Obrazy na stronie
PDF

kiem abecadłowym roku 1464; rękopis w książnicy Zamojskich. Nakoniec w rękopisie książnicy Jagiellońskiej (pod znakiem Bbb. I. 56), zwanym: Thesaurus pauperum, a pisanym przez Klemensa Bujaka z Gostynia roku 1475, który zawiera opis roślin lekarskich i inne przedmioty lekarskie po łacinie, znajdują się także nazwiska polskie.

oKREs iv ZŁOTEGO WIEKU.

Od założenia pierwszej drukarni polskiéj do

kłótni akademii krakowskiej z Jezuitami o założenie

przez nich swojej szkoły w Krakowie; czyli od roku 1521 do r. 1621.

§ 54 znamię ogólne. Stanąć na równi ze starożytnymi stało się najwznioślejszym zamiarem. Stąd tylu Horacyuszów, Pindarów, Teokrytów, Liwiuszów, Demostenesów i t. d.; i było koniecznością po wynalezieniu druku gdy wszystkie skarby dawnego piśmiennictwa naraz w obieg puszczono, światłość ta olśniła wzrok do średniowiecznej mglistości nawykły lub widzieć jeszcze nieumiejący. Wszakże wśród tego natężonego biegu do wytkniętego kresu celniejsi spostrzegli się, że dla swojej treści nie mają odpowiedniej formy, i nawzajem dla znanej formy nie nastręcza się odpowiednia treść. Odtąd tedy zaczyna się jawić nowe usiłowanie i dążenie; odtąd pod promieniami chrześciańskiemi występują piśmiennictwa narodów nowożytnych z własnego wnętrza wysnuwane i cześć dla dawnych bogów coraz bardziej zmniejsza się. Tłumy jednak jeszcze idą ubitym torem, z czego przecież ta korzyść wynika, że własne piśmiennictwo nabiera przewagi i zakorzenia się.

§ 55. Język. Walka religijna z różaowiercami, którzy w uczelniach, kościele i pismach ojczystego języka używali; kilkakrotne tłumaczenie biblii; pisanie ustaw sejmowych i wyroków sądowych po polsku, co teraz (w połowie XVI) nastąpiło; nakoniec usiłowanie czcionarzów (drukarzów) ustalić pisemność (Szarfenbergów, Januszowskiego) i uczonych pisarzów żądza wyrównać wzorom starożytnym, obok pospolitego dążenia do wyrażenia swych myśli i uczuć w języku ojczystym: to wszystko wpłynęło na wszechstronne użycie a nastąpnie i obrabianie języka polskiego. Tak tedy w tym okresie wydobyto na jaw prawie wszystkie jego bogactwa i zalety i stał się na długi czas wzorowym. § 56. Zakłady naukowe i oświata. Zakłady naukowe utrzymywane przez różnowierców (w Pińczowie, Rakowie, Lesznie, Lubartowie, Brześciu, Ostrogu i t. d.); założenie akademii Zamojskiej (r. 1594), jako córki akademii Krakowskiej stojącej na czele wielu innych osad, oraz powstanie jezuickiéj akademii w Wilnie (1578), którzy także swe uczelnie prawie w każdém większém mieście zakładają (w Poznaniu, Lwowie, Kaliszu, Krakowie, Kamieńcu, Jarosławiu i t. d.), nakoniec na wielu miejscach założone czcionarnie (drukarnie) i książnice podniosły i upowszechniły naukowość na całej przestrzeni rozległego państwa które w tym czasie z całą świetnością swego stanowiska jako stróża Europy przeciw Azyatyckiéj dziczy broni, i wewnątrz stan kwitnący przedstawia. : - § 57. Fodział. Wszystkie rodzaje poezyi i prozy odtąd występują. Poezyą dzielimy na liryczną, bohaterską czyli epiczną i dramatyczną, a prozę na krasomówczą, dzie- jową i dydaktyczną czyli naukową. Ponieważ zaś poezya dydaktyczną nazywana pośrednie zajmuje stanowisko między liryką i epopeą, więc nie mając dla niej stósowniejszego miejsca przyczepiamy ją do lirycznej. Podobnie romans jako skarłowaciałą epopeę stawiamy tu wszędzie przy niej, bo z treści należy romans do poezyi, choć mu brak powierzchowności poetyckiéj, t. j. wiersza. •

[ocr errors]

§ 58. Pod przeważnym wpływem rzymskiej poezyi, Polacy wprzód po łacinie a dopiero potém po polsku śpiewać

zaczęli; wprzód bowiem Janicki, Krzycki Dantyszek, późniéj Kochanowski, Sęp, Miaskowski występują jako piewcy wyższego rzędu. I mnóstwo chwyciło się budowania wierszy mniéj więcéj zmyślnie. Najwyższa wiedza i górujące dary przyrodzone piękniejszemi ozdobiły się wieńcami. Liryczna staje u szczytu; w powieściowéj tylko pierwsze pokuszenia się znachodzimy obok tłumaczeń; dramatyczna wiele obiecującemi pierwiastkami szczyci się; główném jednak znamieniem tego okresu poezyi polskiéj nagana i krotochwilność. Tylko niektórzy jakby z przeczucia wprowadzają pierwiastek rodzimy, lecz nikt ze świadomością. Dla tego też nie przyszło jeszcze teraz do właściwego wzrostu i mocy.

A. POEZYA LIRYCZNA.

§ 59. Już w okresie Jagiellońskim znachodzą się pieśni religijne, które jako płody polskie zasługują na uwagę. Śród nowego dążenia religijnego w świecie, i Polacy w tym okresie zajmowali się gorąco tym przedmiotem; zaprawiając się na przekładaniu psalmów, doszli aż do rozwinięcia pieśni w całéj obszerności. a) Mikołaj Rej z Nagłowic herbu Oksza. Urodz. w r. 1505 w Żórawnie na Rusi ze Stanisława i Barbary Herburtówny. Ledwie dwa lata w Skarmirzu i dwa we Lwowie a rok w Krakowie na nauce spędził i do tego niekorzystnie. Dwudziestoletniego oddał ojciec do Jędrzeja Tęczyńskiego wojewody sandomirskiego, gdzie się wprawiał do listów polskich. Tu poznawszy, jak mało

umie, począł się sam uczyć; wszakże nie daleko za-,

szedł, tylko z łaciną bliżej się poznał. Wkrótce wszedł w życie obywatelskie, ożenił się z Różnówną siostrzenicą Borzyszewskiego arcybiskupa lwowskiego, i wśród zgiełku, bo lubił towarzystwo i muzykę, otoczony przyjaciołmi i młodymi ludźmi, gdy nie mógł wednie, nocą pisywał. Mile był widziany u królów Zygmuntów i na pańskich dworach, u których równie jak na sejmach i zjazdach bywał głównie dlatego, że lubił towarzystwo.

Dopiero pod koniec życia stał się skromny. Pamięci godnem jest, że mimo częstego biesiadowania założył dwa miasteczka: Rejowiec niedaleko Chełmna i Okszę nad Nidą; (+ r. 1569). Nikt od niego nie wyobraża dokładniej swego czasu, narodu i stanu. Acz otarł się o książki, jednak góruje w nim prostota, bo miał zdolności przyrodzone wielkie ale nie rozwinięte; dla tego téż treść u niego wszystkiem; a krój mało czem. Od tłumaczenia wierszem pojedyńczych psalmów zaczął (r. 1533) swój zawód pisarski, składając przy tem własne pieśni nabożne, jak Hejnał świtu, Podobieństwo żywota człowieka chrześcijańskiego i t. d.; potem głównie miał na oku świat otaczający go i kreślił z wielką łatwością jego obrazy żartobliwie i poważnie, w języku jędrnym a wierszem na prędce łapanym, byle prędzej wypowiedzieć, co wpadło do głowy lub z serca się wydobywało. Sprawiedliwie zwali go spółcześni Enniuszem, Hezyodem, ojcem rymotwórstwa polskiego, bo on pierwszy, wziąwszy się do niego, wpływ wywierał, dawniejsi poszli w zapomnienie. Tu należą: Wizerunek własny żywota człowieka poczciwego i t. d. Krak. 1560. Zwierzyniec, w którym rozmaitych stanów ludzi, zwierząt i ptaków kształty, przypadki i obyczaje właśnie wypisane i t. d. Krak. 1562 z których najprzód wyszły razem: Przypowieści przypadłe z których się może wiele rzeczy przestrzedz ; wydane powtórnie p. n. Figliki i t. d. r. 1570. Nakoniec przy Zwierciedle z r. 1568 są przyczepione: Do czlowieka poczciwego; Przemowa o przypadkach rozlicznych czasów dzisiejszych; Spólne narzekanie wszej korony: Apoftegmata t. j. krótkie a roztropne powieści; Apoftegmata krótsze z przypadłości czasów i rzeczy brane; Zbroja pewna każdego rycerza chrześciańskiego, co wszystko ostatnie wyszło razem p. n. Pisma wierszem w Krak. r. 1848. Cały Psałterz jego miał wyjść około r. 1555 – 60 b) JAN Kochanowsi (ur. r. 1530 w Sycynie w Radom

« PoprzedniaDalej »