Obrazy na stronie
PDF

donoszą, zajmuje się z upoważnienia autora, przekładem znanego dzieła Rau'a, professora na tamtejszym uniwersytecie, pod tytułem: Nauka Finansów.

- W Poznaniu wyszły z druku: Starodawne przysłowia dla ochronek. Nakładem księgarni N. Kamieńskiego, nareszcie wyszedł: Pamiętnik z wojny amerykańskiej r. 1862, przez Ludwika Żychlińskiego. Autor, który opuścił Anglią w styczniu r. 1862, wstąpił, przybywszy do Ameryki, w służbę Stanów Północnych, dosłużył się stopnia porucznika, a ranny pod Willamsburgiem, opuścił służbę wojskową amerykańską w lipcu r. 1862. Opowiadanie jego, jako naocznego świadka, jest dość zajmujące...

- Wydział historyczny Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Poznaniu odbył d. 9 lutego nowe posiedzenie, na któryém polecił p. Wegnerowi napisać żywot Tadeusza Kościuszki, ponieważ wyznaczonemu przez Towarzystwo zadaniu konkursowemu, mającemu za przedmiot biografią Kościuszki, nikt do ostatecznego terminu, 1 stycznia 1863 r., zadosyć nie uczynił. Również wydalo Towarzystwo swoim nakładem zbiór dokumentów, tak drukowanych jak nie drukowanych do historyi Konfederacyi generalnej województw wielkopolskich, w Środzie 10 sierpnia 1792 r., czyli do historyi akcesu owych województw do Konfederacyi Targowickiej. P. Wegner poprzedził tenże zbiór dokumentów obszerną, objaśniającą przedmową.

- Wyszedł zeszyt pisma p. n. Kółko domowe, poświęconego polskim rodzinom, za m. luty r. b. i obejmuje: 1) Franciszka Urszula Radziwiłłowa p. Józefę Smigielską. 2) Wspomnienia rodzinne p. Sabinę Grzegorzewską. 3) Starożytne pamiątki Rygi, z kilku drzeworytami.

- Nakładem H. Merzbacha i L. Polaka wyszły: Modlitwy i nauki dla rzemieślników napisane przez Stacha Dworaka. Wydanie staranne, lubo zapomniano dodać spisu rzeczy, który jest konieczny w każdej książce.

- W Nr. 44 Gazety Warszawskiej czytam: P. Józef Stasiński napisał rozprawę na stopień Doktora Filozofii p. t: De rationibus qude inter Poloniam et imperium Romano-Germanicum Ottonum Imperatorum aetate intercedebant. Berolini. 1862". (O stosunkach, jakie międy Polską a cesarstwem Rzymsko-Niemieckiem za czasów Cesarzy Ottonow zachodziły). Autor podzielił swą rozprawę na 6 głównych części i w każdej z nich innego bronił założenia. Tak w léj mówi o związku religijuym między Słowianami zachodnimi a cesarstwem (936–972 r.); w 2éj, o wznowieniu sporów pomiędzy Słowianami a cesarstwem (972-985); 3éj, o znaczeniu Księztwa Polskie- . go (963—1000). Tę część uważamy za najważniejszą, z całej rozprawy. W niej autor, określając stosunki Mieczysława i Bolesława Tom I. Marzec 1863.

76

W. do cesarstwa, uważa, że ani jeden avi drugi, jakkolwiek do jednn. ści cesarstwa należeli, za książąt jego wszakże uważani nie byli. Jako dowody autor przytacza, najprzód, że jeden i drugi opłacali cesarzowi daninę (tributum), czego nie czynili książęta; powtóre, że kraj swój dzielili pomiędzy dzieci, co książętom cesarstwa wyraźnie było wzbronioném; potrzecie, że książęta polscy ulegali władzy margrabiów, czego nigdy nie było z książętami cesarstwa. Tak więc nazwisko tylko księcia (dux) mieli władzcy słowiańscy wspólne z książętami niemieckimi, nazwisko wszakże samo tak mało rzeczy podobieństwa dowodzi, jak nie jest dowodem podobieństwa urzędu pretorów rzymskich do władzy greckich strategów, dawana im przez Polybiusza nazwa strategos. Opierając się więc na powyższych dowodach, jak również na początkowém, czysto niemieckiem urządzeniu spraw kościelnych w Polsce, p. Stasiński przyszedł do wniosku, że pierwotna Polska, za Mieczysława i Bolesława do r. 1000. była podległą cesarstwu. W części 4éj antor stara się objaśnić przyczynę zbliżenia się Mieczysława do cesarstwa i zarazem jego nawrócenia i. widzi ją w rosnącem naówczas w potęgę państwie Włodzimierza W. Kijowskiego. Autor, sądzę, zapomniał, że kiedy Mieczysław już był ochrzczony (965), kiedy biskupstwo poznańskie już istniało (958 a choćby i 966, jak chce autor), Włodzimierz wcale jeszcze na widownię dziejów nie występował, a państwem Ruryka rządził aż do r. 972 ojciec jego, Swiętosław, zajęty sprawami greckiemi i w żadne stosunki z Zachodem nie wchodzący. W 5téj części autor mówi o założeniu w Gnieźnie metropolii, i jako fakt nie potrzebujący dowodzenia przyjmuje, że biskupstwa polskie założone były przed podróżą Ottona do Gniezna. W Céj nakoniec. objaśnia stosunek Bolesława W. do cesarstwa i dowodzi niepodobieństwa, by cesarz, napojony idcą o jedności cesarstwa, miał kogokolwiekbądź uznawać za równego sobie pana, i przyznawał mu takież prawa, jakie sam i przytem sam jeden posiadał. Owszem, włożenie korony na głowę Bolesława, przysłanie mu włóczni, oznaczaly tylko stosunki cesarza do swego wasala; i takim był Bolesław W. podług dowodzeń p. Stasińskiego, nie z samych tylko krajów z za Wartą i Odrą. lecz z całej ziemi Polskiej; stosunki bowiem wasalskie Bolesława do cesarstwa istniały jeszcze przed zajęciem przez niego krajów zaodrzańskich, nad któremi cesarz miał niezaprzeczone zwierzchnictwo. Jakiekolwiek wszakże jest widzenie rzeczy p. Stasińskiego, cieszyć się należy, że jeszcze jeden pracownik na niwie dziejowej przybywa, pracownik uzbrojony w znajomość źródel i dzieł specyalnych i obdarzony umysłem badawczym, jasnym i logicznym.

-- Posiedzenie Kommissyi archeologicznej wileńskiej, pierwsze w tym roku odbyło się dnia 11 stycznia pod przewodnictwem prezesa hr. Eustachego Tyszkiewicza i w obecności dość licznie zgromadzonych członków.

Prezes zagajając posiedzenie, zapowiedział, iż komitet wydawnictwa przystąpi niezwłocznie do wydania drugiej części aktów i źródeł historycznych, których część pierwszą komissya wydała w r. 1858. Zwrócił przytém uwagę, iż główną myślą przewodniczącą w wydaw-' nictwie podobnego rodzaju winna być przzdewszystkiem. prawda, zalecająca się podobieństwem rysów przeszłości, nie zaś schlebianiem jéj lub poniewieraniem dla stropniczych względów: „gdyż portret rodzica naszego nie powinien być ani pięknym, ani szkaradnym, ale tylko podobnym”.

Potém' po odczytaniu przez sekretarza naukowego, protokulu przeszłego posiedzenia i spisu ofiar za miesiąc ubiegły, członek współpracownik p. Wincenty Korotyński odczytał krytyczny przegląd rzeczy zawartych w piśmie zbiorowém pt.: „Biblioteka Ossolińskich”, tom pierwszy, przez Zakład Narodowy imienia Ossolińskich we Lwowie, · w 1862 roku wydaném. Przebieglszy kolejno treść zamieszczonych w tém piśmie artykułów, p. Korotynski podał zajmujące szczegóły O samym Zakładzie, którego biblioteka i zbiory naukowe są nieocenioną skarbnicą dla każdego badacza naszej przeszłości.

- W tych dniach opuści prassę dzieło wielkiej wagi, mające wprowadzić język polski do synagóg i szkól rodaków naszych wyznania Mojżeszowego. Jestto tłumaczenie polskie pięciu ksiąg Mojżesza uskutecznione przez Daniela Neufelda, redaktora Jutrzenki z dodanym do niego komentarzem polskim, objaśniającym trudności języka hebrajskiego, przez tlumacza ułożonym. Swojego czasu obszerniej o tém doniesiemy.

- W Poznaniu nakładem J. K. Župańskiego wyszla rozprawa Dra Gruszczyńskiego: „O znaczeniu Myszeidy Ignacego Krasickiego”.

- Uczony Karaita Abraham Firkowicz przez lat 30 zbierał rzadkie rękopisma biblijne. Bawiąc w Konstantynopolu r. 1830 udało mu się odgrzebać szacowne kodexa hebrajskie i od tego czasu powziął nadzieję, że znajdzie jeszcze starożytniejsze i szacowniejsze. Cały swój majątek poświęcił ziszczeniu tej nadziei; na długi czas. opuścił rodzinę, skazał się na wszelkie umartwienia materyalne, a niekiedy narażał własne życie. Przebiegłszy w różnych kierunkach Taurydę i Kaukaz, nie raz całe miesiące przepędzał na cmentarzach, studyując i kopijując stare rękopisma; udało mu się dostać do nie jednej synagogi, gdzie żydzi zwykli chować swe księgi święte przed nieprzyjacielskim najazdem, i tu nie raz musiał staczać walkę z ciemnotą i fanatyzmem religijnym. Tak pracując, zebrał 124 oryginalnych kopij hebrajskich Starego Testamentu, starszych od wszelkich kodexów hebrajskich, znajdujących się w bibliotekach europejskich. W zbiorze p. Firkowicza znajduje się 25 rękopismów z IX wieku i 20 z X wieku po Chrystusie. O pięciu rękopismach na skórze można z pewnością twierdzić, iż są dawniejsze od wszystkich dotychczas znanych biblij. Cały zbiór p. Firkowicza sklada się: 1) z 47 zwojów Pentateuchu - na skórze i pargaminie; 2) 2 77 kodexów Pisma Świętego; 3) z 33 tłumaczeń we wszelakich językach; 4) z 272 dzieł karaickich pisarzy; 5) z 533 dzieł pisarzy rabinicznych; 6) 2 250 różnych aktów, listów

historycznych i artykulów; 7) 2 722 napisów na grobowcach i 8) % mnóstwa dokumentów dotyczących historyi Karaitów w cesarstwie rossyjskiém, oraz planów miast noworossyjskich. Biblioteka publiczna w Petersburgu nabyła te rzadkie zbiory za 100,000 rubli srebrem.

- Nakladem Michala Glücksberga wyszło dzieło podręczne dla mlodych gospodyń p. 11. Kucharka warszawskadobrze usposobiona, zawierająca przepisy wszelkiego rodzaju potraw. przystawek i deserów z dodatkiem obejmującym kuchnię francuzką i włoską, wypróbowana i skreślona przez Anielę Ostrowską. Warsz. 1863. W 12ce, · str. XVI, 291 i spisu rzeczy XXV z drzeworytami.

- Nakładem J. I. Okońskiego wyszły książeczki: 1) Gawę!y warsztatowe dla rzemieślników i robotników polskich opowiedział terminator. Część 2. 2) Podarunek dla ludu -naszego. Opowiadania, powiastki. pieśni i bajki. Napisał Łukasz Mrówka. Książeczka trzecia.

op Dnia 22 lutego umarł Henryk Marconi architekt, który wielu pracami zasłużył się naszemu krajowi. Oprócz wielu budowli, któremi utrwalić pamięć swoją, pozostawił z prac literackich: 1) O porządkach architektonicznych. Warszawa. 1837 r. 2) Ornamenta klassyczne: 3) Zbiór projektów architektonicznych tablic 96. Warszawa. 1838–1843. Tekst polski i francuzki.

Redakcya Biblioteki Warszawskiej.

Wolno drukować. -Warszawa, d. 19 Lutego (3 Marca) 1863 r.

Cenzor, Pawel Lachmanowics.

DOSTRZEŻENIA METEOROLOGICZNE

Obserwatoryun Astronomiczném

WARSZAWSKIEM.

Styczeń, 1863.

« PoprzedniaDalej »