Obrazy na stronie
PDF

Kto tego nie uczynił, taki w naszym Cechu

Niegodzien być; nasza rzecz polykać do zdechu.

Artykuł XIII.

Ktobykolwiek dał fukać na się swojej żenie,

Powinien z duszą, z ciałem iść na potępienie.

Powinna go wymieniać i we wsi i w mieście,

Że nad sobą przewodzić da marnej niewieście.

Artyl-mł XV.

Która żona wybije dobrze męża swego,

Żaden jej nie powinien urząd karać z tego,

Gdyż mąż tak wyższy urząd, nie czuje o sobie.
Bogdajże mu kat wyciął zaraz ręce obie.

Następuje jeszcze szereg ogólnych uwag:

Nakoniec macie wiedzieć Panowie Cechowie,

Nie wdawać się drugi w rzecz, gdy jeden co powie. Jeden nie kpić z drugiego, swemu dobrze życzyć,

Nie pytaj się coś przepił, ani rzędu liczyć. Pić, to twoja powinność, zliczy to kto iny,

Nie gniewać się, choćby też dla słusznej przyczyny. Ubogiemu nic nie dać, ukazać mu figę,

Weselić się, tańcować, obłapiać Jadwigę. Karczmy żadnej, ni wichy przy drodze, nie mijać,

Piwo choćby najgorsze i gorzałkę pijać; Bez pościeli się ukłaść, ba i bez wieczerzy,

Tak się miernie sprawować, jak tego bieg bieży: Pożyczać na gorzałkę, na piwo, na karty,

Boso chodzić, bez pasa, żupan mieć podarty. Częściej święcić, niż pościć, muzyką się bawić,

Gdy kto czego pożyczy, cnotę mu zastawić; Wszak dłużników nie wiesza, tylko to się dzieje,

A nic się nie przeciwić, niech się kto chce śmieje.

W domu nie mieć naczynia, dla niewieściej zwady.

Bo więc o to niewiasty powadzą się rady: Ujźrzy jedna u drugiej, a gdy nie pożyczy,

Czego onej potrzeba, sto dyabłów naliczy. Nawet i głupia świnia mądrych ludzi zwadzi.

Lada o co bogacze gniewają się radzi. Przeto lepiej nic nie mieć, jako mówię, w domu,

Tobie się nikt nie przyda, a ty też nikomu. Roboty się ciężkiej chroń, folguj swemu zdrowiu.

Dla dłużników miej nogi zawsze pogotowiu. Na noc drzwi nie zawieraj, niech otworem stoi.

Jak zamkniesz, to pukają, tak się każdy boi. Mniema byś stał za drzwiami żelaznym kosturem.

Tak możesz bezpieczen być, jak zbrojny za murem.

Po tych ogólnych uwagach, idzie szereg „Kryminałów". Tego, co ukradł krowę, karać się nie godzi, bo i „tak srogi ciężar wziął na głowę". Również należy odpuścić winę temu. co ukradł pieniądze skąpcowi. — A oto kilka „Kryminałów" w całości:

Kryminał na Pijanice.

Na łotry, na pijanice Trzeba nowej szubienice.

I z tego różnych płoskonek. Duży kręcony postronek.

Zawrzeć u wierzchu garło. By więcej piwa nie żarło.

Bo zasie dla nas po chwili, Nie będzie eobyśmy pili;

Jeden za czterech wypije. Aże chodzi jako diie.

Każdemu w domu zawadzi. Wszyscy go zbywają radzi.

Kryminał o pożar.

Ody kto kogo zapalił, Któżby tę sprawę pochwalił?

Wżdy się go stracić nie godzi, Niech z puszką po światu chodzi.

A gdy kędy co uprosi. Niech na pogorzelinj nosi;

A jeśliby spalił chcący. Wsadzić go w ukrop gorący,

Niechaj posiedzi z godzinę. Stanieć mu pewnie za winę.

KSIĘGI HUMORI POLSKIEGO. T- I- U

[ocr errors]

Jak potym dziatek narobi,
Wróci tobie i z przydatkiem
Proszę, byś się nie obrażał,
Podjąłbyś pracy nie mało,
On musi i dzieci chować,
A wżdy jednak czasu swego,
Żonać nigdy nie uleci,
Coś ty przestawał na male.
Potym, gdy dochowa śmierci.
A jeślić tamtej nie stanie,

Uwiódł gdzie w daleką stronę,
Znać, że to przyjaciel wierny;
Tak dogadza jako i ty.
Niech ją chowa we złe chwile,
Familią twą ozdobi.
I daruje cię ostatkiem.
Ty byś tego nie dokazał,
I naczyniać by nie stało,
Z piętnaście lat pokutować,
Przyjdziesz ty do gotowego;
Przywiezieć dwa wozy dzieci,
To będziesz miał swoje w cale.
Niechaj dyabeł dyabła wierci.
Możesz mieć dwie inszych zanie.

Na końcu broszury jest jeszcze „Summa sądów". Autor nie radzi wdawać się w procesy, bo w sądach kto mocniejszy, ten wygrywa. a zresztą ,prawo długo się wlecze". Najlepiej sobie samemu sprawiedliwość wymierzyć. Jeżeli chłop co zawinił, to najlepiej go samemu powiesić bez sądu, a nie narażać się na długi proces i później jeszcze płacić kata. Chcesz na równym sobie adwersarzu wywrzeć zemstę, to zamiast udawania się do sądów — „ stłucz mu parę ziober w boku". — Na tych humorystycznych radach kończy się broszura Uzwonowskiego.

[graphic]
[ocr errors][ocr errors][ocr errors]

Grosz Rząd.

Dwa okręgi krąg świata obchodzą swym rządem:
Słońce po niebie, a Grosz wodą i lądem.

Grosz Przyjaciel bliski.

Przyjaciel daleko, Bóg wysoko, acz wszędzie,
Byle mieszek był blisko, przyjaciel przybędzie.

Grosz Fundusz.

Pytałem się w kościele jeśli tam Grosz wadzi?

Rzeczono: tu grosz śpiewa, grosz dzwoni, grosz kadzi. Auri sacra fames, świetne jest ac święte złoteczko,

Per złotum świeci, świeccique świecare peroptant. Sunt alii: quos non srebri złotique: Cupido,

Zbierandique: tenet, niezbędnos cura pieniędzos.

Grosz szlachectwo.

Ziemianie w ziemi pyszczą dla grosza jak świnie
I szlachectwo bez grosza nie tak płatne ninie.

Do szlachectwa grosza (jak do barana bobra)

Trzeba. Dziś tylko szlachcic dobry, co ma dobra.

Grosz Stanów różność.

Chocia w łaźni i w trumnie oba goło siedzą

I tam niewiem skąd co Pan, co gołota wiedza.

Ba gorsze na ubogie nowiny dziś głoszą,

Że i w piekle drwa. smołę chudzi Panom noszą.

I chłopięta jak w łaźni tamże drapią Pany.

Patrzcie jak to Grosz wszytkie wszędzie dzieli stany.

« PoprzedniaDalej »