Obrazy na stronie
PDF
[ocr errors][ocr errors][merged small][ocr errors]

Uaola zima, ziemia śniegi roni;
Z Zefirem letni Fawoni
Słodką koleią muska ziołka młode.
Statki flis zpycha na wodę.
Rzuca obory bydło, a chłop marnie
Kątow nie ściera piekarnie. • • •
Wenus z Łaskami toczy taniec wdzięczny,
Pod srebrny okrąg miesięczny.
Za niemi Nimfy pochopne w też tropy
Bieluchnemi skaczą stopy.
A na lipcowe dla Jowisza groty
Stękaią Wulkana mloty.
Teraz i mirtem czas umaiać skronie,
I na pulchnym zrywać łonie
Kwiatki rozciekłey roli; lub ofiary
Za wieyskie Faunowi dary
oddawać w cieniu gałęzistym, co chce,
Czy kozła, czy młodą owcę,

Równą śmierć stopą złote carow domy
I proste chaty ze słomy
Depce, móy Seksty! w szczupłym lat okresie
Próżno nas myśl daley niesie.
W krótce zadrzemiesz z baiecznemi mary,
Gdzie Pluta czarne legary,
I sen nas czeka nigdy nieprzespany.
Do tych gmachow raz posłany
Nie zechcesz pewnie ni umizgow, ani

[merged small][ocr errors][merged small][ocr errors]

Co: to za gaszek drogiemi ulany
Wódki, a różą cały osypany,
Z tobą się pieści w cieniu chłodney groty?
Komuż to warkocz kształtnie łamiesz złoty?

O wieleż razy, ładna bez okrasy
Pirro przyprawney, będzie klął te czasy;
Kiedy to morze, co go marnie łudzi,

[ocr errors]

Ze się umizgasz, rozumie niebaczny,
Iż nań nie przyidzie nigdy los opaczny;
Ufa pogodzie zdradney, nędzny, ktury
Płochey twey ieszcze nie doznał natury!

Mnie, żem się z gubney wydobył powodzi,
Swiadkiem ułomek zgruchotaney łodzi;
I to przemokłe na ścianie odzienie,
Com Neptunowi dał na dziękczynienie,

[ocr errors][merged small][ocr errors]

Mnie walne pisać czyny słabym nie przystoi

Piorem, co czynił upor Achilla u Troi; -
Miiam chytrego Ulissa przypadki,
I krwawe w domu Pelopowym iatki.

Wstyd mi broni, Agryppo, i zdolna cytara

Do miękkich tylko pieśni, zacnego Cezara
I twe opiewać pochwały; by one
Lichym dowcipem nie były skażone.

Ktoż Marsa w dyamencie, godnym poda sławie

Wierszem? kto Meryona w boiowey kurzawie? Abo Tydydę w świetne bogow rady Umieszczonego dzielnością Pallady?

My bankiety wesołe, my dziewcząt potyczki,

Gdy w zwadce paznokciami chłopcom drą policzki,
Spiewamy próżni trosek i zgryzoty,
Lub płoche, czym się bawiemy, zaloty.

[ocr errors][ocr errors][merged small][ocr errors][ocr errors]
[ocr errors][ocr errors]

Nie pytay o to, co się iutro ziści,
Co los podaie, to chwytay w korzyści:
Nie gardź poskoczyć w gładki taniec, ani
Kiedy ci sprzyja piękna z Cypru pani.

Pokić swym starość nie ubieli śrzonem, Teraz i chybkim w polu wygrać gonem Dobrze z chłopięty, i o zmowney chwili Szeptać pod wieczor, z kim szeptać naymiliy.

Teraz i słuchać lubo, gdy ukryta
Nagłym cię śmiechem kochanka przywita;
Albo się szarpie, umykaiąc rączki,
Jakby niechciała z palca dać obrączki.

[ocr errors]
« PoprzedniaDalej »