Obrazy na stronie
PDF
[merged small][merged small][ocr errors][ocr errors]

Wynidziesz do ciemnych kraiow
I z tych wiosek, i z tych gaiow,
Które Tyber rwie potrosze:
A kto inny weźmie grosze.

Czyś to możnych carow plemie,
Czy twóy pradziad orał ziemię;
Nie chybna każe potrzeba,
Być w gościnie u Ereba.

Wszystkich tam powszechne siadła:
Poźniey, czy prędzey wypadła
Kartka z fatalney szufladki;
Nie miniesz Charonta kładki.

[ocr errors][ocr errors][ocr errors]

Czy ci fortuna groźną twarz nasroży,
Czy gwoli wszystko pomyślnie ułoży;
Równym znoś sercem, pomniąc na to, Deli,
Ześmy śmiertelne wszyscy życie wzieli.

Bądź ci wiek nudny dola pcha mizerna,
Bądź z czarą w ręku tęgiego Falerna
Darem się krzepisz, pod wesołe świątki,
Leżąc, gdzie buyne trawa wspina prątki:

[ocr errors]

Szafuy zapachow z winem nieoszczędnie,
I róże, których barwa rychło więdnie;
Póki wiek z groszem masz, a brzytwy ostrey
Na nić żywotną trzy nie biorą siostry.

[ocr errors]
[ocr errors][ocr errors][ocr errors][merged small][ocr errors]

Woli swobodna pulchne deptać smugi,
I w letnich znoiach iasne mącić strugi,
Lub gdzie po krzakach raźnym tocząc bokien,

Wiatry z ciołkami podraźniać wyskokiem.

By ieno losem mey zemsty nie sytem,
Zegżone bydło trącało kopytem; -
A gdzie Parysa grob z oycem niecnoty,
Szczennych się wilczyc rzucały pomioty:

Niechay Kapitoluzłoconym dachem
Połyska światu ogromnym postrachem;
Niech tryumfalny Rzym Azyą władnie,
I na saydaczne Medy iarzmo kładnie:

[ocr errors]

Lecz gdy wielkiego blaskiem maiestatu
Panować będzie zwalczonemu światu,
I prawa pisać; niech w cnotę obfity
Niemniey, niżeli w zwycięzkie zaszczyty,

Mie da się złotu wabnemu uwodzić
Które o gdyby z swych tayni wychodzić
Nigdy nie śmiało, ni ludzkiey przez dzięki
Na wszelkie zbrodnie rozpasywać ręki!

[ocr errors]

Wszakże tym prawem los wam znamienity
Chętna opiewam, waleczne Kwiryty;
Byście, zbyt ufni szczęściu, znowu swoi

Przez złą pobożność nie dźwigali Troi.

W fatalney dobie wskrzeszone Pergamy,
Runą powtorną klęską, teyże samey
Potęgą broni, pod wodzą Junony,
Pierwszego Boga i siostry i żony.

[ocr errors]

Dokąd zuchwała lecisz Muzo? nie te
Pieśni przystoią na twego poetę:
Przestań rozwodzić na niezdolney trzcinie,
Jakiemi mowy bawią się boginie!

« PoprzedniaDalej »