Dziela, Tom 10

Przednia okładka
Nakl. i Drukiem J. Ungra, 1878
 

Co mówią ludzie - Napisz recenzję

Nie znaleziono żadnych recenzji w standardowych lokalizacjach.

Wybrane strony

Spis treści

Inne wydania - Wyświetl wszystko

Kluczowe wyrazy i wyrażenia

Popularne fragmenty

Strona 50 - TX 4 miast, musiał jej nieraz odmówić, nie mając więcej nad tysiąc kilkaset ludzi pod bronią, a taka garstka cóż sprawić mogła przeciw 60,000, 80,000, nierzadko krociowi chłopstwa, wybornie w tych stronach włożonego do broni. Jedynym w takiem położeniu ratunkiem pozostało nadrabiać bezprzykładną srogością; przewyższać dzicz chłopską okrucieństwami, gdy chłopstwo mieczem zwyczajnie ścinało szlachtę, mścić się na chłopach sroższą śmiercią na polu. Niszczenie włości...
Strona 33 - Kozaków ustęp, który z takiej niewoli, „jaką niebożęta cierpieli" — nietylko do Tatarów ale do samego piekła zrozumiałą mniemał ucieczkę, aw którym przecież nie umie marszałek ofiarować Kozakom nic więcej za to nad nowe forum. ,,Zaprawdę dosyć się stało ordynacyi Rzeczypospolitej na pohamowaniu ich przeszłej swawoli" — ciągnie dalej ustęp Kazanowskiego — „kiedy komisarz Polak, pułkownicy Polacy, załogi na Zaporożu z Polaków ustawiczne były, słusznie też było...
Strona 352 - Becu, widać z listu Szajnochy do matki, pisanego na samym schyłku roku 1851. „Jak widzę, zaczyna mię Pan Bóg pieścić. Oprócz niespodzianki od własnej matki, spotykają mnie różne grzeczności od matki cudzej, od mojej sąsiadki, matki poety Słowackiego, która mię co chwila to śmietanką, to wiejskiemi plackami, to czem innem obdarza.
Strona 80 - Koniom także u nich wielka jest wygoda, bo nie spluszczeje, bo też nie pod niebem, ale pod namiotem sucho i pięknie stoi; chodzą, nakry.wają, dery ciepłe, prześcieradła jedwabiami i złotem szyte. Zgoła, w co tylko tkniesz, to wszystko specyjał.
Strona 50 - Maszkiewicz, nadmienia w swoich pamiętnikach o podobnej że scenie w Bobrójsku na zbuntowanej zgrai chłopskiej, zimą zdobytym: „Po wszystkie dni mieszkania naszego w Bobrójsku tracono więźniów na pal wbijając; naprzód Poddubskiego, który był na palu od godziny do godziny żyw, a gdyby go tak lecie wbito na pal, mógłby być żyw ze trzy dni; tak kat wygodził dobrze.
Strona 73 - ... serce ztąd wziął lecz jeszcze bierze patrząc, iż nikt w oczy nie chce pojrzeć. Wszystko co żyje podało tył, a chłopi poddani śmieją się, wszystka zaś czerń idzie do tych wojsk kozackich, chłopskich lub rozbójniczych". — Podobnież książę Jeremi Wiśniowiecki do podczaszego kor. w liście z dnia 12 t. m,: „Widząc chłopstwo wojska nasze nie w oczy lecz z oczu sobie idące, zewsząd powstało, i nie mając żadnego odporu, postrachu przynajmniej żadnego, tak wielkich zbrodni...
Strona 125 - ... Dominik" czy starosta łomżyński, Hieronim Radziejowski? Lwów zaczął się zaludniać rozbitkami. Wraz ze zwykłym żołnierstwem chronili się w jego mury wojewodowie, cała plejada starostów i pułkowników. Jeremi Wiśniowiecki — zanotował świadek naoczny — osobliwie komizeracji godzien, bo wszystko, co miał na świecie, stracił i sługi nawet, i dragony z piechotą, kilkanaście tylko z nim rękodajnych; z towarzystwem na przedmieściu stanął, Ormianin jeden sprawił mu obiad...
Strona 40 - ... i naznaczyła Ichmć pp. komisarzów, ludzi wielkich, którzy wam dalszą wolą Rzeczypospolitej opowiedzą; z tem się teraz deklarując, że jako nie zwykła na krew poddanych swoich następować, tak jeżeli za ten wasz występek żałować słusznie będziecie, i onej dosyć uczynić zechcecie, nie będzie od tego Rzeczpospolita, aby wam tego, czegoście się dopuścili, przebaczyć nie miała...
Strona 352 - ... mię Pan Bóg pieścić. Oprócz niespodzianki od własnej matki spotykają mnie różne grzeczności od matki cudzej, od mojej sąsiadki, matki poety Słowackiego, która mię co chwila to śmietanką, to wiejskimi plackami, to czym innym obdarza. Biednej zdaje się, że własnemu synowi dogadza, a nie jestem za stary na jej syna, bo nieboszczyk był o jakich 9 lat starszym ode mnie...
Strona 52 - Największą jednak krzywdę książęcej i Maszkiewiczowej ochocie tępienia chłopstwa uczynił wojewoda kijowski we dwa dni później u grzęzkich przepraw opodal Konstantynowa, gdzie ściśnięta od kilku chorągwi książęcych i oddziału gwardyi królewskiej czerń — ,.porwała już była Krzywonosa, którego chciała żywcem księciu wydać, kładąc nań wszystką winę, że ich gwałtem do tego boju przymusił. Ale znowu diabeł przypuścił wojewodę kijowskiego z jego niecnotliwą radą,...

Informacje bibliograficzne