Obrazy na stronie
PDF

skiego, wówczas rządy w Polsce w imieniu Ludwika sprawującego , aby ten poprzestał wybierania podatków z dóbr duchownych. Wreszcie po śmierci Zbiluta biskupa władysławskiego, był jednym z trzech kandydatów na to biskupstwo. Nie tylko duchownemi sprawami, ale i ogólną polityką kraju zajmuje się. Wielkopolskie atoli rzeczy, jako bliższy świadek, obszerniej opowiada. Kie notuje zdarzeń z oziębłością latopiśca, ale z przepełnionego opisuje serca.

Pierwszy raz wydał go Sommersberg w r. 1730 w lim tomie Zbioru dziejów szląskich od str. 78 do 154.

Piotr Eschenloer, rodem z Norembergi, sekretarz magistratu wrocławskiego, zostawił dokładny opis wyprawy pod Wrocławiem w r. 1474 Kazimierza Jagiellończyka króla polskiego, w raz z syuem swoim królem czeskim Władysławem IV przeciw Maciejowi I Korwinowi królowi węgierskiemu w dziele Geschichte der Stadt Breslau oder Denkwiirdigkeiten seiner zeit von Jahre 1440 bis 147.9. Zurn er sten mai aus der Handschrift herausgegeben, von Dr. J. G. Kunisch professor am k. Friedrichsgymnasium zu Breslau. Breslau 1827 1828 2 Vol. in 8o.

Jestto dzieło bardzo ciekawe do historyi szląskiej, czeskiej i polskiej XV wieku. Eschenlcer żył w burzliwych nader czasach, kiedy upadek Konstantynopola, posuwanie się Turków w głąb Europy, zajęcie tronu czeskiego przez hussyckiego króla Jerzego Podjebrada (o którym mówi ze zgrozą) wzruszyło wszystkie dotychczasowe stosunki Niemiec, Węgier, Szląska i Polski; co kilkadziesiąt lat trwało, a przy osłabieniu państwa niemieckiego, odszczepieniu się Czechów od kościoła zachodniego, wielkiem na przyszłość groziło niebezpieczeństwem. Potężny naówczas Wrocław, leżąc niemal w środku tego odmętu, musiał mieć przeważny wpływ do spraw ówczesnych. Ztąd Eschenlcer nie tylko był świadkiem naocznym, ale z urzędu swojego jako poseł i dyplomat, do wielu spraw politycznych osobiście należał. Umarł r. 1481. Nieograniczając się drobnemi miasta swojego sprawami, opisuje czynności magistratu, sejmów i zjazdów, podaje listy i odezwy do sąsiednich królów i książąt pisane, a między innerai dokładny odpis warunków, zawartego w roku 1466 pokoju między królem polskim Kazimierzem, a W. mistrzem krzyżackim. Dzieło to godne jest tłomaczenia na język polski.

Tomasz ze Strzempina Wielkopolanin, biskup krakowski zmarły 1460 zostawił Acta diversa suorum temporum.

Paweł Vladimiri Dołęga z Brudzewa w poznańskiem, Decretorum doctor kanonik katedralny krakowski i kustosz. Był rektorem akademii krak. w latach 1414 i 1415. W tymże roku posłem króla Jagiełły na sobór konstancyeński, gdzie wielką zjednał sobie wziętość i sławę. Będąc w wielkiem poselstwie wysłanym do Wrocławia r. 1420 gdzie Zygmunt cesarz miał sądzić sprawę Jagiełły z Krzyżakami, miał mowę zaczynającą się od słów: Juste judicate filihominum, w której na próżno prawa króla polskiego do Pomorza, ziemi michałowskiej i chełmińskiej, dyplomatami dowodzić zabierał się; bo cesarz Zygmunt ujęty przez Krzyżaków pieniędzmi i domowi Jagiellońskiemu nieprzychylny, ani na rozkładane przed sobą dawniejsze stolicy apostolskiej wyroki patrzeć, ani słuchać wywodów prawnych nie chcąc, ziemię pomorską, chełmińską i michałowską Krzyżakom przysądził. W tejże sprawie wysłany był w r. 1421 do Rzymu do papieża Marcina V. Umarł w Krakowie 1435 r. Wszystkie pisma Pawia Vladimiri są treści politycznej i wysokich owego wieku zagadnień prawa politycznego dotykające, których przez cały ten wiek w sprawach z Krzyżakami używano.

Najgodniejszym rozważania dziejopisarzem jest Jan Długosz (po łacinie Joannes Longinu-s), kanonik krakowski, nauczyciel dzieci Kazimierza Jagiellończyka, nakoniec nominat arcybiskup lwowski, żył od r. 1415 do 1480 pochowany w Krakowie na Skałce w kościele Św. Stanisława przy którym klasztor Paulinów założył. Nie uczczony dotąd żadnym pomnikiem; skromna tylko tablica wskazuje, gdzie jego spoczywają zwłoki, ale napisaną przez siebie kroniką zbudował sobie pomnik niepożyty. Długosz pierwszy napisał całkowite i opracowane dzieje Polski. Wydanie najdawniejsze jest z r. 1615 staraniem Felixa Herburta w Dobrotnilu. To wydanie obejmuje tylko VI ksiąg dochodzących do r. 1240. Drugie wydanie zupełne jest lipskie z r. 1711. Trzecie w zbiorze Miclera, ale tylko do r. 1444. Dzieło Długosza w XU księgach, na trzy należy podzielić części: Dzieje przed zaprowadzeniem religii chrześciańskiej zawarte w lej księdze, dzieje od Mieczysława do 1386 w księgach 9ciu i dzieje stu lat od tegoż roku do śmierci jego upłynionych, w trzech księgach ostatnich, które są najszacowniejsze. Całości księgi D igosza wygląda nieco potwornie, ale w ogólności bogactwo fa tów, i święta, może nieco za ostra prawda, nie oszczędź jąca nikogo, to są jego zalety. Łacina Długosza nie jest lepszą, od współczesnej. Czuł Długosz ważność historyi dla kraju. Na końcu 12ej księgi, zaklina następców swoich, aby pracę jego dalej prowadzili, aby z grona akademii krakowskiej , mąż jaki światły i dobrze uposażony, miał obowiązek rozpamiętywać bieżące czyny historyczne i zapisywać je dla potomności. Nie usłuchano tej rady ale z wynalezieniem druku fakta historyczne nie miały już zaginąć, a historya doczekała się mężów którzy poosobno ją uprawiając, zapisali wszystkie krajowe wypadki. Wielka szkoda, iż Stryjkowski rozpoczętego tej kroniki tłumaczenia zaniechał. W naszych czasach szczęśliwie takową pracę rozpoczął p. Gustaw Borneman, wychodziła poszytami w Lesznie u Gintera r. 1842, ale tłomacz zakończył życie na cholerę roku 1855. Wieść niosła o dokonanem już dawno tłumaczeniu kroniki Długosza przez p. Kłodzińskiego, dyrektora instytutu Ossolińskich we Lwowie, ale i ten przeniósł się do wieczności.

§. 48. Biografia i Heraldyka. Wiek piętnasty, prócz Kalliniacha żywotów Grzegorza z Sanoka i kardynała Oleśnickiego trzech, tylko wydał biografów:

Długosza który opisał lszy żywot św. Stanisława w r. 1465 ^^*f? "^"mj^ na wyraźny rozkaz a nawet naleganie kardynała Oleśnickiego. Jestto pierwsze dzieło które najdawniej ze wszystkich dzieł rfw^^GotłwnA

[ocr errors]

W wiekach 14 i 15 Polacy odbywali podróże po obcych krajach i ojczyźnie, jako też i cudzoziemcy po Polsce. Podróż do Francyi, Niemiec i Wioch była koniecznym dalszym ciągiem starannego wychowania ówczesnej młodzieży, podróże do Rzymu duchowieństwa polskiego były koniecznym wypadkiem stosunków katolickich z papieżem, podróże rycerskiej młodzi zapędzały ich jak np. Tarnowskiego lub Tęczyńskiego aż do Hiszpanii, podróże pobożne do ziemi Świętej, poselskie do rozmaitych krajów, podróże handlowe i podróże bez celu dla samej przyjemności podróżowania, dobrze zaznajomiły Polaków z obcemi krajami, ale tych podróży opisanych jest nader mała liczba w stosunku liczby podróżujących. Cudzoziemcy znowu w celach politycznych, naukowych, handlowych często zwiedzali naszą kwitnącą Rplitę i lepiej może niż dzisiaj znali słowiańszczyznę, ale i tych obcych o naszym kraju relacyi jest mało.

Pomijając zmianki jakich się doczytujemy o podróżach. Wysza bisk. krakow. w r. 1409. Jakóba z Wyganowa i Macieja z Chromina kanoników poznańs. w r. 1453 Jakóba de Roxice w 1474. Piotra z Zalesia w 1484. Michała z Wielunia zmarłego 1487 na wyspie Rodus. Dantyszka i innych do ziemi Ś. odbyte, wspomniejmy i Długosza który odbył z Janem EIgotem przed r. 1471, ale mamy tylko jego list który wyjeżdżając z Rzymu, do kardyn. Oleśnickiego był napisał. Jan Skolnus sternik polski odkrył brzegi Ameryki przed Kolumbem, lecz żaden z nich podróży swojej nie opisał; dopiero Anzelm Polak zakonu 00. Bernardynów, słynący z wymowy kaznod. zwiedzał Palestynę w latach 1507 i 1508, a w Jerozolimie przy kościele grobu Pańskiego był penitencyarzem. Opis łaciński podróży Anzelma przez niego skreślony nacechowany pobożną prostotą świadczy, że jest dziełem Polaka, który wszędzie widzi swój kraj, jego rzeki, miasta, kościoły. Mówi o rzece Jordanie, iż jest „szeroki jak Warta." O mieście Ebron, iż to jest „najdawniejszy gród Filistynów, dziś jeszcze tak wielki, jak miasto Sądecz; liczy odległość" na mile polskie i ruskie. Wierzy w nieko

« PoprzedniaDalej »