Obrazy na stronie
PDF

W połowie października byli jeszcze obaj królowie polscy w Brześciu (1). Potém krói Zygmunt I powrócił do Krakowa, a Zygmunt August z Elżbietą, pojechali do Wilna dla objęcia rządów Wielkiego księztwa litewskiego.

Bardzo mało szczegółów podają nam dotychczas znane źródła o pobycie młodej królowej w Wilnie. „Pięk. nie i nieskazitelnie żył z nią Zygmunt August (pisze Orzechowski) i z wielką sławą sprawiedliwości Litwą rzą. dził (2). A spółczesny także Górnicki dodaje: „Przyjeż. dżali do króla z Litwy jako senatorowie, tak dworzanie i insi rozmaici ludzie i powiadali o sprawach, dzielnościach, pracach i sądach króla młodego, chwaląc przed królem i do nieba wynosząc mądrość i czułość jego". Rzekł król: Zostawcie též co ganić, mili pannwie! Jakoż tak było, że król August urzędowi swemu pańskiemu czynił dosyć (3).

Zygmunt August zajmował się także odbudowaniem zamku niższego. wileńskiego, opustoszałego po pożarze z 1542 roku i zakładaniem ogrodów na gruntach wymienianych z kapitułą dla uprzyjemnienia młodéj żonie pobytu w Wilnie (4).

Swobodniej téż oddychała w Wilnie Elżbieta, jak świadczą listy jéj pisane do Jana Dantyszka biskupa warmińskiego, który winszując królowej przybycia do Litwy, składał jéj różne dary w ofierze i obiecywał sam do Wilna przyjechać (5).

„Przewielebny w Chrystusie ojcze, a osobliwie nam miły! (pisała Elżbieta do Dantyszka, z Wilna 4 stycznia

(1) Listy ich do króla Ferdynanda, z Brześcia 11 października 1544 r. Mss. Jablon., str. 953—956.

(2) Stanislai Orichovii Annales. Wydanie Działyńskiego, str. 12. 239 - 240..

(3) Górnicki: Dzieje w Koronie, str. 13.

(4) Historya miasta Wilna, przez Kraszewskiego. T. I, str. 239 240. .

(5) Listy królowej Elżbiety do Dantyszka, z Wilna 2 grudnia 1544 r., 4 stycznia, 2 maja i 2 czerwca 1545 r. znajdują się w oryginałach łacińskich: Ex commissione S. M. Reginalis propria, w bibliotece ks. Czartoryskich w Paryżu.

Tom L Styered 1868.

1545 roku). Oddano Nam list Waszej przewielebności i obraz Zbawiciela Naszego, który mi W. Przew. przy życzeniach Nowego Roku przysłałeś. Pamiątka ta sama z siebie jest dla Nas drogą, a życzliwość W. Przew. ku Nam, wielce sobie cenimy i będziemy o tém mieli staranie, · aby N. panu i małżonkowi Naszemu najukochańszemu przy każdej zręczności ten afekt Wasz, oraz życzliwość i poważanie przypominać, zachowując Was, jak tego po Nas żądacie statecznie w lasce Naszéj. Przyczém zdrowia dobrego Wam życzymy".,

Następnie 2 maja tegoż roku odpisywała królowa Elżbieta na nowy list Dantyszka, dziękując za stałą pa. mięć o Niej. „A lubo z Krakowa pisano do Nas, że posłowie N. króla rzymskiego, węgierskiego i czeskiego, pana i rodzica Naszego najukochańszego, rzeczywiście wypłacili posag Nasz w gotówce; mile przyjęliśmy i z listu W. Przew. wiadomość o tém (1).

Pomarańcze, które W. Przew. przysłałeś, przyjeliśmy mile; ale byłyby jeszcze milsze, gdyby były kwaśniejsze. Słodkie bowiem przychodzą Nam i zkądinąd i już się podniebieniu sprzykrzyły. Jeżeli zdarzą się kwaśniejsze, a znajdzie się zręczność do przesyłki i ze. chcesz W. Przew. przysłać, to zrobicie Nam tém wielką, przyjemność (2).

„Z laski Pana Boga mamy się już lepiéj i powoli do sił przychodzimy, a wkrótce przy pomocy Chrystusa Pana powrócimy do dawnego zdrowia”.

O tej chorobie królowej Elżbiety nie wiedział jeszcze 14 kwietnia biskup plocki Maciejowski, gdy pisał z Krakowa do króla Ferdynanda z podziękowaniem za odebrany od niego podarek. „Gdy z całą możliwą wiernością W. K. M. i N. królowej Elżbiecie pani mojej miłościwej służę, nie darów żadnych pragnę, ale tylko laski W.K. M., która mi jest nad wszelkie podarki droższa. Dlatego we wszystkiém, gdzie tylko idzie o sławę, godność i pożytek W. K.

(1) O tém poselstwie Herbersteina do Krakowa, będzie niżej.

(2) Dantyszek mieszkając niedaleko portowego i handlowego miasta Gdańska, miał sposobność zaopatrywania się w pomarańcze, poma aurantia zamiast aurea.

M. i N. córki Jego, tak się sprawiam, aby nikomu pierwszeństwa w obowiązku takiej służby nie ustępować" (1).

Ale 3 maja pisał już biskup Maciejowski do króla Ferdynanda z Krakowa:

: ,List W. K. M. do N. króla polskiego pana mego najmiłościwszego posłałem przez pewnego człowieka, a odpowiedź również postaram się do W. K. M. przesłać. N. królowej Elżbiety stan zdrowia był już prawie opłakany; ale teraz Bogu dzięki wyszła z niebezpieczeństwa, jak z listu miłodego króla, lepiej o tém W. K. M. się dowie” (2).

Przy tym liście załączona była kopia listu Zygmunta Augusta do Zygmunta I, pisanego 23 kwietnia z Wilna:

„Najjaśniejszy królu i panie czcinajgodniejszy! Przed sześcią dniami pisaliśmy do W. K. M., jak się podówczas rzeczy miały. Najjaśniejsza i najukochańsza małżonka nasza ciężką chorobą złożona była, tak, że zdawało się, iż lekarze wszelką nadzieję stracili. Ale już z łaski Bożej przemogła chorobę i dziś ma się lepiej. Postanowiliśmy uwiadomić o tém W. K. M. przez umyślnego, ażeby jeśli z powodu téj choroby W. K. M. zmartwienia, jakiego doznała (o czérn bynajmniej nie wątpimy) z polepszonego zdrowia, lepsza mogła być otucha" (3).

Jakoż za powrotem do zdrowia mogła królowa Elżbieta wziąć się znowu do pisania listów. Oprócz przytoczonego wyżej listu dziękczynnego do Dantyszka, pi. sanego 2 maja, pisała królowa 8 maja do ojca swego króla Ferdynanda, aby bratu a jéj stryjowi cesarzowi Karolowi V zalecił młodego Mikołaja Łaskiego syna Stanisława wojewody sieradzkiego, którego wiernych usług doznawała (4).

(1) List ks. Maciejowskiego do króla Ferdynanda, z 14 kwietnia 1545 r. Mss. Jabłon., str. 1021-1024.

(2) Mss. Jablon., str. 1026.
(3) Mss. Jablon., str. 1025. .

(4) Stanisław Łaski wojewoda sieradzki był synem Jarosława, synowcem Jana' arcybiskupa gnieźnieńskiego, a bratem Hieronima . wsławionego w wojnach węgierskich i tureckich. Sam w młodych latach po odbyciu pielgrzymki do Ziemi Świętéj, wstąpił do služby Franciszka I króla francuzkiego i razem z nim dostał się w niewolą cesarską. Odzyskawszy wolność, służył krajowi i królowi swojemu

[ocr errors]

.. 2 czerwca odpisywała jeszcze królowa Elżbieta na nowy list Dantyszka:

„Oddano Nam list W. Przew., w którym uprzejmie dowiadujecie się o powrocie Naszym do zdrowia; co Nam wielką przyjemność sprawiło, bo pochodzi z wylanego dla nas i życzliwego serca. Oznajmujemy zatem W. Przew., że z laski Boga Najwyższego wyszliśmy już z ciężkiej i niebezpiecznej choroby, i wrócili do lepszego i bezpieczniejszego stanu zdrowia. a z każdym dniem lepsze robimy sobie nadzieje.

„Za nowalie i pomarańcze, któremi W. Przew. znowu Nas ebesłałeś, bardzo dziękujemy, i za to staranie W. Przew. o Nas wdzięczność w ciąglej pamięci chować będziemy. A o pomoc modlitw waszych do Pana Boga, usilnie prosimy".

Stan zdrowia królowej Elżbiety tak dalece był dla niéj samej i dla otaczających ją, zaspokajającym, że Zygmunt August, który od przyjazdu do Wilna żył w zgodzie z żoną, nie wabał się opuścić ją na jakiś czas, dla odebrania w Krakowie posagu, który tam przysłał był król Ferdynand przez osobnych posłów (1).

Pisał o tém Seweryn Bonar do króla Ferdynanda, 14 czerwca z Krakowa:

„N. królowa młoda, najukochańsza córka W. K. M. a Pani moja najmiłościwsza przysłała tu z Wilna list do W. K. M. pisany, który bezzwłocznie do rąk moich od. dany został; a ja téż natychmiast znalazłem zręczność przesłania go W. K. M., aby dać W. K. M. dowód moich najgorliwszych chęci i najpokorniejszéj do usług gotowości. Nie wahałbym się także pisać do W. K. M. o zdrowiu N. królowej, gdybym nie wiedział że od tego który list ten oddał, W. K. M. dowie się o wszystkiém lepiej,

[ocr errors]

a niżeli jabym potrafił napisać. Nie wątpię téż, iż W. K. M. wiadomo, że N. król młody, Pan mój najmiłościwszy przybył tu na dzień jeden przed świętem Bożego Ciała, tak dla odwiedzenia NN. Rodziców, jak dla niektórych interessów; zdaje się że niedługo tu Jego K. M. zabawi i zaraz po św. Janie do Litwy do Najjaśniejszej małżonki Swojéj pośpieszy” (1). .

Nazajutrz po dacie tego listu, t. j. 15 czerwca umarła w Wilnie dziewiętnastoletnia królowa Elżbieta (2). „Przybiegł goniec do Krakowa (pisał ks. Stanisław Górski), iż królowa Elżbieta, w Wilnie, dnia 17 czerwca (sic) (3) nie. spodzianie umarła. Młody król oblokłszy się w żałobę, dla obrządków pogrzebowych dnia 3 lipca z Krakowa do Litwy pospieszył, prócz czarnej sukni nie dając innego znaku żałości. Nikogo atoli nie ma w Królestwie Polskiem i Państwach ónego, któryby straty téj świątobliwéj Pani nie oblewał łzami: nie mogli bowiem ludzie wy. dziwić się dosyć i wdziękom Jéj i cnotom królewskim i skromności. ”Helena nie była nad nią piękniejsza, ani najświątobliwsze panny, bardziej święte" (4).

Zygmunt Iszy i. Bona wysłali z kondolencyą do ojca zmarłej królowej, Mikołaja Myszkowskiego, stolnika koronnego:

„Smutną wiadomość udzielamy W. K. M., (pisala przez niego królowa Bona, 28 czerwca) iz Pani Elżbieta, króla Polskiego syna Naszego ukochana małżonka, dopiero co zmarła. Śmierć tak niewczesną i N. król Polski i naród cały żałośnie oplakują. Dla zaświadczenia tej bo. leści Naszéj przed W. K. M. wysyłamy do W. K. M. uro

.

(1) Mss. Jablon., str. 1028—1029.

(2) Tę 'datę znajdujemy w nagrobku Elżbiety, który J. I. Kraszowski z Mss. pijarskich wydrukował w Historyi miasta Wilna. T. II, str. 232. Tęż samą ma Dziennik Herbersteina w Fontes Rer. Austriac. T. I, str. 365 i Stryjkowskiego kronika. (Wyd. Glücksberg. T. II, str. 406).

(3) Tak wydrukowano w Zbiorze Pamiętników o dawnej Polsce, zamiast 15; niewiadomo, czy przez błąd autora listu, czy też tłumacza, przepisywacza, lub korrektora druku.

(4) List ks. Stanisława Górskiego w Niemcewicza Zbiorze Pam. T. IV, str. 55–56.

« PoprzedniaDalej »