Ziemiaństwo polskie: poema w cztérech pieśniach

Przednia okładka
Z. Schletter, 1839 - 228
 

Co mówią ludzie - Napisz recenzję

Nie znaleziono żadnych recenzji w standardowych lokalizacjach.

Kluczowe wyrazy i wyrażenia

Popularne fragmenty

Strona 121 - Lubię poważnych lasów uroczystą ciszę, Lubię szum, gdy wierzchami wicher zakołysze. — Czy mię chęci tam wiodą w południa upały, Czy wśród milczącej nocy, gdy księżyc wspaniały, Zwiedzając te odwieczne pomroku siedliska, Przez czarne jodły srebrne promienie przeciska, A między ciemnych świerków ukryty konary Puchacz huka i ze snu zda się budzić mary — Mierzę wzrokiem te buki, władnące dokoła, Jak stopą gniotą ziemię, w niebo wznoszą czoła; Badam dęby odwieczne...
Strona 209 - ... semper hiems, semper spirantes frigora Cauri. tum Sol pallentes haud unquam discutit umbras, nec cum invectus equis altum petit aethera, nec cum praecipitem Oceani rubro lavit aequore currum.
Strona 41 - A jakibądź niegodne wydadzą dźwięk strony, Skoro na nich ojczyste odezwą się tony. Zadrgnie w żyłach krew młodzi, każdy poda dłonie Towarzyszce, przy której żynał na zagonie. Zaczną się szybkie skoki, zaczną koła zwrotne, Przeplatane przez pieśni i rymy zalotne, Jakimi się spierali pasterze Marona Lub śpiewał w Czarnymlesie wieszcz śród kmieci grona. Tak gdy ochota orszak unosi wesoły, Zajmą ojce i matki rozstawione stoły: Rozprawiać o przygodach będą dawnych czasów.
Strona 39 - Nie spłaszaj lubych gości; w bezpiecznej swobodzie Dozwól bujać po polach, karmić się w ogrodzie; Do tajników ich pieszczot, gdzie listek zielony Na drgającej gałązce użycza zasłony, Gdzie ich rozkosz przywabia, miłość gniazdka ściele, Niech natrętny wzrok dziatwy nie wkrada się śmiele. Owszem, niech je przynęci pod strzechę ustroni, I drobne ziarno z drobnej posypuje dłoni, A srogością i zdradą lat młodych nie znaczy. Dobroczynność jest pierwszą mistrzynią oraczy. Wkrótce...
Strona 2 - Płoniły się Tyryjskim jabłonie szkarłatem, Błądzące po dąbrowach, przy ciekącym zdroju, Trzody na głos znajomy biegły do wydoju, Igrały po pagórkach przypłodki dorodne. Były i serca prawe, i wioski swobodne. Pod skromną strzechą sczęsnej miernością prostoty, Swoboda pracę, praca rozkrzewiała cnoty.
Strona 216 - Pietrucho, prawieś mi się sianem wykręciła: Ta nahajka mocno się na twój grzbiet groziła. Kładźcie sierpy, kupami do jedła siadajcie, W kupach jedzcie, po chróstach się nie rozchadzajcie.
Strona 8 - Ta rola obfitymi odpłaci się plony, Która dwakroć poznała pług, radło i brony, Na której określonym bruzdami zagonie Stopa siewacza w pyle upulchnionym tonie. Czy ją mlecznej pszenicy zdobić mają kłosy, Czy na niej zaszeleści jęczmień złotowłosy, Czyli miękki len jasne rozwinie błękity Albo proso zaszumi...
Strona 189 - Ducere quo vellet. Fuit haec sapientia quondam, Publica privatis secernere, sacra profanis, Concubitu prohibere vago, dare jura maritis, Oppida moliri, leges incidere ligno ; Sic honor et nomen divinis vatibus atque 400 Carminibus venit.
Strona 41 - I dłonie pracowite wieniec ci uwiją, Gotuj ucztę! — Już śpiewa u wrót orszak cały Przygany dla sąsiada, dla ciebie pochwały. Wyjdź przeciw, wezwij w progi, przyjm wieniec na czoło, I z tą, która go niosła, zrób ochocze koło! Ta lipa lub ten jesion, co przecina chmury, Co pod...
Strona 188 - Mnie po wytłumaczeniu Bukolików Wirgiliusza przejęła ochota pisać o wiejskim życiu i do niego współziomków zachęcać; było to w chwili, w której zepchniętym z politycznego życia do nieczynności nic nie zostało, jak wieś i rola...

Informacje bibliograficzne