Obrazy na stronie
PDF
[ocr errors][ocr errors]

Z rękopisów i druków zupełnie nowo przerobione i na
sześć tomów podzielone.

WYDANIE DRUGIE.

TOM ra.

OBEJMUJE PRAWO CYWILNE I KARNE, TUDZIEŻ PRAW OBU
POSTĘPOWANIE I ORGANIZACYĄ SĄDOWĄ, W PRZESTWORZE
IX—XIV WIEKU.

W WARSZAWIE-

NAKŁADEM AUTORA.
W DRUKARNI S. ORGELBRANDA KSIĘGARZA I TTP06RAFA.

1859.

[ocr errors]

Wolno drukować:

Pod warunkiem złożenia w Komitecie Cenzury, po wydrukowaniu prawem przepisanśj liczby exemplarzy.

to Warszawie dnia 18 (30) Grudnia 4858 r.

Starszy Cenzor, Sobiessczański.

[ocr errors][merged small]

PRZEDMOWA.

[graphic]

dalszym rozwoju myśli o początku i wzroście prawa, w poprzednich wyłuszczonej tomach, winienem,

z uwagą na słowa rzymskiego wieszcza ('),

incedie per ignes
euppositos oineri doloso,

łódką swych badań tak kierowac, ażeby to, cośmy o charakterze Niemców a Słowian w pierwszym tego dzieła powiedzieli tomie, przedstawiło się w obrazie prawa obu narodów wyraźnie, jasno, zrozumiale. Prawo to, ze zwyczaju odwiecznego, w Chinach i Iodyach wschodnich najprzód objawionego, i ztamtąd przez Kaukaz tudzież kraje nad Dunajem położone do Europy przyniesionego, a w niej odrębnie na północy i południu kształtowanego rozwinięte, zlawszy się na zachodzie w jednę całość z miejscowym obyczajem, w ustawach się i statutach, swemu odpowiednio pierwiastkowi, przedstawiło. Chociaż ustawy te, zbliżając do siebie owe zwyczaje i obyczaje, usiłowały w jednolite, germańskióm dziś nazwane, zamienić' je prawo, nie mogły jednakże natury prawa tego, z różnorodnych atomów ukształtowanej, ani zupełnie zatrzeć*, ani też ujednostajnić jej. Ważną więc rzeczą jest owe zwyczaje rozważyć, drogę

[ocr errors]

którą z Azyi przez Skandynawią ku Islandyi, a przez Dunaj, Łabę, Ren, Skaldę i t. d. ku północnej Germanii, Francyi i Szwąjcaryi szły, poznać", ducha ich przeniknąć, znaczenie zgłębić, wynikłości zlewku ich z ustawami ocenić. Trudne to, arcytrudne zadanie, ale do rozwiązania podobne. Zrobiwszy w tym względzie co mogłem, zostawiam następcy swemu rzecz poprowadzić dalej, badać zwyczaj i obyczaj , i przy pomocy dziejów wnikać przez oba w ustawę i statut. Tą postępując drogą, przyjdzie się coraz więcćj do tego przekonania, że jak dziś w giermańskióm prawie niejedno odgadnąć trudno do słowiańskiego niezajrzawszy, tak znowu w słowiańskiem niejeden szczegół zrozumieć niepodobna, z germańskićm go nie porównawszy.

Pisałem w Warszawie w miesiącu Kwietniu 1859 r.

łlistoryi Prawodawstw Słowiańskich
CZĘŚĆ TRZECIA.

DZiAŁ I. WSTĘPNY.

ROZDZIAŁ I.
Pogląd.

§ 1. W każdej ustawie wyrażony jest przedmiot i podmiot prawa (rzymskie persona, m), i dany przepis na to kto, na czem, i jak poszukiwać ma swej należności (rzymskie jus, obligatio). Krótko się o tem i w sposób wiekowi swemu właściwy wyrażać zwykł prawodawca, zostawując nauce i praktyce sądowej rzecz oznaczyć dokładnie. Udaje się jej to nie łatwo. Na dowód stawiam rzymskich prawników, którzy po wielkich zaledwie mozołach i po ciężkich trudach, znaczenie wyrazów owych określić i stosunek ich wzajemny oznaczyć zdołali. Takiż trud, a nawet większy podjęli w tymże celu słowiańscy prawoznawcy. Od starosławiańskiego przedimku osobie utworzywszy, niewiadomo kiedy, wyraz osoba, i z nim dwa inne teeszt i riecz (słowo i rzecz) zestawiwszy, położyli te trzy nomenklatury za podstawę wyrazów przedmiot i podmiot prawa oznaczać mających: co zyskało oklask powszechny.

(') Znaczy po łacinie teortim, po polsku osobno.

HlST. PRWOD. Sł.OW., TOM Iii. ^

« PoprzedniaDalej »