Obrazy na stronie
PDF

vr przy szlem życiu zasłużona nie minie ntgroda." Kto rzetelniejszą położył zasługę, z czyjej pracowitości wyniknęła większa korzyści dla dobra społeczeństwa? sąd je.st łatwy> skoro się zastanowimy, że Skarga i inni uczyli tych którzy już umieć byli powinni, a O. Męciński ziarno nauki zbawienia zasiewał i rozkrzewial na niwie nieuprawnej, opuszczonej i najczęściej odłogiem leżącej. — Dożył późnego wieku, gdyż 70 letni paraliżem tknięty, zakończył życie w konwencie krakow. na końcu r. 1813. — Rzeczą to było zadziwiającą, że w rozmowie potocznej, z powodu prędkiego mówienia, wielce się jąkał i zacinał, tak dalece, że trudno go było rozumieć; a gdy wstąpił na ambonę, mowa jego stawała się powolną, płynną, wady zająkliwości bynajmniej znad nie było; z czego osoby pobożne'mawiały, że go Bóg nie dla świata, ale wyraźnie dla chwały swej przeznaczył.

Przeczytański Patrycy, urodzony w wojew. Braclawskiem r. 1750, młodość swoję przepędził na ćwiczeniu się w naukach w szkołach międzyrzeckich, pod dozorem księży Pijarów zostających, i będąc usposobiony do stanu nauczycielskiego w r. 1775 został członkiem tego zgromadzenia; w którym, przykładną pracą i osobliwą gorliwością w dopełnieniu obowiązków, i serca wszystkich pozyskał, i wielką o sobie sprawił nadzieję. Ukończywszy bieg nauk filozoficznych, użyty był naprzód przez dwa lata do dawania nauk w szkołach niższych w Łukowie i Międzyrzeczu, a potem, przez rok jeden był nauczycielem wymowy w szkołach złoczowskich. Ztamtąd w r. 1780 przeniesiony do Warszawy, uczył przez dwa lata matematyki w klassach wyższych. Niepospolite wiadomości nauk filozoficznych, i osobliwą łatwość ich udzielenia widząc w nim przełożeni, wyznaczyli go na professora filozofii dla młodzieży zakonnej, sposobiącej się do stanu nauczycielskiego. Dopełniał on ten obowiązek gorliwie lat 20 bez przerwy, i nie tylko samą filozofią wykładał, ałe do tego matematykę i fizykę w całej obszerności. Jako*przezorny nauczyciel nieprzestał na tem, że wykładane rzeczy były łatwo pojęte; chciał także aby na .dal*zy czas zostały zachowane: udzielał przeto uczniom .swoich rękopismów, z których wszelkie objaśniania, sprostowania, a nawet sposoby jogo własne dowodzeń, kti dalszemu użytkowi swemu wypisywali. Tak pracowitego i pożytecznie pełniącego obowiązki nauczycielskie, Stanisław August król, ceniący dobrze zasługi, w r. 1791 obdarzył medalem 3Jerentibus. Przy tych zatrudnieniach naukowych; sprawował jeszcze urząd prefekta szkól w Łomży, przez lat 10. Wezwany w r. 1798 do Warszawy, w trudnych czasach dla zgromadzenia pijarskiego był jednym z poradników prowincyała, a razem rządzcą i nauczycielem nowego seniinaryura założonego w Warszawie'. Obrany potem R' ktorem kollegium Piotrkowskiego, nie tylko parafialne i domowe interesa, ale i szkolne ułatwił, dając prócz tego przez kilka godzin nauki w kiassach wyższych. W r. 1810 zostaw;zy prowincyałem przez lat 6 urzędowania swojego. Wszelkich dokładał usilności aby zgromadzenie szkól pobożnych ciągle było użyteczne krajowi. Wtymże czasie za staraniem poprzednika swego Wincent. Jakubowskiego, i osobliwie miuistra spraw religijnych i wewnętrznych Jana Łuszczewskiego, mianowany był przez wyrok królewski członkiem honorowym zarządu (dyrekcyi) wychowania publicznego, a Tow. król. warszawskie Przyj, nauk, zważywszy literackie jego zasługi, obrało go członkiem swoim czynnym w wydziale filozoficznym. Przy zdarzonych okolicznościach, miewał on często w świątyniach Boga nauki religijne, stosując one do pojęcia każdego, i w nich rzecz przedsięwziętą gruntownie wyluszczał. Przeczytański był temperamentu żywego, charakteru stałego, przystępny i szczery, łatwo przebaczał i zręcznie z drogi błędu sprowadzał. Takiemi przymiotami gdy wszystkich serca zniewalał, dnia 30 stycznia 1817 r. zakończył doczesne życie mając lat 67. Pisma jego wyszło 1) Kazanie z okoliczności przysięgi na konstyt.- d. 3go maja 1791 złożonej od szlachty ziemi łomżyńskiej w Warszawie w 8ce 1792. 2) Kazanie do konwiktorów w kollegium Konarskiego w Warsz. 1799. 3) Kazanie miane w Piotrkowie z okoliczności pokoju z Aufetryą r. 1809. 4) Kazania w 5 tom. w Warszawie 18f4— 1822. w 8ce. 5) Logika czyli sztuka rozumowania w Warszawie 1816. w 8ce.

Pohl Andrzćj ks. urodzony r. 1742 w mieście Łowiczu, odbył w temże mieście pierwiastkowe nauki, w r. 17 wieku swego przywieziony do Warszawy, wedle swego usilnego żądania wstąpił do zgromadzenia XX. Missyonarzów, w któreni pod naczelnictwem uczonych XX. Sliwickiego i Siemińskiego, professorów zgromadzenia, nauki stanu duchownego pobiera! i dwuletnie seminarium odbył, przyłożywszy się przez ten czas z pożytkiem szczególnym do kursów filozofii, teologii, prawa kanonicznego, wymowy duchownej i dalszych nauk, powołaniu swojemu właściwych. Mając lat 22 został dyakonera i w tym wieku wysłany do Wilna na professora w seminarium dyecezalnem, zaczął z podziwieniem i zadowoleniem Hdzielać drugim światła, którego nabył w Warszawie, w roku następnym na kapłana poświęconym został. Po trzechletnim pobycie w Wilnie, gdy z przyczyny naukowej pracy na zdrowiu cierpieć począł, za radą lekarzy do miasta Siemiatycz na mieszkanie był przesłany. Tam przy prefekturze kościoła, większą część czasu strawił na musyach, czyli nauczaniu parafian prawd wiary i moralności ehrześciańskiej, po wiejskich parafialnych kościołach. Kazania jego które natenczas miewał, wyszły z druku pod tytułem: Kazania Misn/jnc. Wkrótce urząd assystenta zgromadzenia otrzymał

Zwierzchność zgromadzenia, a mianowicie ks. Siemiński, wizytator i superior domu XX. Missyonarzy, będąc zatrudniony interesami domów całej prowincyi, wezwał z Siemiatycz do Warszawy ks. Pohla na urząd assystenta i rząd duchowny, naukowy i ekonomiczny onenui powierzył. Nie zawiódł ks. Pohl dobrego o sobie rozumienia i zaufania swojego przełożonego. Zajął się nie tylko naukami, ale i ekonomią, a dla pomnożenia dobra dla zgromadzenia wybudował dwie kamienice, po obu stronach kościoła Sgo Krzyża będące. Oprócz domowych zatrudnień, zewnętrzne interesa zgromadzenia własnego i domów Sióstr miłosierdzia często nadarzały potrzebę udania się osobiście do króla Stanisława Augusta, który go zawsze względami i uprzejmą poufałością zaszczycał. Po przemieszkaniu przez lat sześć w Warszawie z chwalą, gdy dom wileński Montis Sąlvatoris potrzebował doświadczonego rządzcy i superiora, zwierzchność zgromadzenia znagloną została, lubo z żalem, przeznaczyć ks. Pohla na superiora do Wilna, gdzie w roku 1782 objąwszy rząd domu wileńskiego, zajął się zaraz ułatwieniem ważniejszych zewnętrznych interesów zgromadzenia, oraz pomnożeniem pożytków i wewnętrzną melioracyą samego domu. Za jego staraniem wybudowana piękna kamienica w Wilnie na przedmieściu Lubocz; sam dom Montis Salvatoris jako niedogodny, winien mu przeistoczenie, uporządkowanie i teraźniejszą dogodność, a erekeya wielu gospodarskich budowli, również jak i wygodne gospodarskie zabudowania po folwarkach funduszowych, jego pracy i starania są pamiątką.

Na wezwanie biskupów ks. Pohl przyjął w roku 1796 urząd wizytatora generalnego zgromadzenia XX. Missionarzy i Sióstr Miłosierdzia w prowincyi litewskiej, któryto urząd aż do końca życia przez 24 lat prawie godnie i z chwlą sprawował. Z podobną gorliwością i troskliwością czuwał zawsze nad interessami, osobami i stanem domów zgromadzenia i Sióstr miłosierdzia, które utraciły w nim troskliwego opiekuna, czułego o ich duchowne i doczesne dobro naczelnika i szczerze kochającego ojca. Niespracowany w swoim urzędzie, w kalectwie nawet, któremu od r. 1808 uległ, odbywał wizyty odległych w prowincyi domom. I w ostatniej słabości z tern ,się oświadczył: „O gdyby można skrzydłami bym poleciał, do zwizytowania niektórych domów." Znany dobrze z swej nauki i doświadczenia biskupom dyecezyów i od nich poważany, wzywany bywał do rady i urządzenia seminaryów dyecezalnych. Pracowitość i gorliwość tego męża niekończyła się na samem tylko wypełnianiu obowiązków urzędu swojego i ułatwienia interesów obojga zgromadzeń. Wzywany często do publicznych zatrudnień i po«ług, dawał dowody zręczności i gorliwości swojej, jużto w zakładach dobroczynnych, już w cywilnych dla narodu usługach, już w dalszych dla kraju i publiczności podjętych duchownych i politycznych pracach, wszędzie ochoezy i czynny.

Jadwiga z Załuskich Ogińska wojewodzina trocka, dobroczynna pani, miała chęć i zamiar część majątku swego poświęcić na dobroezynny jakowy zakład; korzystał z tej sposobności ks. Pohl, jako dobry syn i naśladowca Sgo"Wincentego a Paulo. Z ducha więc i porady jego rzeczona pani w r. 1786 zapijała fundusz na sieroty, ubogie dzieei i niemowlęta podrzucone, poruczając k*. Pohlowi uskutecznienie i nadal opiekę. W skutek tego założył 1788 fuudamenta szpitala sierot, pod tytułem Dzieciątku Jezus w Wilnie. Obecni natenczas w Wilnie nuncjusz apo»tohki w Polsce, arcybiskup Saluzo, później kardyonl i xui>ę Massalski iiis. wileński, z odpowiednią aktowi solcnnością, osobiście przytomni, założeniu takowemu błogosławili. Pracą zaś i stajaniem jego, część planu zamierzonego, która się teraz wiedzieć daje, uskutecznioną została. Wzniesienie fabryki wspierał w niedostatku ile mógł, to materyałnnii, to inszerai pomocami. W r. 179]. metropolita Bohusz Sio-trzenccwicz, arcyb. Mohilewski, Siostry miłosierdzia z sierotami do nowego szpitala solennie wprowadził. Gdy dla pomnażającej się ludności fundusz pierwiastkowy byJ aie wystarczający, Jis. Pohl, częstokroć żywnością, i różnemi artykuinmi potrzeb przez kilka hit szpital ten ra-ilał i wspierał, ?indto szukał sposobów ulepszenia bytu tego szpitala i do końca, życia swojego troskliwie interesami jego zajmował się. Pelcu religii kapłan z przykladnera zawsze i budującem nabożeństwem obrządki kościelne spełniał. W naukach duchownych gruntownie uczony, otrzymał w r. ł8Il stopień Doktora św. teologii w uniw. wilunkim. Z powszechnym żalem zgromadzenia i parafian umarł ks. Po W w Widnie dnia 13 listop. 1820 wieku lat 78. — Dzieła jego są: 1) Zbiór krótki medytacyi stosownych do reguł i obowiązków zgromadź. XX. Missyonarzów, w Wilnie w 8ce .1763

« PoprzedniaDalej »