Obrazy na stronie
PDF

W Swoszowicach tryszczy bardzo obfite źródło siarczane, od pół wieku przeszło używane do kąpiel z wielkim skutkiem: źródło to powstaje widocznie z rozkładu siarki; miejscami napotyka się w kopalni, siemienista siarka zupełnie znikła, a w pozostałym stwardniałym marglu są bardzo liczne próżne pęcherzyki, czyniące go podobnym do gąbki. Zapewne przez rozszerzenie się kopalni swoszowskiej na wiosnę w roku bieżącym (1862), zaczęło ginąć źródło wody siarczanej, lecz udało się go na nowo uchwycić.

11. W Wrzosocicach dobywa się podobne siarczane źródlo w pobliżu dawnej kopalni, o której bytności świadczą kupy ilu i białego włóknistego gipsu i rzadkie ziarnka siarki. Gdy przed pół wiekiem Swoszowice należały do Księztwa Warszawskiego, otworzyli tutaj Austryacy kopalnią siarki, którą później opuścili.

Że siarka pokładu swoszowskiego i z nim połączonego w Wrzosocicach nie jest skutkiem sublimiacyi, lecz osadem wodnym, nie ulega wątpliwości: minerał ten znajduje się rozsiany w drobnych ziarnach lub w gałkach w marglu; gałki łącząc się, tworzą ciągłą warstwę, a w nich tkwią wyraźne liście z zachowaną materyą węglową. Ta okoliczność dowodzi, iż siarka podobnie, jak gips wydzieliła się w marglu. Siarka według wszelkiego prawdopodobieństwa osadziła się z obfitych źródeł, przesyconych wodorodem siarkowym. Podobne zródła nie były pojedynczém zjawiskiem w tych stronach, musiały się dobywać na wielu miejscach w okolicy: pod Proszowicami, Szkalbmierzem i Działoszycami, znajduje się siarka na wielu miejscach w gipsie i w białym wapieniu, a w Czarkowych znakomity jéj pokład osadził się na opoce. Siarka nie tworzyła jednakże ciągłego pokładu, podobnie jak gips i zasolone margle pod nią leżące, ale tu i owdzie zjawia się, bez żadnéj dalszej wskazówki.

12. Skotniki. U stóp nieco wzniesionych grzbietów wapienia gębkowego, na których w jedném miejscu leży opoka z właściwą jej skamieniałością, to jest Belemitella mucronata, osadziły się gipsy w dolinie rozciągającej pomiędzy Swoszowicami a Tyńcem. Chociaż gipsy te mlodszym są osadem, a równoczesnym z gipsem Podgórza i Wieliczki, zostały w części wydźwignione, a na grzbiecie gipsowym okrytym cienką warstwą szarych iłów marglowych wystawiona została wieś Skotniki. Te iłowe margle odznaczają się niepospolitą urodzajnością. Piaski obficie w tej wiosce pokazujące się, należą zapewne do wierzchniego ogniwa mijocenicznego i odpowiadają piaskom Złotéj Góry przy Rajsku.

Szare iłowe margle tworzą w Skotnikach cienki pokład, zwyczaj nie 10-15 stóp gruby, niekiedy jeszcze cieńszy. Dwie są tutaj odmiany gipsu: na wielkiej przestrzeni osadziła się odmiana ziarnista szara, wierzchem przechodzi w łupkową, bitumiczną; oddziałów wyraźnych nie można dostrzegać, chociaż gips na wielkich przestrzeniach rozpościera się: każdy włościanin kopie go na swojem polu, i wypalony sprzedaje w Krakowie. Druga odmiana gipsu jest kulista, kule tkwią w szarych ilach, wierzchem żółtawych: kule gipsu podobne do podgórskiej odmiany, od wielkości orzecha włoskiego przechodzą do miernej głowy kapusty, wewnątrz mają budowę ziarnistą, a barwę bialą lub szarawą. W jednych miejscach kule tak są liczne, że się prawie dotykają, mała ilość iłu one spaja, w innych przeciwnie ił przeważa, a kule gipsu rzadko są w nim rozsiane. Gips w Skotnikach, jak i większą część wapieni gębkowych, nie okrywa glina mamutowa. Co pod gipsem znajduje się nie wiadomo.

13. Sydzina. Ze Skotnikami styka się Sydzina w wspomnionej dolinie. Z iłów szarych, które podobnie jak w Skotnikach nie okrywa glina mamutowa, dobywa się źródło surowicy, pomimo zabicia ścisłego, a często powtarzającego się. W średnich wiekach warzyli z niego sól Benedyktyni Tynieccy, za Księztwa 'Warszawskiego właściciel ówczesny wyrabiał przez kilka lat warzonkę.

14. Sól, wieś przy Kamesnicy. Niedaleko Zywca, wśród Bieskidów tryszcze źródło surowicy w pośrodku eocenicznych piaskowców. W jakiém połączeniu ten pokład zostaje ze Skotnikami i Sydziną, nie wiadomo.

15. Bobrek. Wśród lasów, przy małej osadzie zwanej Nowo pole, znajduje się znakomity pokład gipsu, do skotnickiego zupełnie podobny; bezpośredniego - jednakże połączenia nie można dostrzegać, chociaż bobreckie gipsy leżą w dolinie Wisły. Odmiana ta jest ziarnistą, ma czarniawo szare barwy; uderzony wydaje bitumiczne odory. Niektóre pokłady ziarnistéj odmiany, układają się na przemian z cienkiemi warstewkami włóknistego, białego gipsu.

Czy szare margle Libiąża należą do gipsowej formacyi, czy też do węglowej, nie można rozstrzygnąć, dla braku zawartych w nich skamieniałości: więcej nawet jest prawdopodobieństwa, że są dawniejszym osadem.

16. Babice pod Oświecimem. Aby wynaleźć węgiel kamienny, polecilo francuzkie towarzystwo kredytu ruchomego (Crèdit mobilier), wykonywać poszukiwania świdrowe we wsi Babicach pod Oświecimem. Pod ziemią urodzajną, o której niema pewności, czy jest gliną mamutową, przewiercono biale piaski ruchome, z warstwami twardszego piaskowca i iły szare, układające się z niemi naprzemian,

[ocr errors]

Wiłach znalazły się dziurkowce trzecio-rzędowe, według oznaczenia Dr. Altha. W roku 1856 ciągle w tym młodszym osadzie wiercono do głębokości 441 stóp wiedeńskich, niedosiągnąwszy dawniejszych formacyi: następnie opuszczono to miejsce, przyczyniając się tylko do poznania geologicznego tej części krajów polskich.

17. Grójec. We wsi Grójec, 34 mili od Oświecima oddalonej, w dolinie Wisły, towarzystwo kolei żelaznej północnéj, szukało węgla kamiennego; leczi co szczególna, roboty te odbywały się w tychże samych warstwach trzeciorzędowych, które w milę odległych Babicach, wiercono. W wsi Grójcu przebijano białe piaski, zawierające ,ułamki drobne czarnego lignitu i szare iły. Warstwy te również zawierają obficie dziurkowce mijoceniczne, według Dr. Altha. W lipcu 1856 roku doszły te roboty do głębokości 560 stóp wiedeńskich.

Piaski, iły i gips trzeciorzędowy wypełniające dolinę Wisły pod Oświecimem, 1/2 mili szeroko, mają z północy za bok wapień tryasowy, z południa zaś (góra pod Grójcem) piaskowiec węglowej formacyi z odciskami lepidodendronów, sigilaryów, kalamitów i t. d.

Z powyższego opisu wynika, że wapień wierzchni i spodni heterosteginowy, margle zasolone z pokładami soli, gips, piaskowce i piaski stanowią jedną, geologiczną całość. Pospolicie osadom tym służy za spodek opoka, czyli wierzchnie ogniwo formacyi kredowej, na ich obwodzie zaś służą za spodek dawniejsze osady; i tak przy miasteczku Szydłowie, w pobliskiej dolinie z pomiędzy wapieni heterosteginowych, wznoszą się na niewielkiej rozległości ciemno ubarwione marmury, należące zapewne do formacyi dewońskiéj; przy Bobrku, leżą gipsy pomiędzy wapieniami tryasowemi (Muschelkalk) i piaskowcem węglowym; przy Korytnicy na obwodzie północnym tego osadu, cienkie jego poklady okrywają wapień oolitowy Jurassowej formacyi, należący do ogniwa Kimmeridge clay; pod Krakowem, w Toniach, Krzeszowicach, tudzież na prawym brzegu Wisły przy Podgórzu, Kurdwanowie, Skotnikach, Tyńcu spoczywa na wapieniu gębkowym, nieco niższém ogniwie, od wapienia oolitowego. Jakie skały pokrywa pokład soli wielicki, nie wiadomo: może spoczywać na wapieniu gębkowym, albo na piaskach neokomienowych, z któremi styka się bezpośrednio ten pokład, może też wapienie koralowe zachodzą aż pod sole wielickie. . Szereg ogniw mijocenicznych i ich oddziałów począwszy od spodniego jest następujący:

I Ogniwo. Spodni wapień heteresteginowy: Szaniec, Doły Łabędzia, Święcice, Boczkowice, Mały książ, Giebułtów, Mianocice, Rzę-dowice, Cisie, Uniejów.

II. Ogniwo. Margiel zasolony z pokładami soli kuchennéj, składa się z następujących oddziałów:

1. Oddział. Ił szary spodni. Bochnia z pokładami czerwo. nych i niebieskich margli, Wieliczka z pokładami szarego piaskowca.

2. Oddział. Sól szybikowa. Wieliczka, Bochnia.
3. Oddział. Sól spiżowa. Wieliczka.
4. Oddział, Sól zielona. Wieliczka.

5. Oddział, Margiel zasolony z warstwami anhydrytu, pstrych margli i żyłami szpaku: Wieliczka, Bochnia.

6. Oddział. Iły szare wierzchnie. Bochnia z pokładami piaskowca, Gniazdowice otwór świdrowy.

W Królestwie Polskiem zasolone margle, według wszelkiego prawdopodobieństwa, zastępują wymienione oddziały tego ogniwa i stanowią razem jedną całość : Gadawa, Działoszyce, Hołdowiec, Zakrzów, Gniazdowice i t. d.

III Ogniwo. Gips składa się z dwóch oddziałów:

1. Oddział Gips długokrystaliczny. W dolinie Nidy, w okolicach Działoszyc, Szkalbmierza, Proszowic, Staszowa, Bochni.

2. Od dział. Gips łupkowy. 'W dolinie Nidy rzadko, przy Działoszycach, Zakrzowie, Małoszowie i t. d.

Gips skrytokrystaliczny i ziarnisty, (Gniazdowice, Luborzyca, Podgórze, Skotniki, Bobrek); pokłady margli ze siarką w Swoszowirach i w Czarkowach, odpowiadają ubydwom oddziałom tego ogniwa.

IV Ogniwo. Piaskowiec biały z pokładami piasku. Szaniec, Mały książ, Swoszowice, Rajsko, Piaski, karczma Glinnik, Psia Górka pod Wieliczką, Śledziejowice.

V Ogniwo. Wierzchni wapień heterosteginowy. Pińczów, Szaniec, Bronina, Łagiewniki, Szczaworys, Pęczelice, Chotel zielony, Do. bra woda, Zborów, Magierów. Wapienie Pietrzkowic i Staszowa zapewne należy do tego ogniwa.

KORRESPONDENCY A.

Do Redakcyi Biblioteki Warszawskiéj.

Ogłoszenie
REDAKCYI ROCZNIKÓW GOSPODARSTWA KRAJOWEGO.

Odwołując się do uprzedniego swego ogłoszenia z d. 20 grudnia r.2., zamieszczonego w styczniowym z r. b. numerze Roczników Gospodarstwa Krajowego, oraz w Nrze 8 z 12 2,. Gazety Warszawskiej i w Nrze 9 z 13 z. m. Gazety Polskiej, w którém to ogłoszeniu podane zostały do powszechnej wiadomości szczególowe waruoki: „Konkursu do nagrody złp. 4000, przez brabiów Java i Stanisława Zamoyskich przeznaczonéj. za ro%prawę wającą wskazać: najskuteczuiejsze środki ukrócenia pijaństwa, a zarazem zastąpienia ubytku dochodów z gorzelni i propisacyi,” redakcya

został ofiarowanym przez br. Marcellego Sołtyka dodatkiem złp. 2000.

To zwiększenie pagrody w piczém ionych warunków konkursu nie zmienia, tak iż przeznaczony razem na nagrodę fundusz z]p. 6000, będzie, jak to już w powołaném pierwotném (głoszeniu powiedziano, w całości przeznaczonym jednéj rozprawie, jeżeli z nadesłanych jedna szczególną swą wartością nad ione się wyróżni, lub rozdzielonym będzie na dwie i trzy nawet dagrody, jeżeli z pomiędzy rozpraw warupkom konkursowym odpowiadających, znajdzie się kilka pa nagrodę zasługujących. Jak zaś br. br. Zamoyscy, ocepienie badesłanych rozpraw i ostateczne przysądzenie nagrody konkursowej, oddając redakcyi Roczników Gospodarstwa Krajowego zastrzegli sobie tylko prawo dwóch głosów, tak również redakcya przyjmując ofertę br. Soltyka, przyznać temuż prawa głosu jednego czuła się w obowiązku. Warszawa, d. 25 lutego 1863 r.

Za Redaktora Głównego, a

Ludwik Górski.

[ocr errors][merged small]
« PoprzedniaDalej »