do mowy nastrajał oblicze. Zwykle blady, gdy mówił o sądzie ostatecznym, nagle pokrył się żywym rumieńcem i cały w ogniu stanął. Przytomny Orzechowski świadczy, iż każąc raz we Lwowie, gdy przytoczył przykład Abirama i Datona, z takim wyrazem wskazał palcem na ziemię, iż słuchacze struchleli, rozumiejąc, że zjejąca już i rozwarta ziemia wnet ich pochłonie. Drugi Dominikan Łukasz Leopolita którego kazań dziś ani w druka ani w rękopisie nie znamy, tak rozrzewniał i przerażał słuchaczów, iż nie raz go jęki i szlochania ich zagluszały: a gdy w Przeworsku, w obecności Orzechowskiego ó przyszłych klęskach Polski kazał, takim strachem przeraził słuchaczów jakby się już sąd rozpoczynał. Sokolowski w dziele swojem Partitiones Écclesiasticae Crac. 1589 w 4 chwali Melchiora Dominikana i wspomina kaznodziejów wykształconych w akademii krakow: „Akwilinus mówi Sokołowski był poważny i pełen prostoty, Benedykt słodki i ozdobny, Obremski czysty i skromny, Leopolita douicipny i ostry, dobrze i otwarcie nauczał Pilsnensis, który teraz szkole naszej przewodniczy. Słynni byli kaznodzieje Walenty Wróbel, Benedykt Herbest i bardzo wielu innych których prace ogłoszone nie zostały, i z téj przyczyny różnowiercy katolików w tej mierze wyprzedzili.

Znakomitsi kaznodzieje katoliccy są: a) Samuel Maciejowski (ur. r. 1498; po powrocie z aka

demii padewskiej wszedł w obowiązek sekretarza krolewskiego: z dziekana krak. postąpił na biskupstwo chełm. i podkanclerstwo koron, a z biskups. płoc. na krak. i został kancl. koronnym wielkim; † 1550). Na pogrzebie Zyg. I. miał polską mowę, lecz ta nas nie doszła, wszakże na żądanie przyjaciół wydał ją po łacinie: Sermo in funere Dni Sigism. I. etc. W zbiorze Pamięt. J. U. N. t. I. znajduje się jego mowa na

otwarcie sejmu r. 1538. b) Jakob Wujek z Wągrowca (ur. 1540 w Poznańskiem

z różnowierców. Z akad. krak. udał się na filozofią do Wiednia; 1565 zostawszy w Rzymie Jezuitą, ćwiczył się w łacińskim, greckim i hebrajskim, i uczył tu matematyki, w kraju filozofii, teologii i grecczyzny. Przez króla Szczepana posyłany z Wilna do Siedmiogrodu na rządcę Jezuitów w Koloswarze; rządził także całém zgromadzeniem w Polsce i Litwie. Walczył o wiarę ¿ Socynem, Stankarem i Jak. Niemojewskim; † 1597 w Krakowie). Ten tłumacz biblii katolickiej, zwany polskim Hieronimem, napisał: Postylę katoliczną, Krak.

1573 i 84 i Postylę katoliczną mniejszą, Poznań 1582. c) Marcin Białobrzeski (ur. z Jana i Anny Janikowskiéj,

kształcił się w akad. krak. w prawie i teologii, poczém został Cystersem, z opata mogilskiego sufra. krak., naostatek za Szczepana, od którego kilka razy do Siedmiogrodu i Wiednia posłował, obrany biskup. kamienieckim + 1586). Miał mowę na pogrzebie Zyg. Augusta. W homiliach swoich, które synod kujawski pochwalił i do użytku wszystkiin plebanoin polecil, pełen ewanielicznej słodyczy a polszczyzna czysta i dobitna. Postilla orthodoxa, to jest wyklad . ewanielij nie

dzielnych i świąt uroczystych, Krak. 1581. d) Hieronim Powodowski urodził się w Powodowie pod

Gnieznem r. 1543. Odbywszy nauki korzystnie w kraju i oddawszy się stanowi duchownemu wyjechał na dalsze doskonalenie się w nich do Włoch. Po kilku latach bawienia na ziemi klassycznej wróciwszy do ojczyzny z obfitym, pod sławnyni mistrzami zebranym plonem wiadomości, wylał się zaraz z tą rzadką gorliwością, jaka później całe czynne i pracowite życie jego piętnowała, na pelnienie obowiązków swojego powołania. Piękne przymioty rozumu i serca a nadewszystko owa chęć chwalebna młodzieńca stania się ojczyźnie i kościołowi użytecznym, nie uszły uwagi Stan. Karnkowskiego wówczas biskupa kujaw. męża uczonego, opiekuna pauk i dobroczyńcy uczonych. Przywołał Powodowskiego do swego dworu i uczynił dobrodziejstw uczestnikiem. Owocem przyjaźni Karnkowskiego dla Hieronima był archidiakonat kaliski. W r. 1568 był kanon. poznań. po dobrowolnem ustąpieniu Stanisława Słomowskiego kan. i sufrag. krakow. w krótce został gnieźnień. i krakow. kanonikiem a prócz tego sekretarzem królewskim. W r. 1577 był w poselstwie od synodu prowincyonalnego do króla Stefana pod Gdańsk wyprawiony. Okolo roku 1585 został Powodowski archipresbyterem kościoła P. Maryi w Krakowie. Do wielu urzędowań publicznych był używany. Wiele łożył na kształcenie młodzieży w naukach; piórem i słowem przeciw nowowiercom walczył i dla tego był przezwany Młotem kacerzy. Umarł w Krakowie syt wieku i sławy d. 23 czerwca 1613. Był Powodowski niezaprzeczenie jednym z największych

ludzi naszych w swoim wieku. Współcześni dają mu świadectwa głębokiej nauki i cnotliwego życia. Wiele dzieł jego wyszło z druku tu należą: .

Kazania niektóre o szczerym słowie Bożym, a prawdziwym wyrozumieniu jego etc. w Poznaniu 1578 4ce.

Kazania na pogrzebie Stephana Wielkiego królu polskiego etc. w Krakowie w 4ce str. 41. Mowca skreślił wymownie i cnoty króla i stan ojczyzny, której rozsądne dał przestrogi i tejże przyszłe wystawił nadzieje

i obawy. e) Wereszczyński Józef opat Benedyktynów Sieciechowskich

potem biskup kijowski wydał kazania albo ćwiczenia chrześcijańskie na niedziele w Krakowie 1587 W 4ce. Hołowiński arcb. mobilew, wydał takowe w 1854 w 8ce skreśliwszy obszernie jego życie i pisma. Pisma treści politycznej wydala biblioteka polska wychodząca p. Tu

rowskiego w Krakowie 1858 w 8ce. f) Grodzicki Stanisław urodził się w Poznaniu 1541 roku.

Udał się na uniwersytet krakowski i wnet w poczet nauczycieli sławnej tej szkoły policzony został. Gdy Adam Konarski bisk. pozn. Jezuitów do Poznania sprowadził i Herbest Benedykt sukienkę Lojoli oblekł, sława tego zakonu i przykład Herbesta, takie na nim uczyniły wrażenie, że odtąd postanowił zrzec się wszelkich widoków światowych i służyć Bogu w zakonie jezuickim. W tym celu udał się do Rzymu i w kwietniu 1571 r. w 29 roku swego życia wstąpił do nowicyatu tego zakonu. Za powrotem do Polski przeznaczony do Wilna, zastawszy całą niemal Litwę nowościami zarażoną, wytępianiu ich żarliwie się poświęcił, przeto též apostołem Litwy był nazwany. Słynął jako kaznodzieja w mowach, jako teolog w pismach. Umarł w Poznaniu 1615 roku. Pisma jego są:

1. O poprawie kalendarza. Kazań dwoje. W Wilnie roku 1587 w 4ce. ' .

« PoprzedniaDalej »