Obrazy na stronie
PDF

Znane jest podanie, iż już w Xtém stuleciu był kościół Sławiański 8. Krzyża w Krakowie, tudzież to drugie, że byli z Wielkich Moraw wyprawieni do Polski opowiadacze dobrego poselstwa, nakoniec na drodze dziejowej poczyna być udowodnionem, że w Polsce wprzód był zaprowadzony obrządek Sławiański podług Greckiego, nim wszedł Łaciński. To zmusza nas do przyjęcia, żeśmy w ciągu X stulecia (jeżeli już nie od czasów Metodego, który + 881) przez udział w obrządku Sławiańskim używali także ksiąg kirylicą pisanych, jakiemi były: służba Boża i Pismo Swięte. Nie od rzeczy téż będzie przyjąć, że w tym samym czasie starano się także o tłumaczenie z Bułgarskiego na Polskie choć ewanielij i psalmów, jeżeli nie całego Pisma Świętego i służby Bożej, bo ewanielie trzeba było przynajmniej podczas mszy obecnym głosić a psalmy śpiewać przy różnych obrzędach.

Cobądź, prócz wspomnionych napisów nie posiadamy z doby starosławiańskiej nic pisanego; a wieść, że Bolesław Chrobry kazał jakieś książki jakoby z czasów pogańskich pochodzące poniszczyć, całkiem czcza i nie ma podstawy nawet prawdopodobieństwa. Tak tedy jesteśmy zmuszeni ze źródeł obcych, a niedokładnych i skąpych, czerpać wiadomości o stanie moralnym i umysłowym w tej dobie naszych przodków; tudzież źródeł znacznie późniejszych własnych, które już pod wpływem chrześciaństwa u nas spisano; nako. niec wpatrywać się mamy w pieśni, klechdy, podania i przy: słowia między ludem krążące, a do których spisywania do. piero w nowych wzięto się czasach, aby przeczuć, odgadnąć, wyśledzić te, które z tego starosławiańskiego okresu pocho. dzą. Poszukiwania na tém polu już przynoszą owoce.

Prócz samych zbieraczów u nas najwięcej wdali się w rozumowanie nad tym przedmiotem: A. W. Maciejowski i Jan Majorkiewicz.

[ocr errors]
[merged small][ocr errors]

Die Vollkssagen, Ostpreussens Lithauens und Westpreussens von Tetau und Temme, Berl. 1837.

Schlesische Sagen, Historien und Legenden-schatz von Herman Gödsche, Meissen, 1839.

[ocr errors]

OKRES II.

PIASTOWSKI. Od zaprowadzenia biskupstw do założenia akademii w Krakowie przez Kazimierza W., czyli od

1000 do 134 764 roku.

§. 9. Znamię ogólne tego okresu. Wprowadzenie chrześciaństwa ảo Polski pod Mieczysławem I wprowadza ją na nowy gościniec życia moralnego, umysłowego i społecznego. Cała przeszłość rodzinna musiała zniszczeć i ledwie okruchy z niej pozostały, jak tego dowodem i posąg Światowida ze Zbrucza wydobyty i w Krakowie złożony. Zdaje się, że pierwsi chrzciciele Polaków, bądź wcześniejsi bądź przybyli z Dąbrówką, sami będąc wyznawcami i uczniami kościoła Greckiego przez Kiryłę i Strachotę do Sławian Zakarpackich wprowadzonego, do Polski wnieśli dobre poselstwo (ewanielią) i nabożeństwo kościelne w języku Bułgarskim, pisemnie w nich używanym. Lecz obrządek ten u Polaków nie trwał długo; już bowiem pod Mieczysławem I występuje Jordan, biskup Poznański, metropolii magdeburskiej ulegający, a następnie Chrobry, pod wpływem cesarzów Rzymsko-niemieckich zostając, stanowczo ku obrządkowi zachodniemu skłonił się i 1000 roku kilka biskupstw z arcybiskupstwem Gnieźnieńskiem urządził. Odtąd poczęła się w Polsce krzewić Łacina, a nauczycielami jej zostali prócz Czechów i Morawców, księża zagraniczni, aż z Włoch i Francyi posyłani i sprowadzani. Z kościoła przeszła do rządu i nauk, a następnie i do sądownictwa.

g. 10. Język. Słowa napotykane w najstarszych pomnikach piśmiennych Polskich ośmielają do wniosku, że w cza. sie, w którym chrzest i wiarę przynoszono nam od Wschodu, był w użyciu kościelném także u nas język Bułgarski czyli cerkiewny, a tém samem, że pierwsze tłumaczenia ewanielij, a mianowicie psalmów,, na Polski z Bułgarskiego przedsiębrano. I byłoby to może pierwsze użycie Polskiego piśmiennie. Od nastania łaciny w kościele i dalszego szerzenia się jéj w narodzie poczęło się zaniedbanie ojczystego, i nie było stopniowego urabiania go do nowych pojęć szerzonych śród Polaków przez to nowe zetknięcie się i zbratanie z cywilizacyą tak zwaną zachodnią, pół-chrześciańską po Grekach i Rzymianach pozostałą. Do nowego przediniotu pozostawało w uściech i na piśmie słowo cudzoziemskie, tylko że z Polska skrojone, przerobione. I odtądto mamy słowa jak następujące: anioł, dyabet, szatan, papież, biskup, opat, pleban, dyukon, katedra, parafia, pastorał, ołtarz, msza, ofiara, krucyfiks, kalendarz, kasztelan, marszałek, gramatyka, historya, liceum, szkoła i t. d. Łatwo także odgadnąć, czemu abecadło Polskie tak mało ma głosek pojedyńczych w stosunku do mnogości dźwięków: bo przyją, wszy Łacińskie żywcem, późno dopiero przyszło do uzupełnienia go wedle Polskiej w dźwięki bogatej mowy znakami składanemi, biorąc wzór z Czeskiego.

§. 11. Zakłady naukowe i oświata. Z nową wiarą i językiem łacińskim przybyła nowa cywilizacya, która zacierała dawne wspomnienia jako pogańskie. Sprowadzeni przez Bolesława Chrobrego Benedyktyni i osadzeni w klasztorach w Tyńcu, Sieciechowie i na Łysej Górze, rozkrzewiali zachodnie nauki, bratając Polskę z oświatą europejską. Ci zakonnicy przywieźli z sobą i na użytek swój przepisywali brewiarze, mszały, żywoty świętych i dalsze tego rodzaju pomniki; spisywali dzieje klasztoru i połączone z niemi dzieje świeckie. Biskupi i opaci przy swoich kościołach poczęli . zakładać szkoły, gdzie się uczono łaciny i śpiewu kościelnego, gdzie kształcono kapłanów i gdzie bezwątpienia

i inne nauki w stopniu odpowiednim wiekowi wykładać się musiały. Ślad takich szkół widzimy w XI i XII stuleciu w Po. znaniu, Gnieźnie, w Smogorzewie, w Tyńcu, w Krakowie i kilku innych. Z czasem łożono staranie, aby przy każdym kościele parafialnym była uczelnia, a przy stolicach biskupich i opackich mieszczono wyższe zaklady naukowe. W niższych zakładach uczono grammatyki, retoryki, dyalektyki: w wyższych, arymetyki, jeometryi, astronomii i muzyki. Trivium i quadrivium wszędzie panowało. Musiały te nauki kwitnąć, gdy już Bolesław Il zamyślał na biskupstwa nie przypuszczać cudzoziemców, a zatem musiało dość już wtedy być krajowców stosownie uczonych. Dla doskonalenia się w umiejętnościach jeżdżono do Włoch, gdzie od 12go stulecia zaczęto akademie zakładać, następnie zaś i do kwitnącego Paryża. §. 12. Podział. Najwłaściwszy na poezyą i prozę.

1. Poezya. §. 13. Jakie wyobrażenie sobie urobić jesteśmy w stanie o poezyi rodzimej Sławiańskiej w ogóle z dziejów, tudzież w szczególe przez wpatrzenie się w poetyckie pomniki pobratymców, np. w Królodworski rękopis , takie samo odnieść trzeba i do Polskiej. Dla dokładności rozdzielamy ją na światową i religijną.

A. POEZYA SWIATowa. $. 14. Przejście w Polsce od pogaństwa do chrześciaństwa było dość łagodne, Łacina była szérzona a nie mocą, narzucona; więc mimo wnikającej oświaty nowej, własna Polska trwała, mianowicie w początkach tego okresu, a zatém i twórczość nagle ustać nie mogła. Choćby w ostatku nie tworzono nowych pieśni obrzędowych, to kwitnący stan kraju pod Bolesławami, owe wielkie wyprawy, podboje, zwycięstwa i klęski, musiały pobudzać do pienia te żywotne okoliczności wyrażającego. Že tak w istocie było, znachodzimy na to dowody w latopisarzach.

« PoprzedniaDalej »