Obrazy na stronie
PDF

h) Stanisław Goslawski, o którym nic bliżej nie wiemy, przełożył łaciński dramat S. Szymonowie za: Józef czysty Krak. r. 1597 pięknie i wiernie.

i) Piotr Ciekliński naśladował komedyą Planta Trinummus (potrójny pieniądz) pod napisem: Potrójny z Płauta, w Zamościu r. 1597, dla wyśmiania polskiego marnotrawstwa.

[k) Jan Jurkowski, który i kilka innych wydał płodów swoich, napisał: Tragedyą o polskim Scyhtrusie i trzech synach koronnych ojczyzny polskiej: o żołnierzu rozkoszniku i filozofie, których imię: Herkules, Parys, Dyogenes, Krak. r. 1604, chcąc obrzydzić1 rozkosz a cnotę zalecić, choć wymaga ciężkiej roboty.

S. Proza.

§. 59. Było to nadzwyczajnem, że tak znakomici ludzie, jak M. Bielski, Rej i Górnicki wzięli się do pisania z tym zamiarem, aby naród przyszedł do polskich książek. Im wtedy zawdzięczamy szybkie i stopniowe udaskonalenie prozy a której Skarga ku schyłkowi tego okresu już tak swobodnie używał, jakby od niepamiętnych czasów była wszechstronnie urobioną. Prawie wszystkie gałęzie naukowe i wiadomości miały swoich miłośników i uprawiaczy.

A. PISMO ŚWIĘTE. Kościół rzymsko-katolicki. §. 60. Przekłady pisma św. są ze wszech miar godne uwagi tak pod względem treści, jak języka, którego uprawa za pośrednictwem prac tego rodzaju bardzo wiele zyskała, a) Walenty Wróbel. Pochodził z ubogiej rzemieślniczej w Poznaniu osiadłej rodziny, która nigdy w miejskiej nie zasiadała radzie. Pobierał nauki w Krakowie, gdzie zostawszy mistrzem, mieścił się między uczonymi mniejszego kollegium. Po otrzymaniu stopnia bakałarza przeniesiony na kaznodzieję do Poznania, i tu doznawając powszechnego szacunku, dokonał życia około r. 1540 i pochowany w kościele św. M. Magdaleny. Wydal Zoltarz Dawidów na rzecz polską wyłożony, który akademia krakowska poruczyła wydać Jędrzejowi Glabrowi z Kobylina. Pierwsza edycya wyszła u Floryana Unglera 1539 i snadź wnet została rozkupioną, bo Maciej Scharffenberger tego roku uczynił drugie, a w następnym (1540) Hieronim Wietor wydał trzecie. Następnie wydawcy ubiegali się z sobą o to dzieło; po edycyi Wietora wydał je dwa razy jeszcze Maciej (1543, i 1547) a raz Mikołaj 1567) Scharffenbergerowie i Floryan Ungler (1551). Że Zołtarz Wróbla godzien był swojej sławy i rozkupu, że pięknie wpłynął na wygładę mowy polskiej każdy się o tem przekonać może. b) Nim przyszło do całkowitego przekładu Pisma św. co rok prawie jakaś część jego została wytłomaczoną. W r. 1539 wyszedł u Macieja Szarffenberga bezimienny przekład ksiąg Tobiasza. Piotr z Poznania przełożył i wydał u Wietora księgi Eklezyastyka, ale wołającą potrzebą chrześcian katolików był przekład ewangelii św. tem bardziej, że już różnowieicy mieli swój przekład wygotowany.

Przedsiębierczy księgarz Mikołaj Szaffenbergier zaradził tej potrzebie wydając w r. 1556 Noiuy Testament polskim językiem wyłożony. Nie roztrzygnięto dotąd sporu, czy sam Szarffenberger, czy może uproszony przez niego Dominikan Leonard jest tłómaczem Nowego Testamentu; cóżkolwiekbądź, to staranne tłómaczenie, ozdobne w obrazki świętych rznięte na drzewie, weszło w skład całkowitego przekładu Pisma św. w pięć lat potem. Ten całkowity przekład znany jest pod imieniem Biblii Leopolity i ma tytuł Biblia, to jest księgi Starego i Nowego Zakonu, na polski język z pilnością według łacińskiej biblii od kościoła chrześciańskiego powszechnego przyjętej nowo wyłoiona. Cum Gratia et privilegio S. R. M. w Krakowie w drukarni Szarffenbergerów 1561. Uświetnia ją imie Zygmunta Augusta. Ponieważ przekład ten za nim poszedł do druku, poprawił Jan Leopolita Nicz. syn Kaspra, i druku jego dopilnował*), przeto biblia ta raz Szarfenbergerowska drugi ra Biblią Leopolity nazywaną bywa. Miała dwa wydania, raz wyszła jak wyżej 1561, drugi raz ukazała się roku 1574 z przypisem do Henryka Walezyusza, a znowu dorobionym tytułem wyszło niby wydanie jej trzecie tamże r. 1577 z przypisem do Stefana Batorego. Język jej nie jest zupełnie czysty, pełno tam słowiańskich wyrazów, czeskich zwrotów mowy, a gdzie niegdzie ślady niekatolickiego wierzenia. Gdy kościół rzymski potrzebował niepodejrzanego przekładu biblii przeto pracą tą zajął się Jakób Wtijek z Wągrowca i świetnie dokonał, ma tytuł:

[graphic]

Biblia to jest księgi Starego i Nowego Testamentu według łacimkiego przekładu starego, w kościele powszechnym przyjętego, na polski język Z pilnością przełożona z dokładaniem teoctu żydowskiego i greckiego i z wykładem katolickim trudniejszych miejsc do obrony Wiary Świętej Powszechnśj przeciw kacerstwom tych czasóic należących przez Dra Jakuba Wtyka z Wągrowca teologa S. J. z dozwoleniem Stolicy Apostolskiej, a nakładem Je. M. księdza arcybiskupa gniezn. etc. w Krakowie w drukarni Łazarza R. P. 10.99 m fol. Tłomaczenie to uchwalił Klemens VIII papież, za powszechne (Vulgata) uznał, a synod narodowy, zebrany w roku 1607 w Piotrkowie, do użytku w calem królestwie polskiem zalecił. Oprócz pr/ypisków i krótkich objaśnień na brzegach obszerne znajdują się tu wyłuszczenia po każdym rozdziale, mianowicie zaś w Nowym Testamencie, z wytknięciem innego tłumaczenia przez różnowierców, i zbijaniem onegoż. Przypiski te w późniejszych wydaniach nie są zamieszczone.

Uważając pisma Wujka we względzie mowy polskiej, wyznać potrzeba, że jemu wyrobienie jej, okrzesanie i ukształ

*) Dwutygodnik literacki II 360—374 Muczkonrskicgo objaśnienia.

[ocr errors]

cenie na podobieństwo składni łacińskiej winni jesteśmy. Porównajmy mowg polską Marcina Bielskiego z mową Wujka, a różnica dająca się postrzegać, wskaże ją udoskonaloną W pismach drugiego. Tymże śladem sz3dl Skarga, ale Wujkowi chwalą należy, iż go wyprzedził.

Wyznanie Augsburgskie czyli LiUerailskie.

Jan Seklucyan c. Sieklucki urodzony w Bydgoszczy, nauki odbywał w Lipsku i tu otrzymał stopień bakalarza w teologii, został kaznodzieją niemieckim przy kollegiacie i parafialnym kościele św. Maryi Magdaleny w Poznaniu. Z powodu rozszerzania na ambonie zdań Marcina Lutra, usunięty zo«tał od kaznodziejstwa rozkazem Zygmunta I do magistratu poznańskiego r. 1525. Otrzymuje urząd pisarza królewskiego przy cle poznańskiem, który atoli porzuca i na wezwanie księcia Alberta przenosi się r. 1540 do Królewca i zostaje kaznodzieją przy tumie i farze na Starem Mieście w Królewcu. Mając lat około 80 umarł r. 1578.

Testamentu nowego część pierwsza. Czterei Jźuange listowie święci, Mateusz, Marek, Łukasz i Jan. Z greckiego ięzyka na polski przełożeni i wykładem krótkim obiasnieni etc. w Królewcu Pruskim 1551. mensę octobr. in 4to. Przypis. Zygmunt. Augustowi.

Testamentu nowego część tutora a ostateczna. Dzieje i pisma Apostolskie z greckiego jeżyka na polski prze lozone w Królewcu Pruskiem miesiąca września. Drukowano w Królewcu Pruskiem przez Alexandra Impresora, nakładem i praca Jana Seklucyana R. p. 1552. w 4ce. Przypisane Zygmuntowi Augustowi. Gdy wyznawcy Luteranizmu byli po większej części Niemcy "i mogli czytać w oryginale biblią przełożoną przez Lutra, Luteranie polscy nie mieli w tej epoce całkowitego przekładu biblii na język polski. Przekład Paliura jest wydany w roku 1632.

[graphic]

Wyznanie Kalwina albo helweckie, czyli ewangelicko reformowane i Braci czeskich.

Gdy Biblia Leopolity (pierwszego wydania) nie mogła zaspokoić umysłów ciągłą miotanych wątpliwością, wśród wrzawy i kłótni rozszczepiających się na różne sekty dyssydentów w Polsce, poczęto najprzód zarzucać, że jest tłumaczona z Wolgaty, to jest tłumaczenia łacińskiego św. Hieronima. Niektórzy więc z dyssydentów na jego powadze i świadectwie poprzestać nie chcieli; namówili Mikołaja Radziwiłła Czarnego, który tym sposobem wzbogacił literaturępolską. Czyniąc zadosyć domaganiom się swoich współwyznawców pragnących mieć całkowity przekład Pisma świętego, Mikołaj Radziwiłł i Mikołaj Oleśnicki zebrali do Pińczowa co najuczeńszych swojego wyznania teologów, tak krajowców jako i cudzoziemców biegłych w językach hebrejskim, greckim, łacińskim i polskim, z poruczeniem im przełożenia Pisma św. o ile można z hebrajskich i greckich pierwotworów, o ile można .znosząc z sobą rozmaite biblijne przekłady. Ci tłumacze mieli ukazać w języku polskim tekst czystej biblii, stworzyć dzieło wiekowe. Gdyby pracą ludzką, gdyby kosztem złota można było udoskonalić dzieło Ducha Świętego, zaiste tłumacze w Pińczowie toby dokonali, bo praca ich dawała wielką rękojmię powodzenia, tak doborem głów uczonych i światłych, jak bogactwem materyałów i zasobnym funduszem. Oto imiona tłumaczów:

Jan Łaski, synowiec arcyb. były proboszcz gnieźnieński superintendent kościołów.

Symon Zaciusz, kaznod. brzeski superintendent wileński i senior krakowski.

Grzegorz Orsacius, rektor szkoły w Pińczowie.

Franciszek Stankar, nauczyciel języka hebr. w akad. krak. później przełożony szkoły pińczowskiej.

Piotr Statorytisz, profes. a potem rektor w Pińczowie.

Jędrzej Trzeciecki, nie teolog, ale znakomity gruntowną znajomością języków starożytnych.

« PoprzedniaDalej »