Obrazy na stronie
PDF
[ocr errors][ocr errors]

Chłopcze, • który złocistym rogiem
Połyska, a grzbiet ma śnieżny,

Jak mi się zdaie, być musi Bogiem
Naypierwszym, ciołek lubieżny.

Bo i Sydońską dziewkę na grzbiecie
Odważnym, wiezie przez morze.

Ona mu sypie na rogi kwiecie,
On wody kopytem porze.

Nie rzuca stada byk obłędliwy,
Nie zbradza morskie topiele:

Chybaby Jowisz te robił dziwy,
W ciołkowym ukryty ciele,

[ocr errors][ocr errors][merged small]
[merged small][merged small][ocr errors][merged small][ocr errors][merged small][merged small]
[merged small][ocr errors][merged small][merged small][merged small][ocr errors]

Ledwo sięgnie łona
Trzcina upierzona;
Alić ten, co pierwy
Srogie czynił przerwy
W woyskach trupow tysiącem:

wzdychać się nie wstyda,

Mówiąc, że Kupida

Grot tęższy nad wszytkie
Strzały, miecze płytkie: |

[merged small][ocr errors]

Wielbiąc Bacha swięte dary,
Wychylaymy z winem czary.
Bachus głosem uszy słodzić,
I tańce uczy zawodzić.
Bachus lubi stroić żarty;
Bachus Kupidyna warty.
Z Bacha się dobra myśl leie,
Bachus i Wenerę grzeie.
On umysłu rany goi,
Łzy ociera, żale koi.
Skoro chłopiec przyidzie z czaszą,
Wnet się wszyskie troski straszą,
Lecą hurmem, iako plewy,
Gdy silne zadmą powiewy.
Piymy tedy, aż się banie
Ulżą z wina, i staranie.

[ocr errors][merged small][merged small]

' , Z żywota matki na ten świat wydany, Dążę tym tropem, kędy nie przebrany Przeszedł przedemną, i nim spocznę sobie, Póydzie gmin ieszcze, depcąc po mym grobie.

Nie trzeba na to zbyt wielkiey pamięci,
Długo się człowiek na tey drodze kręci.
Znam, wielem ubiegł: lecz wiedzieć nie mogę,
Kiedy mam skończyć życia mego drogę.

« PoprzedniaDalej »