Obrazy na stronie
PDF

Zdjąwszy z berła strach kary i cnoty obronę,

Bierzem z niego płochości z nieczulstwem zasłonę:

Jakby promień słoneczny mógł blaskiem połudnym

Strzelać dzielnie, zakryty chmur płaszczykiem brudnym.

Z łaski waszej na nowo mamy świat stworzony:

Gdy w pierwszej niewinności spólne były żony.

Żaden się nie obawiał, że wilk kozy dusi,

W cieniu z duszkami swemi leżeli pastusi.

Wstyd jest karą sumienia; u nas go nie wiele:

Nałóg z występków cnoty porobił modele.

Wy nas mądrem bawicie często świegotaniem.

Gładząc umysł Sarmacki różnych znajdywaniem

Rozrywek i mód przednich; jak piskliwie śpiewać.

Kształtne dobrać guziki, raźne szaty wdziewać.

Udawać na teatrach; i zwykać powoli,

Że nas zdrajcą, szalbierzem, gnuśnym być nie boli.

I tyle czucia mamy na ojczyste zgony,

Jak ten, co z teatralnej wychodzi zasłony:

Udawszy bajkę obcą, więcej łzy nie kanie;

W równych względach u niego Polska i Trojanie.

Już dziś nie słychać kotłów i chrapliwej miedzi:

My tańczym, biją w bębny ogromni sąsiedzi.

Tam Mars, u nas Wenera. rzadko widzieć, aliy

Który z młodzi szlachetnej końskie cisnął schaby.

Rozpieszczone ciałeczko utłacza karety;

Fartuch u niej chorągwią, proporcem kornety.

Lecz widzę, że przeczekać tej parady trudno:
Napasłeś wzrok i umysł procesyą nudną,
Miły Wałku! czas siodłać konie, a do domu
Spieszyć dla siania hreczki, choć dyabeł wie. komu.

III.

Z LIRYKÓW.

Nic nadto.

Miłość się ludzka na nadziei wspiera. Ochota rośnie, kiedy zysk odbiera. Powagę panów utrzymuje władza. Miałkość dowcipu roztropność nagradza. Kredyt od cnoty zawisł, a ufności Żaden nie zjedna sobie bez wierności. Chceszli mieć zdrowie, żyj z pomiarkowaniem. Dowcip się krzepi ukontentowaniem. Dowcipu sama łatwość jest początkiem; Chcesz ją otrzymać, czyń wszystko porządkiem.

Więcej płeć białą zdaniem mem zaszczyca Wdzięk przyrodzony, niźli piękność lica; Większe pisarzów o wybór staranie Słów niźli rzeczy, podlega naganie. Kto chce zupełnie być uszczęśliwionym, Więcej poczciwym ma być, niż uczonym. Więcej przyjaciół, niźli miłośników; Więcej niech ma cnót, niż umie języków. Więcej niech będzie zdrów, niźli bogaty. Więcej o pokój dba, niż o intraty.

Mały folwarczek nie dłużny nikomu; Mały ogródek, mały stolik w domu, Mały a rzeźki chłopiec do posługi, Mały koniczek i jeden i drugi; Mały sąsiadów poczet, a poczciwy. Gdy to mam wszystko, prawdziwiem szczęśliwy!

«!ĘOI HUMORU POLSKIEOO. T. II. 14

Lubię się ogrzać, nim zima przeminie,
W małej izdebce, przy małym kominie.
Lubię też bywać na takim obiedzie,
Kiedy nas kilku przyjaciół się zjedzie;
Gdy jemy smaczno z małego półmiska;
Gdy stare winko z małych flasz wytryska.

Z takowej mowy to się więc dowodzi,
Że wszystko, co jest nadto, człeku szkodzi.
Małeć to słówko, lecz każdy obaczy,
Jakoć jest mądre i jak wiele znaczy.
Nadto spoczynku moc osłabia duszy;
Nadto hałasów, często ją ogłuszy.
Nadto obrotów, cudze drze szkatuły;
Nadto spokojny, gnuśny i nieczuły.
Nadto kochania często rozum miesza;
Nadto lekarskich proszków śmierć przyspiesza..
Nadto subtelny dowcip oszukiwa;
Nadto surowy pan tyranem bywa.
Nadto skrzętności łakomstwem się zowie;
Nadto odważni często zuchwalcowie.
Nadto dóbr, ciężar wielki; a kto liczy
Nadto honorów, ma stan niewolniczy.
Nadto rozkoszy łacno w grób wprawuje;
Nadto rozumu często rozum psuje.
Nadto ufności w zgubę nas wprowadza;
Nadto otwarte serce siebie zdradza.
Nadto obietnic rzadko się uiści.
Nadto kto zbiera, nigdy nie zkorzyści.
Nadto mówiący zawsze się wygada.
Nadto żartować z kogo, pewna zwada.
Nadto powagi, hardości jest znakiem;
Nadto gdyś dobry, nazwą cię prostakiem.

[graphic]

Nadto ulegać komu, poniżenie;
Nadto wykwintów czynić, obrzydzenie.

Ale to Nadto jeśli się okryśli
Prawem rozumu, pójdą rzeczy k'myśli;
Wszystko się dzieje źle z użycia złego,
Wszystko zawisło czasem od niczego.
Nie gardź tem niczem; często bowiem bywa,
Że wiele dzikich rzeczy stąd wypływa.
Sprawa u sądu. wojna i kochanie,
Często z nic nagłej podlega odmianie.
Jednem nic, pierwszym u dworu kredytem
Zaszczycon będziesz, i dam faworytem.
Jedno nic skryte objawi przymioty.
Jedno nic w mózgu zrobi kołowroty.
Jednem nic czasem dostaniesz pieniędzy,
Jednem nic z pana będziesz w ciężkiej nędzy.
Jedno nic żądze przywodzi do skutku:
Jedno nic gdy się lękasz, przyda smutku.
I twój, Amorku, ogień trwać nie umie!
Jedno go wznieci, jedno nic zatłumie.

Pieśń ciarlatańska. Na jarmarku.

O cuda, cuda! o śliczne cuda!

Kto ma pieniążki, niechaj je tu da. W tej maluśkiej skrzyneczce, co ma świat obszerny Najciekawszego, zawarł rzemieślnik misterny. Tu wszystkie rzeczy nowe, a kto spojrzy na nie, Z podziwieniem zawoła: cuda mości panie!

O cuda, cuda! o śliczne cuda!

Kto ma pieniążki, niechaj je tu da. Tyś pierwszy dał pieniądze w zielonym kontuszu, Niewiem, czy panie Pietrze, czyli Mateuszu:

u

[ocr errors]
« PoprzedniaDalej »