Obrazy na stronie
PDF

dzieci, dla dziecka nie ma większego przykładu jak wskazanie na drug.e dziecko. Prawdę tę pojął Jachowicz, bohatera mi jego powieści i bajki nie są już zwierzęta, drzewa, ale dzieci. Styl jego mowy potocznej dla każdego dziecka zrozumiały, cel jasny, lecz w niektórych bajkach za długie morały.

i) Uw.atfCjjwŁt Antoni Górecki zasługuje także na zaszczytną wzmiankę vn?MHV*cl.»1 jako pisarz bajek i innych małych utworów nacechowanych w^M>wa.\86w. pomysłami oryginalnemi i skreślonych czystym i dobitnym T<VW"rt'M językiem.'1 Również i Franciszek Morawski. W• Księgarz "Wolf wydał Skarbczyk poezyi polskiej, który

obejmuje już to w całości, już w wyborze dzieła poetyczne Balińskiego, Bielowskiego, Brodzińskiego, Grozy, Hołowińskiego, Kondradowicza (Syrokomli), Kraszewskiego, Lenartowicza, Magnuseewicza, Morawskiego, Odyńca. Winc. Pola. Siemieuskiego autora Sobótki, Ujejskiego, Wasilewskiego, Witwickiego, Zalewskiego między któremi wiele dotąd nowych i nigdzie niedrukowanych.

§ 151. Tłumacze poezyi zagranicznej. Kiciński Bruno, naprzód redaktor różnych pism czasowych, następnie odznaczył się licznemi przekładami, z różnych języków, między któremi przekład Owidiusza przemian ważniejsze zajmuje miejsce. Poezye jego wyjść miały w 12 tomach, lecz nagła śmierć w 1844 przerwała wydanie i tylko wyszło 8 w Warszawie 1842 i 43.

Kamieński Ludwik były pułkownik wojsk polskich. Przełożył najlepsze utwory Popego z oryginału angielskiego, jako to: Wiersz o człowieku, pukiel porwany, Heloiza do Abeliarda, Wiersz o [krytyce, Las windsorski', Oda do muzyki i t. d. pod napisem: Wybór poezyi Alewandra Popa w Warszawie 1822. Drugim jego przykładem jest: Jerozolima wyzwolona Torkwata Tassa z włoskiego pierwotworu. Warsz. 1846. 2 tom. W tym przekładzie wiele miejsc wybornie oddanych, jednak w niektórych przekład Piotra Kochanowskiego trzyma pierwszeństwo.

Józef Dyonizy Minasowicz urod. w Warszawie 1798 r. wykładał od r. 1818—1821 w uniwers. warszawskim historyą prawa rzymskiego i prawo handlowe, referendarz stanu należał do redakcyi pism różnych. Przełożył na polski język pięknym wierszem poezye Szyllera, które wyszły w oddzielnym zbiorze w Lipsku p. t. Twory J. I). Minasowicza. 4 tomy w 8ce z 4 rycinami i 2 tablicami muzyki. Umarł d. 26 sierpnia 1849.

Józef Borkowski (ur. w Dzieduszycach na Pokuciu 22 marca 1809. Pobierał nauki u XX. Pijarów w Warszawie i w gimnazium lwowskiem; r. 1827 i 28 mieszkał w Czerniowcach i tam przez zapoznanie się z wychodźcami greckimi obeznał się z literaturą nowogr. 1829 udał się do Wiednia, gdzie pracował w języku grec. od r. 1833 współpracownikiem pism peryodycznych f 18 czerwca 1843. W r. 1838 wydał w Wiedniu tom Iszy prac literackich pisma zbiorowego. Zostawił w rękopismach znaczne ustępy z Homera, Hezioda, Herodota dwie księgi, Klio, Melpomena, która to ostatnia jak wiadomo, ma najwięcej dla nas interesu, ztąd że opisuje najdawniejszych mieszkańców naszej ziemi, Skitów.

Ilolowiński chlubnie jest znany jako autor Pielgrzymki do ziemi świętej odbytej w r. 1840 (Wilno 1842 i 43 4ry tomy), tudzież Legend wierszem powtarzających podania ludu naszego. Wilno 1843. Dzieciątko Jezus. Wilno 1846. Teka rozmaitości 1844. Nadto pod przybranem nazwiskiem Kefalińskiego ogłosił przekład Dziel Szekspira (Wilno 1841 i 1853 tomów 2) Przekład ten nie udał się zupełnie, a najgorzej oddane są sceny komiczne. Szekspir zbyt często igra sławami, tłumacz nie zdołał oddać tych odcieni. Nie trafnym był także tłumacz w' wyborze gatunku wiersza. Hamleta, Romeo i Julią pisze lOcio zgłoskowym wierszem z natury już swojej niewdzięcznym dla deklamacyi, której nigdy pisarz drammatyczny z uwagi spuszczać nie powinien.

Szczęśliwiej tłumaczył X. Placyd Jankowski (John of Dyealp), który właśnie wybrał dwie sztuki swojemu odpowiadające usposobieniu, nieskończone trudności jakie dla polskiego tłumacza przedstawia Falstaf, nieraz Dyealp szczęśli

, ... ;v34* , i:

>\>.'' ,' ■! ■" v. i. ;,v-'- • -• ... -iwie pokonać umiał, a choć potkną! się nie raz, to zawsze jednak da się czytać, i nigdy na zarzut niedorzecznej plaskości nie zasługuje. Lecz nie raz zachciało mu się do poety dowcipu swój własny przyrzucać, co gorsza pozwala sobie konceptów w zupełnej sprzeczności stojących z wyraźnemi celami poety. Mimo wszystkich usterek, tłumaczenie Johna of Dycalp ma wielkie przymioty, nieskończenie większe od Kefalińskiego i jeźli samo nie odpowiada naszemu wyobrażeniu o polskiem tłumaczeniu Szekspiera, to bez wątpienia nieoszacowaną będzie pomocą dla szczęśliwego w przyszłości tłumacza. Prócz tego przekładu pisał Placyd Jankowski pod pseudonimem Johna of Dycalp wiele innych utworów prozą jako to: Pisma przedślubne i przedsplmowe. Wilno

1841. Zaścianek. Wilno 1841. Ostatni upiór w Bielhradzie. Wilno 1842. Chaos. Wilno 1842. Chwila. Wilno

1842. Przeczucie komedya. Wilno 1842. Pamiętniki Elfa. Wilno 1843. Opowiadanie. Wilno 1843. Powieść składana. Wilno 1843 którą wraz z Józ. Kraszewskim napisał. Kilka wspomnień uniwersyteckich wydanie nowe dopełnione. Wilno 1854. Uczucia chrześcianina przekład z Wielanda. Wilno

1843. Sędzia Pieniążek. Wilno 1845. Opowiadania 1846. Nowe opowiadania. Wilno 1846. Anegdoty i fraszki. Wilno 1847. Doktor Panteusz. Lipsk 1845. Brat i siostra, obrazek dramatyczny przełożył z Goethego. Wilno 1846. Do lepszych prac liczymy Zaścianek. Jankowski okazuje dowcip i humor, ale grzeszy przesadą.

Francuzek Koiualski prócz pierwotwornych dobrze się zasłużył piśmiennictwu wybornemi przekładami komedyi Moliera. —Cu*'*5-'ft*wtw'*i,v*t W* <*>^«<5»«>Ł*?«^'Wfi**')

Józef Paszkowski wydał w Warsz. 1842 r. Poezye 'tłomaczone i oryginalne. Przekład dwóch dramatów lorda Bayrona: Manfred i Kain, obok wierności pełen siły i życia.*)

Wincenty Smaczniński oprócz kilku przekładów z francuzkiego i łacińskiego wydał poezye w 2 tomach 1850. Dokładnie obeznany z literaturą grecką przełożył wszystkie tragejye Sofoklesa, z których atoli tylko kilka drukiem ogłosił.*?

Kraszetuski Kazimierz dowiódł niepospolitego talentu w przekładach mianowicie Antygony Sofokłesa, również Antoni Małecki w przekładach i tragedyi, na podaniu historycznem osnutej pod tytuł List żelazny.

Nie przytoczyliśmy tu wielu innych poetów, a nawet niektórych znamienitych, gdyż tylko o nie wielu założylśmy sobie mówić"; tak samo i w innych gałęziach piśmiennictwa mały poczet pisarzy przytoczymy.

§ 152. Do płodów poetycznych liczą się także powieści i romanse. Przeważnie one teraz wpływają na umysły i z każdym prawie dniem większe zyskują znaczenie. Dwa głównie gatunki wybitnie wystąpiły: powieść uczuciowo obyczajowa i historyczna. Jak u innych ludów tak i u nas zamiłowano powieści uczuciowe. Liczne posiadamy takich powieści z obcych języków przekłady: a oryginalne pisali księżna wirtemberska JUalwinę czyli domyślność serca w dwóch tomach, Kropiński Julia i Adolf i inni, które to utwory względnie do swego czasu mają swoję wartość. Chociaż wiek przeszły miał dosyć historycznych romansów, właściwy romans tego nazwiska jest dopiero synem naszego wieku. Historya była osią jedynie dla filozoficznych i moralnych pomysłów, służyła tylko za materyał, z którego wyrabiano idealne charaktery, lub ją przekładano w ramy dla szczególnych charakterów i grup familijnych. Bohater romansu był historyczną osobą, a mógł równie być poetyczną, bo w nim usiłowano przedstawić tylko jaki ideał. Rozpowiadano dziwne wydarzenia z rzeczywistego życia, lecz jedynie w tym celu" aby z nich wysnuć jaką naukę moralną. W historyi szukano tylko materyi, aby ja ożywić obcym duchem, ale nie szukano jej właściwego ducha. Nasz wiek odwrócił swój wzrok od błyszczących punktów historyi na jej zacienione strony, nie wybierał szczegółów, ale wziął wszystko, jak było, a jednak zosta! poetycznym! Zaprawdę, historya ma naiwną stronę, którą we wszystkich jej naturalnych zjawiskach ująć i w niej nurtującego ducha, tę cichą, cudowną, wegetacyjną siłę narodów, samą przez się poetyczną wytropić można i potrzeba, nie wywijając osnowy poezyi z wyższych ideałów, które tę naturalną poezyę częstokroć w cieniu stawiają. Zaiste jest pięknie i dobrze podnieść się do idealności z ograniczonego zakresu pojedynczych czasów i ludów; lecz naiwne, z wiarą serca poślubione widzenie świata, zakreślone owym ścisłym obrębem urok szczególnych narodowości, okolic, klimatów, stopień oświaty i charakter czasu, mają wysoką poetyczną wartość. Walter Scott sprawił wielką zmianę w romansie historycznym; we wszystych krajach wzięto się skwapliwie do przekładu jego romansów. Franciszek Salezy Dmochowski przełożył z nich bardzo wiele jak np. Guy Mannering czyli Astrolog, hetman z Chester, lwanhoe czyli powrót Krzyżowca. Narzeczona z Lamer u toru itd. itd. Inni także tłumaczyli jego powieści albo naśladowali. Obudziła się chęć stworzenia historyczno-polskićj powieści, ale długi czas tylko próbki robiono. Było też rzeczywiście wiele przeszkód do zwalczenia, nie wyszło jeszcze tyle pamiętników, jak teraz posiadamy; nie mieliśmy dokładnie skreślonego życia domowego przodków naszych, zwyczajów, obyczajów, jednem słowem wewnętrznego życia. Znaleźli się jednak pisarze, co rzeczywiste położyli' zasługi przełamaniem pierwszych lodów i utorowaniem drogi dla następnych.

Frydtryk Ar. Skarbek b. professor uniw. warsz. pracował w różnych gałęziach umiejętności, pozyskał sobie imie jako powieścio-pisarz i dramaturg*' On najwyżej stanął w tym okresie z pisarzy powieści, gdyż najlepiej pojął ducha czasu. Jego powieści są: Fan Antoni. Warsz. 2 części 1824. Podróż bez celu t. 2. Warsz. 1824. Fan starosta t. 2. Wars. 1826. Tarło t. 3. Warsz 1827. JJomian Ruszczyć, powieść z czasów Jana III t. 3. Warsz. 1827. Zycie i przypadki Faustyna Felixa na Dodoszach Dodosirlskiego t. 2 Wrocław 1838. Wszystkie dzieła powyższe wyszły w Wrocławiu w 7 tom. 1840. Pamiętniki Seglasa Warszawa 1845 i Wrocław 1847. Utwory dramatyczne są następujące:

« PoprzedniaDalej »