Biblioteka warszawska, Tom 1

Przednia okładka
A. Krasiński, 1863
 

Co mówią ludzie - Napisz recenzję

Nie znaleziono żadnych recenzji w standardowych lokalizacjach.

Spis treści

Inne wydania - Wyświetl wszystko

Kluczowe wyrazy i wyrażenia

Popularne fragmenty

Strona 157 - Co w nią wniosą lub wrzucą zewnętrzne stosunki miejsca i czasu, w których żyje, to wedle rozwinięcia władz swoich umysłowych przetwarza czasami, ale i to nie zawsze. Najczęściej i zwykle powtarza tylko to, czego się nauczył od swoich nauczycieli, którymi dla niego są najprzód: księża, jako reprezentanci kościoła, potem: szlachta-panowie i wszyscy surdutowce, jako reprezentanci czasowej poza kościołem oświaty, i nareszcie: każdorazowy rząd, jako wyraz politycznych kraju stosunków.
Strona 228 - ... obrócić pochód na Stambuł, przeciw Tatarom przeto zaczęły teraz pobudzać najgoręcej wszystkie odezwy Władysławowe, zmierzały wszystkie rozporządzenia królewskie. Oto np. w instrukcyi na sejmiki powiatowe roku 1641 błagał król Władysław o jeden tylko miesiąc trudów wojennych, któremi by cała Rzeczpospolita uwolniła się raz na zawsze od plagi krymskiej. „Wielkiego niebezpieczeństwa obawiać się potrzeba, aby ta burza pogańska z nagła wylawszy się we wnętrzności...
Strona 235 - O sposobach prowadzenia wojny z Turkami siła pisać nie mogę, krótko powiadam, ^będzieli Rzeczpospolita, ojczyzna moja miła, odporną wojną w ziemi swej, jeźliż jeszcze pospolitem ruszeniem chciała z Turki wojnę odprawować, actum e.st, zginęliśmy! Jeśli z nieprzyjacielem w ziemi jego czynić i najeżdżać go będziem, nie wątpić o zwycięztwie. A co wiedzieć, nie tenli to sposób, przez który Bóg ten brzydki, plugawy naród pogański pokarać, a narody chrześcijańskie z niewoli...
Strona 229 - Miesiąc jeden uczyniłby wieczny w ojczyźnie pokój, i szczęśliwa nad szczęśliwemi zostawałaby Rzeczpospolita, i sami Turcy jak to bywało przedtem, kiedy się nam przeciw nim szczęściło, pochwaliliby, żeśmy pokarali swawolnych ludzi, którzy samego cesarza nie słuchają. Inaczej pełne będą niewolnika naszego galery tureckie, i tem większy przeciw nam apetyt ostrzyć będą Turcy, im więcej nas poszkodzonych i słabszych przez inkursye tatarskie obaczą.
Strona 443 - Opowiedzieć uczniom potrzebę i pożytek tej wiadomości. Znajdzie tysiączne okoliczności, w których da im to mocno poczuć, jaka jest gnuśność i niedbalstwo ludzi po miasteczkach, którzy mogąc przyzwoity miejscu i osobom handel prowadzić na pomnożenie swoich wygód, majątku dla dzieci, nabycia sposobności drugim ludziom dobrze czynienia, ręce opuszczają w próżnowaniu i pijaństwie życie przepędzają, przez co na pogardę zasługują i do ubóstwa przychodzą.
Strona 229 - ... oddawanie upominków Tatarom, które oni szczerszem chrzcząc słowem, po prostu haraczem nazywają. Uchodziła ta narodu naszego osławiona przed innymi narodami sromota' póki jakokolwiek lubo nie watahom i berbaszom, przynajmniej całej Ordzie przygaszała łakomego pragnienia łupów i plonu naszego. Teraz gdy cały Krym ledwo nie szlakiem tych co upominki odwożą, puszcza to Jego Król. Mość pod uwagę stanów koronnych, jeżeli przy tej obeldze stawać i swej się szkody dokupować,...
Strona 229 - Bożym oddawać tak wielu poddanych swoich poturczonych, imię Boskie bluźniących, nie chce takowych łez krwawych, o pomstę do Boga wołających i niebiosa przenikających. Gotów jest niedolę powierzonego sobie ludu własnemi zastąpić piersiami i tam szukać swobody, zkąd wynika niewola.
Strona 153 - W wykonan;u tyle narodowego przedsięwzięcia daliśmy się wyprzedzić Niemcowi, który do rzeczy wziął się z prawdziwym zamiłowaniem i nie szczędził widać trudów, by zbiór swój zrobić, o ile można, dokładnym i zaokrąglonym. Podzielił go na 18 części, mieszcząc w każdej pewnego tylko rodzaju pieśni, jak wojackie, myśliwskie, pasterskie, miłosne, małżeńskie itd., nie zawsze wszakże treścią ściśle od siebie odgraniczone. W przedmowie mówi o wielkiej tamtego ludu pochopności...
Strona 241 - Tymczasem niedbały i przeniewierczy zarząd królewszczyzn sprawiał zwyczajnie tak ciężki niedostatek w skarbie koronnym, iż prawie jednocześnie z powyższem doniesieniem poselskiem, bo pod dniem 8 grudnia r. 1639, wyczytujemy w Pamiętniku Radziwiłłowskim: „Takie ubóstwo otoczyło dwór królewski, że ledwo około południa drwa i mięso przynoszono do kuthni, głodni dworacy aż do czwartej musieli czekać obiadu a król kilką potraw prywatnie musiał się kontentować.
Strona 228 - ... ale zniosłszy te kraje, z których i ludźmi i dostatkami największe mamy pożytki, ostatek państw naszych słabszych i takim niebezpieczeństwom niezwykłych w ręce i jarzmo tureckie nie podała. Czego nigdyby się obawiać nie potrzeba, gdyby Rzeczpospolita kiedyżkolwiek zawziąwszy się na tę rezolucyą, bez wszelkiego niebezpieczeństwa i kosztu wielkiego, nie tu po polach z tą szarańczą jako z wiatrem się uganiała, ale ją w gnieździe przy dzieciach, żonach i domostwach zmącała....

Informacje bibliograficzne