Obrazy na stronie
PDF

wcm 1503 r., że włościanin może uczęszczać do szkoły lub rzemiosła tylko przed upływem dwunastu lat wieku i to za wiedzą dziedzica. Ograniczenie w kapitułach liczby kanoników nieszlachty, dokonało reszty niesprawiedliwości. ■

W oburzeniu na te zabójcze prawa, Sebastjan Petrycy woła: „Uczyli się przedtem szlachcicy i doma i w postronnych akademjach, kiedy nie godziło się być kanonikiem, jedno doktorowi (teologji). Teraz nie dbają, o naukę, iż bez nauki można dostać kanonji. Biskup jeden gdy miał wielkie trudności od kanoników a najwięcej a plebeis, starał się o to u najwyższego biskupa, aby się nie godziło w Polsce uczyć tym, którzy szlachcicami nie są; a iż to było cóś tyraństwu podobnego bronić nauk prostym ludziom, nie mógł tego otrzymać. Jednak dokazał tego, aby nie mieli przystępu do kanonji katedralnych chyba pięć. Ten to uczynił złego, iż zniósł emulację to jest usilność uczenia się między szlachtą a prostemi ludźmi. Szlachta bowiem nie chcąc dać przodku nieszlachcicom, tak się przedtem uczyła, aby górę nad nie miała, też nieszlachcicy tak się uczyli, aby mieli miejsce między szlachtą. Druga, źle uczynił iż dla tego znieważone są w Polsce nauki, bo teraz plebejus choć będzie uczony, choćby też łbem niebo wywracał przecie plebejus jest".

I został plebejuszem na zawsze, przykuto go do gruntu, gdzie jego byt domowy dzień ode dnia stawał się opłakańszym!

IV. MOWA POTOCZNA I WYŻSZA.

Łacina. — Ogłada i piśmienne polszczyzny. — Wyższa uprawa obu języków. — J?zyk grecki.

Przebiegłszy wypadki wewnętrzne, wykazawszy stan oświaty i zakłady pielęgnujące naukę w Polsce za Jagiellonów, nim przystąpimy do dziejów właściwej literatury, musimy rzec słów kilka o formie w jaką się myśl polska stroiła, o językach polskim i łacińskim będących w powszechnym obiegu.

Widzieliśmy za Piastów, że wszystkie niemal pomniki owoczesnej literatury są łacińskie. Język krajowy był tylko w potocznćm użyciu ludu—łaciński był językiem książek, politycznych z Europą stosunków, liturgji, wyższych towarzystw i obrad publicznych. To było naturalnym wypadkiem ducha wieku, symbolem uległości całćj katolickiej Europy Rzymowi, którego władza na sumieniach oparta, potężnie działała na politykę owoczesną. Rzym i łacina były w całej Europie, a Polak z całą Europą w naukowych i politycznych stosunkach zostający, nie tylko za granicą lecz i w domu nie mógł się obejść bez łaciny. Lubo Polska miała swe własne prawodawstwo lecz używając doń form prawa rzymskiego, musiała język łaciński zaprowadzić w swoich sądach i kodeksach. Biorąc od Włoch wiarę i naukę, musiała używać łaciny do nabożeństwa, nauk teologicznych i filozoficznych, w których leżała wszystka owoczesna mądrość; mając łacińskie prawo i sądy, musiała sejmować po łacinie. Szkoły brzmiały samą łaciną, młodzieniec czy chcący czy niechcący podróżować za granicę, czy służyć krajowi jako urzędnik, czy wstąpić w szanowny a otwierający pierwsze znaczenie stan duchowny, musiał dobrze umieć po łacinie. Obok bogatych i szlachty, kształciły się po szko łach dzieci gminu; tak więc język łaciński we wszystkie klassy, we wszystkie społeczne stanowiska zaniesiony, stał się drugą ojczystą mową rozpowszechnioną nawet pomiędzy woźnicami, a dla swojego wykształcenia ulubioną od ludzi uczonych. Polszczyzna na początku naszej epoki i dalej przez cały wiek piętnasty, była tylko językiem niewiast i pospolitego ludu.

Jak w całej Europie tak i w Polsce, łacina przez cały wiek XV była barbarzyńską, teologicznym i scholastycznym językiem wychodzącym od Rzymu, gdzie nie czytano klassyków rzymskich, psująca się w każdym kraju stosownie do ducha miejscowego języka. Niewyśmienite pod względem mowy, pisma teologów i filozofów owoczesnych wpłynęły także na tok jej barbarzyński. Taką wynosił młodzieniec z akademji krakowskiej, a jeśli czytaniem klassyków jej nie ukształcił, jeśli niewyjechał do Włoch gdzie się z czystszą łaciną mógł spotkać, to w praktycznem życiu psuł ją do reszty. A na klassykach, jedynem źródle skąd się mógł mowy rzymskiej wyuczyć, leżała naukowa i religijna pogarda w czasach wygórowanej pobożności i wyłącznego zajęcia się Arystotelesową filozofją. A polszczyzna zanadto była ubogą, aby nią zastąpić łacinę przynajmniej w stosunkach obywateli, w zapisach, aktach, wyrokach sądowych. Lud prawował się i modlił po polsku, księża po polsku mówili doń kazania, ale wyroki sądowe i też same kazania pisane były po łacinie. Polszczyzna była językiem niepiśmiennym, prostym, silnym, niezdolnym jeszcze do wytworniejszego użycia, w ozdobach swoich nic nie podobnym do łaciny, na jakiej się wykształcili piśmienni ludzie.

Wszelako wiara i prawodawstwo, przedmioty niezbędne w duchownćm życiu ogółu, wywołały potrzebę użycia w piśmie krajowego języka. Widzieliśmy w epoce Piastów, że pobożne królowe polskie pragnęły mieć tłumaczenie pisma ś., widzieliśmy że już były w tej epoce zaginione dzisiaj pieśni pobożne; w epoce Jagiellonów aż do XVI wieku niemniej są ubogie zabytki mowy polskiej i to li służące wierze św. lub prawodawstwu. W najdawniejszej Agendzie były już po polsku pacierze, a w kancjonale Przeworszczyka (1435 r.) pobożne pieśni. Zachowały się dotąd kazania polskie Stanisława ze Skalmierza pierwszego rektora akademji krakowskiej; są podania o polskich rzewnych kazaniach Samuela Maciejowskiego i Oleśnicniego młodszego, o mowach Pawła z Zatora i t. d. Prawodawstwo niemniej wymagało rozpowszechnienia się pomiędzy ludem, dla którego było nadane; zaraz więc jęto się tłumaczyć ważniejsze kodeksa krajowe. W r. 1449 Swiętoslaw z Wocieszyna przełożył Statut Wiślicki i ustawy Jagiello/istcie, w następnym 1450 r. Maciej z Rożana przetłumaczył Statut Mazowiecki. W tymże czasie przełożono Ortyle prawa Magileburgskiego—i to są pierwsze tu należące pomniki naszćj piśmiennej mowy. Dodać do nich należy pieśń o Wi/rfefie, snadź z czeskiego przełożoną przez Jędrzeja z Dobczyna Gałkę około r. 1450 i pieáá o zabiciu Jgdrzeja Tgczynskiego przez mieszczan krakowskich w 1461. Dajmy próbk§ tych starych pamiatek z zachowaniem pisowni owoczesnéj, bo wlaánie i na ten przedmiot wnet zwrócimy uwagç czytelników.

r. POZDROWIENIE ANIELSKIE Z AGENDY 1400 R. (Pisownia owoczesna).

Zdrowa marja milostij pelna bog stoba, blogoslawionasthy mijedzij niewiastamij ij blogoslawijon owocz zijwotha twego ihus xpus. Amen.

2. PIEáÑ SALVE REGINA Z KANCJONALU
PRZEWORSZCZYKA.

(Pisownia owoczesna.)

Zdrowa Gospodze milosty

Zywota slodkosty

I nadyegie nassye

Zdrawa ktobie wolamy

Wypowiedny synowe ewy

Ktobe wzdychame

Lkagicze a placzicze

W to to lzym wadole

Ay p to Rzeczycze

Prziwolana nassye

Tchwe mylosrdne oczy knam obracz

A Gezissye pozehnaneho plod ziwotha tweho

Nam po to to puszczy w kaz,

O dobra o mylo o slodka marya. Am.

3. DOPISEK DO Tf-UMACZENIA STATUTU WISLICKIEGO PRZEZ SWIETOStAWA Z WOCIESZYNA.

„Christe tobye phala yvsz prawa Polska sza, doko„nana, yasz wykladana przes mystrza i doktora Swen

« PoprzedniaDalej »