Obrazy na stronie
PDF

1. Oratio in octava Stanislai in Lancisens. Synodo habita. An. 1441.

2. Oratio in Synodo Lanicensi 27 Aprilis 1441.

3. Oratio in Synodo Pyotrkovien. 1442.

4. Oratio habita in Gnesensi Synodo 18 decemb. 1446.

5. Oratio habita p. Epiphanias in Lanecin. Synodo 1446. Kazanie miane przy poświęceniu na arcyb. gniezn. Wincentego Kota.

6. Oratio habita Gnesnae 1435 in consecratione Archiepiscopi Vincentii Kotli, (mówi tu o obowiązkach i przymiotach biskupa); tudzież przy święceniu Andrzeja Laskarys Gosławickiego na biskupa poznańskiego.

7. Oratio habita 1439 in quinquagesima in Calisch in consecratione Andrae Laskary episcop. posnan. Obraca tu mowę do poświęconego biskupa dając mu trafne nauki i przytaczając Senekę i Cycerona de senectute. Na koniec mowę którą miał przed uczonym papieżem Mikołajem V, jako poseł króla Kazimierza Jagiellończyka w sprawie Gruszczyńskiego. Oratio habita anno 1470 mensę mai in urbe coram Nicolao papa ąuinto.

Sławni Mówcy w sprawach pospolitych. W tym wieku widzimy więcej czucia, niż mocy dowodów, ale stopniowania w mocy dowodów, całkowitą nieznajomość sztuki wzniecenia namiętności, przekonywając rozum, serca podbijać mówcy polscy XV wieku jeszcze nie umieli.

Wincenty Kot arcyb. gniezn. chcąc Kazimierza Jagiellończyka w. ks. litew. do objęcia osieroconego tronu polskiego po Władysławie nakłonić pięknie rozwodzi się nad dobrodziejstwami, które Polacy domowi Jagielons. wyświadczyli i mocnym zawięzuje dowodem. Mowa ta jest w Długoszu pod r. 1445.

Jan z Rytwian mówi śmiało nic nie osłaniając, nikogo nie szczędząc, przykład, za którym na początku 17 wieku poszedł Zebrzydowski, a w następnych wszyscy, co pozorem dobra publicznego, osobistych dopinali celów.

Jan z Czyźowa zręcznie rozjątrzone umysły łagodzi, gdy przesłany kapelusz kardynalski Oleśnickiemu, Wielkopolanie za ujmę swego kraju i gniez. arcybis. poczytywali.

Kardynał Oleśnicki jest gwałtowny, nacierający z góry i piorunujący, jak np. mowa, którą miał na zjeździe w nowym Korczynie w r. 1451.

Grzegorz z Sanoka jednę tylko pobudkę rozwija, tylko hańbę przed oczy stawia Polakom, jeżli Władysławowi posiłków do Węgier nie prześlą.

Jędrzej Laskary bis. pozn. zręcznie cierpkość prawdy łagodzić umie, coby chciał w mówić w papieża, do tego śmiałem zniewala zapytaniem.

Mikołaj Lassocki, wzniósł się wyżej w mowie swojej do Mikołaja V, gdy narody które Turcy mają porwać w sromotną niewolę, stawia płaczące przy kolanach papieża.

§. 45. Filozofia chociaż dopiero zaczynała wstępować na ziemię naszę, od razu stanęła wysoko. Dwóch mężów wystąpiło w dziedzinie filozofii, mężów niepospolitej nauki i zdolności, zjednali też sobie wielką sławę. Również Grzegorz i Sanoka, jak Jan z Głogowy nie stanowią epoki w dziejach filozofii europejskiej, bo nie zbudowali własnych systematów, ale obudwom nie można odmówić wielkiej bystrości i zasługi, że zasady ówczesnej filozofii i jej stanowisko rozwijali dzielnie, że zbogacili gruntowną pracą dziedzinę naukową. Filozofom dziwić się nie należy, że podówczas pisali po łacinie, bo oni mieli na względzie głównie świat uczonych. 0 popularyzowaniu filozofii, o wykładzie jej takim, któryby ją przeprowadził w życie nie mógł nikt jeszcze wówczas ani pomyśleć.

Grzegorz z Sanoka żył za Władysława Jagiełły, był naprzód nauczycielem nauk wyzwolonych w akademii krakow. W r. 1440 udał się jako spowiednik z królem Władysławem do Węgier, w końcu został arcyb. lwowskim i w 26 lat po objęciu tej godności mając lat 70 z górą, umarł 1477 roku. Długosz wspomina o jego dziełach. Filip Kallimach podaje nam jego żywot i charakterystykę, z której się wykazuje, że Grzegorz z Sanoka był mężem gruntownej nauki, miłującym prawdg i badającym ją pilnie; że scholastyczne wybujałości uważał za niegodne ludzkiego rozumu, któremu głośnie nauk ścisłych dziedzinę zakreślał, że w astrologią nie wierzył, że znał starożytną łacinę; wykładem jej dawnych wzorów mianowicie wykładem Wirgilego przyłożył się do zakwitnienia mowy łacińskiej. Pism jego nieposiadamy.

[graphic]

Jan z Głogowy, professor akademii krakow. i kanonik przy kościele Św. Floryana słynny w XV wieku uczony, nie tylko w kraju, ale i u obcych, dla tego wiele młodzieży przybywało do Krakowa, dla słuchania jego wykładu, umarł 1507 roku. Starowolski wymienił 15 dzieł Głogowczyka, uczony Hanke Czech wylicza prócz tych 15 jeszcze 14 innych, których autentyczność nie jest dowiedziona. I z tego widzieć można, że Jan z Głogowy był mężem nie pospolitej nauki, wielkiej pracowitości i wielkiego talentu, bo sam będąc pierwszym z piszących o filozofii Polaków, stanął w niej bardzo wysoko i tern choć w części przywłaszczył narodowi zdobyte przez się stanowisko. Q,uaestiones librorum de anima mag. Joannie Versoris per mag. Joannem Ologoviensem resoluta Krak. u Hallera 1501 r. w 4ce arkuszy 60. W dziele tem jest odrysowaua głowa ludzka, na której oznaczone są kółkami różne miejsca, uważane przez naszego filozofa za siedlisko różnych władz duszy. Jan więc z Głogowy dał pierwszy początek kranioskopii, nauce tyle później wsławionej i zwykle doktorowi Gall przypisywanej. Również podał pierwszy pomysły do fizyognomiki, której układ zwykle Lawaterowi przypisują.

Wykładali w akad. krakow. filozofią Szymon z Liesznyewa, Michał z Bystrzykowa, Jan ze Stobnicy, Michał z Wrocławia, Mikołaj z Gielczew, Jakób z Gostynia, Jan z Dobczyc, Mikołaj z Gorzkowa, Grzegorz z Stawiszyna i Jędrzej z Dobczyc Gałka.

§. 46. Nauki matematyczne i przyrodzone stanęły jeszcze na wyższym stopniu niż filozofia. Michał z Wrocławia i Wojciech z Brudzewa Wiolkopolanin nauczyciel Kopernika szczególniej się wsławili, chociaż było i wielu innych uprawiaczy tych nauk i ogół narodu wielkie w ich okazywał zamiłowanie.

Michał z Wrocławia w młodości przybywszy do Krakowa na nauki, był professorem w większem kollegium i ozdobą akademii krakowskiej, gdy ta przy końcu 15go wieku zakwitła i przez drukowane u Hallera księgi wsławiła się. Umarł w podeszłym bardzo wieku r. 1534. Biegły był w filozofii, teologii i matematyce. Napisał Introductorium astronomie Cracoviense elucidans almanach. Kraków 1507 przedruk: 1513 i 1517.

Wojciech Blar z Brudzewa, Wielkopolanin urodzony r. 1445, pobierał nauki w Krakowie a w r. 1483 otrzymał w tamecznej akademii katedrę matematyki, którą zajmował do r. 1494. Był on nauczycielem sławnych mężów: Mikołaja Kopernika, Bernarda Wapowskiego, uwieńczonego poety Konrada Celtes i wielu innych wsławionych matematyków. Książe Fryderyk Jagiellończyk wysiał go r. 1494 do Litwy na urząd sekretarza do brata swego księcia Aleksandra, który wówczas Litwą zarządzał. Akademia bojąc się utracić na zawsze tak znakomitego matematyka i teologa, do roku mu tylko bawić w Litwie przy wielkim księciu pozwoliła, zapewniając mu na ten przeciąg czasu prawo dalszych stopni i używanych dotąd korzyści. Wszakże w. książę Alexander chcąc go dłużej przy boku swoim zatrzymać utracone w akademii stopnie i korzyści, urzędami duchownemi i dochodami przy katedrze wileńskiej wynagrodził; nie długo atoli nim cieszył się; bo czy to klimat, czy odmiana sposobu życia, śmierć mu przyśpieszyła. Umarł w r. 1497. Dzieła Brudzewskiego są: (1 Comentaria utilisima in theoreticis planetamm w Medyolanie r. 1495. 2) Introductorium astronomorum Cracoviensium. 3) Tabulae resolutae astronomicae pro supputandis motibus corporum ccelestium. 4) De constructione astrolabi i t. d.

Jakób z Kobylina uczeń Brudzewskiego napisał dzieło przez spółczesnych bardzo cenione: Declaratio astrolabi.

[graphic]

Mateusz z Szamotuł także uczeń Brudzewskiego objaśni) dzieło Jana de Sacrobusto o sferze.

Marcin z Olkusza, akademik krakow. doktor medycyny i astrolog, biegłością medycyny i astronomii pozyskał zaufaufanie Macieja Korwina, króla węgierskiego, którego został nadwornym lekarzem. Zaprzyjaźniony oddawna z Regiomontanera, sławnym astronomem pomagał mu do ułożenia tablic directionum planetarum, których egzemplarz z r. 1467 dotąd w bibliotece krakow. dochował się. On to przywiózł darowane przez Macieja Korwina akademii krakow. w r. 1494 narzędzia astronomiczne, które dotąd w obserwatoryum jako ciekawy zabytek zachowują się. Z pism jego posiadamy tylko jeden list do Stanisława z Bylicy professora matematyki w Krakowie.

§. 47. Stan wewnętrzny kraju, zmiana w jego granicach i stosunkach między panującym a narodem, nakoniec postęp oświecenia w zachodniej Europie, wpłynęły na charakter dziejopisarstwa naszego w XV wieku. Zmiana granic i rządu wewnętrznego musiała wpływać na sposób widzenia rzeczy, a zatem i na dziejopisarstwo. Z postępem oświecenia mnożyła się liczba uczonych, między którymi coraz więcej ochota i ciekawość do dziejów ojczystych obudzać się musiały.

Janek c. Janko c. archidiakon gniezn. właściwie zwał się Jan z Czarnkowa, Wielkopolanin był archidyakonem gniezn. i kanonikiem poznań. Opisuje świetne panowanie, obyczaje, życie, skon i pogrzeb Kazimierza w. na którym znajdywał się, dwunastoletnie panowanie Ludwika węgiers. i polskiego króla, klęski bezkrólewia, przybycie Jadwigi i Jagiełły do Polski aż do r. 1386, jako naoczny świadek tych wypadków. Żył poufale z Jarosławem Bogoryą arcyb. gniezn. był podkanclerzem Kazimierza w. Zawisza herbu Poraj biskup krakowski i Mikołaj z Kórnika biskup poznański, oskarżywszy go przed Elżbietą o skradzenie, skarbów po Kazimierzu w. odebrali mu podkanclerstwo; za co ich w swojej kronice dość czarno odmalował i o nich obszernie się rozpisał. Wysłany był przez kapitułę do Władysława księcia opol

« PoprzedniaDalej »