Obrazy na stronie
PDF

1642 w dożywocie wsie Dzierzanów i Starygród pod
Kobylinem od Piotra na Sachowcach Sienuty^którego
Niesiecki mieni dziedzicem na Sachowcach, Kobylinie
i Zdunach; jako pisarz towarzyszył Krzysztofowi Zba-
raskiemu w poselstwie do Turek, później służył u Wi-
szniowieckich, żył jeszcze za Jana Kazimierza 1653 r.)
Możnaby powiedzieć, że popisał kroniki wierszami; je-
dnak miejscami wyraża się poetycznie i zajmuje szcze-
gółami wypadkow które jako naoczny swiadek i spół-
czesny rozpowiada. Są wzorem stopniowo psującego się
smrku. Przeważna legacya Krzysztofa Zbaraskiego
do sułtana tureckiego Mustafy 1621 r. Kalisz 1621,
Kraków 1633 i 1639, Wilno 1706. Władysław IV
krół polski w 5 księgach. Leszno 1649. Wojna do-
mowa z Kozaki, Tatary, Moskwą, Szwedami i Węgry.
Kraków 1660. Wojna kozacka późniejsza. Leszno 1651.
Daphnis w drzewo bobkowe przemieniła się. Krak. 1661
i 1702 należy do dramatycznych. Drobiazgi wprzód po-
jedynczo wydawane, wyszły razem p. n. Miscelanea se-
lecta w Kaliszu 1681. Łódź młodzi z nawałności do
brzegu płynąca. Kraków 1648. Zbiór róznych ryt-
mów. Wilno 1770. Opiewa w nich znakomite osoby
i śmierć córki jedynaczki; także tłumaczył Horacyusza
i Sarbiewskiego.

b) WalerYan Otwinowskj (podczaszy sandomirski sprawował różne urzędy i posłował na sejmy). Miejscami rzecz dobrze oddaje. Księgi metamorphoseon to jest przemian od Owidyusza Nusona wierszami opisane, Krak. 1638; podobnież jest jego pracą: Georgicorum ałbo o ziemiaństwie Publ. Wirgiliusza Marona ksiąg czworo b. m. 1641.

c) J Ai< o ii Żebrowski lepszy i wyższy tłumacz od Otwinowskiego: Metamorphoseon to jest przeobrazenie ksiąg XV, Krak. 1636, Wilno 1821.

d) Jędh/.kj Winc. Us-trzycki z Unichowa żył za króla Jana III proboszcz katedralny przemyski i opat mogielnicki przełożył: 1) Porwanie Prozerpiny z Kluitdiana Warszawa 1689. 2) Historya troista, to jest a) Faeton. b) Piozerpina z Klaudyana (wyd. drugie) Ach.lh* s Stacyiifza, z języków, lacińsk. francuz, i włoskiego przełozone. Kraków 1700. Trzecie wyd. poematu Klaudyana wyszło w Warszawie 1772.

e) Jan Alan Baiiiizissm. dominikan w r. 1694 obrany przeorem w Łęczycy w r. 1704 przeorem w Elblągu i sekretarzem prowincyi w r. 1705 przeorem w Warszawie gdzie w następnym roku w czasie morowej zarazy umarł. Pozostawił dosyć czystym językiem: Odrodzona w języku ojczystym Farsalia Lukana, to jest wojna domowa rzymska. Oliwa 1691. Wyszły także inne jego przekłady, jako to: 1) Smutne starozytności teatrum, to jest tragedye Seneki rzymskiego w Toruniu 1696 r. 2) Pociecha filozofii Boecyusza, w Toruniu 1694 i inne, pisał także po łacinie.

f) Wacław Potocki (herbu Srzeniawa, podczaszy krak. na sejmie 1683 obrany komisarzem do szląskich granic; f 1693). Łatwość w wierszowaniu miał wielką. Argenida z Barklajusza przełożona. War. 1697, Lipsk 1728. Syloret albo prawdziwy obraz... męstwa... w XV księgach b. m. i r. (1764). Miejscami mają się znachodzić opisy mocne, całość rozwlekła i płaskości wiele. Jovialitctes albo zarty i fraszki rozmaite b. m. 1747, bardzo nieobyczajne, choć nie brak dowcipu. Napisał epopeę: Wojna Chocimska w 10 częściach. Z rękop. wydał Stan. Przyłęcki we Lwowie 1850. Jestto płód XVII stulecia bardzo ważny.

Zwrót historyczny Kochowskiego i Twardowskiego ożywiał nie jednego poetę. Wł. Wojcicki w swojej bibliotece pisarzy polskich dał nam poznać poemat pod nazwą; Merkuryusz nowy nieznanego autora z drugiej połowy 17go wieku, gdzie wiele znajdujemy prostoty, naturalności i wdzięku wyrażeń, przy wylaniu uczuć jakie tryumfy Sobieskiego natchnęły. Są to ustępy przypomiuające nam najpiękniejsze w tym rodzaju utwory współczesnych naszych poetów obok surowości Reja i Twardowskiego. Jak piękny jest np. zwrót do króla Michała zaczynający się od słów:

Kie stej Michale, nie stej! Mars pole otworzy! Pierwsze pole twej sławy, puść oko po ścianach, Przejrzyj się w Bolesławach, Zygmuntach, Stefanach... Niech Turczyn nie urąga językiem zuchwałym Wziął Stambuł i Kamieniec weźmie pod Michałem, Owszem niechaj mu się dziś jego wróżba szpoci Co Paleologowi wziął, niechaj Tobie wróci! Przerwij wszystkie zabawy: wsiadaj na kou z tronu Nie daj darmo próżnować tak pięknemu gronu Krwi szlacheckiej; niech tryumf odniesio od świata. Że nam nieżal, gdy mamy królem swego brata. Jcstto jeden z najpiękniejszych ustępów w literaturze naszej, wyraz to duszy tak piękny, iż żadna literatura podobnego w tym rodzaju przedstawić nie może.

C. FOEZYA. DRAMATYCZNA. § 74. Pod Władysławem IV kwitły widowiska; pod jego następcą wszystko upadło. W tym czasie pierwsze kroki tłumaczeń z języka francuzkiego.

a) Stan. Ser. Jagodyński. (Bawił na dworze Zygmunta 111 iż był wesół i krotochwilny, obcowanie jego było wszystkim przyjemne. Władysławowi królewiczowi towarzyszył w podróży do obcych krajów). Melodrama włoskio Saracincllego, które we Florencyi na przyjęcie królewicza 1625 grane było: Wybawienie Muyiera z wyspy Alcyny, z włoskiego wierszem polskim przełożył Krak. 1629. We własnych utworach krotochwilny i naganiający. Maszkara mięsopustna i kłoda popielcowa w Krak. bez r. Dworzanki czyli różne epigram. Krak. 1621. Pieśni katolickie nowe reformowane. Krak. 1595 jedne z najlepiej dobranych.

b) Piotra Baryki: Z chłopa król, komedya dworska (1637), góruje nad spółczesnymi.

c) Jędrzej na Raciborzu Morsztyn (podskarbi w. kor.) pierwszy obeznaje rodaków z teatrem francuzkim przez wytłumaczenie z Kornela: Cyd albo Roderyk bez m. i r. (1689) i w Lipsku (Supraślu) 1725. Trajedya ta była grana 1661 w zamku król. w Warszawie, z dodanym prologiem rzeki Wisły mówiącej. Wyborny i mimo ślady niektóre zaniedbania z talentem dokonany przekład Cyda, o tyle wyższym zdaje się od swego pierwowzoru o ile język Kornela w mocy i zwięzłości ustępuje polskiemu. Nie można przemilczeć na zaletę Morsztyna że L. Osiński w póltorasta lat przeszło przedsiębiorąc tę samą pracę, w znacznej części dawny przekład dosłownie utrzymał.

d) Stanisław Morsztyn (żyjący za Jana III wojcw. mazowiecki). Jego są tłumaczenia trajedye; Andromacha z Rasyna i Hipolit z Seneki (wytłoczone wraz z pismami Jędrzeja).

e) Wacław Rzewuski (ur. 1705; wojewoda podolski, później hetman w.kor.; znakomity nauką i cnotą, f 1779). Odznacza się osobliwie tem, że w tych czasach przedmiot wziąwszy z domowych dziejów, napisał dwie trajedye: Żółkiewski i Władysław pod Warną; wyszły one wraz z jego komedyami: Dziwak i Natręt i innemi drobniejszemi wierszami, p. n. Zabawki wierszem polskim Józ. Rzewuskiego jego syna, War. 1760.

§ 75. Dyalogl, w którychby miejscowe życie i spółczesne wypadki przedstawić chciano, krótko jeszcze trwały; natomiast upowszechnienie znalazły treści nabożnej.

8. Proza.

§ 76. Gdzie poezya nie kwitnie, tam i proza kwitnąć nie może. Zaledwie dla utrzymania ciągu odważamy się przypomnieć kilku pisarzy; makaronizmami wszyscy zeszpeceni.

A- PROZA KRASOMÓWCZA.

§ 77. Lubo nie ustało rozprawianie na sejmach i nauczanie z kazalnic, nie było jednak wymowy, tylko gadanina nastizępiona zdaniami i słowami łacińskiemi, w ogóle śmieszna.

§ 78. !?I»wry.

a) Wojsznarowicz Jan Kazimierz kanclerz dyecezyi wileńs. i proboszcz Eyszmontowski, sekr. JKM. wydał zbiór mów pod tytułem: Orator polityczny materiom weselnym i pogrzebowym służący przez etc. świeżo przez autora w porządek lepszy odnowiony. Kraków 1648. 2gie 1667. 3cie 1667 in fol. Jestto dzieło jak na swój wiek znakomite, wyborem będąc i wyciągiem z pism tak obcych jak polskich mówców.

b) Jęunz. Chryzostom Załuski (syn Aleksandra woj. rawskiego i Katarzyny Olszowskiej; uczył się u Jezuitów i 1667 udał się do akad. wiedeńskiej a potem do Graca w Styrsku; 1669 podróżował do Włoch, Francyi i Niderlandów; 1674 zostawszy krak. kanonikiem posłował do Hiszpanii, Portugalii i Francyi. Nastepnie był kanclerzem królowej Maryi Kazimiry, i przeszedłszy przez różne biskupstwa skończył na warmińskiem, wszakże już jako kanclerz wiel. kor. za Augusta II; f 1 maja 1711). Zostawił on liczne pisma po sobie, a między temi mieszczą się: Mowy na radach i sejmach róznemi czasy miane. Oliwa 1689. Dość się jemu jednemu przypatrzyć.

§ 79. Kaznodzieje.

Wymowa na kazalnicach w tej epoce coraz bardziej upadała, chociaż liczba kaznodziejów nadzwyczaj się mnożyła, a ich pisma ledwie nie codzień z drukarń klasztornych wychodziły. Zasługują na wspomnienie:

1) Bembls Mateusz rodem z Poznania w r. 1587 wstąpił do Jezuitów. Zarządzał kilku domami i całą prowincyą, B po śmierci Skargi lat 2 na dworze królewskim kazywał. Umarł 30 lipca 1645. Jako mówca kościelny najpierwsze po Skardze zajmuje miejsce.

2) Andr. Hackl Mokrski Jezuita napisał: Pogonia załobna Xięcia Symeona Samuela Lubartowicza San

« PoprzedniaDalej »