Poezye, Tomy 1-2

Przednia okładka
Nakł. K. Miarki, 1899

Z wnętrza książki

Co mówią ludzie - Napisz recenzję

Nie znaleziono żadnych recenzji w standardowych lokalizacjach.

Wybrane strony

Inne wydania - Wyświetl wszystko

Popularne fragmenty

Strona 192 - Chodziła gdyby zaklęta królowa? Czy kiedy cicho uśnie pod jaworem? Czy kiedy goni? czy kiedy się chowa W księżyca blasku biała — lub wieczorem Od Alp na śniegu różowych — różowa?
Strona 136 - Tak Egipcjanin w liście z aloesu Obwija zwiędłe umarłego serce; Na liściu pisze zmartwychwstania słowa; Chociaż w tym liściu serce nie ożyje, Lecz od zepsucia wiecznie się zachowa, W proch nie rozsypie... Godzina wybije, Kiedy myśl słowa tajemną odgadnie, Wtenczas odpowiedź będzie w sercu — na dnie. Juliusza Słowackiego „Lambro" PRZYGOTOWANIE Roku 1799 dnia 31 grudnia w nocy.
Strona 12 - Tam — pod okiem pamięci — pomiędzy gór szczytem Piękne rodzinne miasto wieżami wytryska Z doliny, wąskim nieba nakrytej błękitem. Czarowne, gdy w mgle nocnej wieńcem okien błyska; Gdy słońcu rzędem białe ukazuje domy, Jak perły szmaragdami ogrodów przesnute. Tam zimą lecą z lodów potoki rozkute I z szumem w kręte ulic wpadają załomy. Tam stoi góra, Bony ochrzczona imieniem, Większa nad inne — miastu panująca cieniem; Stary — posępny zamek, który czołem trzyma,...
Strona 28 - Tak więc — to los mój na grobowcach siadać I szukać smutków błahych, wiotkich, kruchych.. To los mój senne królestwa posiadać, Nieme mieć harfy i słuchaczów głuchych Albo umarłych — i tak pełny wstrętu . . . Na koń ! chcę słońca i wichru, i tententu.
Strona 180 - Bo się lękałem, że, jak widmo blade, Nim dusza ze snu obudzona krzyknie, Upadnie w przepaść, w tęczę iw kaskadę, I roztopi się i zgaśnie — i zniknie! I byłem, jak ci, co się we śnie boją, Bo jużem kochał, bo już była moją! — I tak raz pierwszy spotkałem ją samą, Pod jasną tęczy różnofarbnej bramą; Powiew miłości owiał mię uroczy Stanąłem przed nią i spuściłem oczy.
Strona 27 - O! cichy jestem jak wy, o Atrydzi! Których popioły śpią pod świerszczów strażą. Ani mię teraz moja małość wstydzi, Ani się myśli tak jak orły ważą. Głęboko jestem pokorny i cichy Tu, w tym grobowcu sławy, zbrodni, pychy.
Strona 100 - Nie jestem tobą ... ty nie jesteś zniczem. Lecz choćbyś bogiem był... ja jestem żywym! Gotów wężowym bałwan smagać biczem, Dopóki świat ten pędzisz biegiem krzywym. Kocham lud więcej niż umarłych kości . . . Kocham, lecz jestem bez łez, bez litości Dla zwyciężonych . . . Taka moja zbroja, I takie moich myśli czarnoksięstwo ; Choć mi się oprzesz dzisiaj — ? przyszłość moja! I moje będzie za grobem zwycięstwo!...
Strona 14 - O! Polsko! jeśli ty masz zostać młodą I taką jak ta być co dzisiaj żyje?! I być ochrzczona tą przeklętą wodą, Której pies nie chce, wąż nawet nie pije; Jeśli masz z twoją rycerską urodą Iść między ludy jak wąż co się wije; Jeśli masz zrównać się z podstępnym Włochem: Zostań czem jesteś — ludzi wielkich prochem!
Strona 71 - A jednak i to minęło!... Ojczyzna Minęła także! i ów wierszyk złoty, Że dla niej każda smakuje trucizna, Ów wiersz, co niegdyś zachęcał do cnoty, Jest dzisiaj... każdy mi to pewnie przyzna, Kto w oblężeniu jadł szczury lub koty — Że ten wiersz bez psów, bez liszek, bez czajek, Jest dziś najlepszą z Krasickiego bajek...
Strona 105 - Stos wystawiłem okropny, książęcy! Taki wysoki, że wiślana rzeka Na bladych trupów zatrzymana murze Stanęła — cała jak upiór w purpurze.

Informacje bibliograficzne