Pisma Felicyi z Wasilewskich Boberskiej

Przednia okładka
Wyd. staraniem Komitetu, tworzącego fundacyę ś.p. Felicyi z Wasilewskich Boberskiej, 1893 - 462
0 Recenzje
 

Co mówią ludzie - Napisz recenzję

Nie znaleziono żadnych recenzji w standardowych lokalizacjach.

Kluczowe wyrazy i wyrażenia

Popularne fragmenty

Strona 93 - Ale ta miłość moja na świecie, Ta miłość nie na jednym spoczęła człowieku, Jak owad na róży kwiecie, Nie na jednej rodzinie, nie na jednym wieku: Ja kocham cały naród! Objąłem w ramiona Wszystkie przeszłe i przyszłe jego pokolenia, Przycisnąłem tu do łona Jak przyjaciel, kochanek, małżonek, jak ojciec; Chcę go dźwignąć, uszczęśliwić, Chcę nim cały świat zadziwić...
Strona 86 - O wiosno ! kto cię widział wtenczas w naszym kraju, Pamiętna wiosno wojny, wiosno urodzaju ! O wiosno, kto cię widział, jak byłaś kwitnąca Zbożami i trawami, a ludźmi błyszcząca, Obfita we zdarzenia, nadzieją brzemienna ! Ja ciebie dotąd widzę, piękna maro senna ! Urodzony w niewoli, okuty w powiciu, Ja tylko jedną taką wiosnę miałem w życiu.
Strona 66 - Uwolnienie Polski od obcego żołnierza, przywrócenie i zabezpieczenie całości jej granic, wytępienie wszelkiej przemocy i uzurpacji *), tak obcej, jak i domowej, ugruntowanie wolności narodowej i niepodległości Rzeczypospolitej, ten jest cel święty powstania naszego...
Strona 17 - W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele; Jednością silni, rozumni szałem, Razem, młodzi przyjaciele!... I ten szczęśliwy, kto padł wśród zawodu, Jeżeli poległym ciałem Dał innym szczebel do sławy grodu. Razem, młodzi przyjaciele!... Choć droga stroma i śliska, Gwałt i słabość bronią wchodu: Gwałt niech się gwałtem odciska, A ze słabością łamać uczmy się za młodu!
Strona 93 - Przeciwko światu i przeciwko sobie Cięższe twoje, niżeli przeciw Bogu grzechy. Człowiek nie jest stworzony na łzy i uśmiechy, Ale dla dobra bliźnich swoich, ludzi.
Strona 89 - Gdybyś wziął martwy kamień, z którym igra dziecię, I gdybyś z tym kamieniem obchodził po świecie, A potem, do Ojczyzny wróciwszy z daleka, Ten sam kamień, dla tegoż samego człowieka, Co nim kiedyś jak dziecko igrał przy piastunie, Dziś dla starca zmarłego dał pod głowę w trunie; Gdyby z tego kamienia gorzka łza nie ciekła, Księże, kamień bez sądu rzuć prosto do piekła!
Strona 207 - Niosą bezsprzecznie czyste, nieskalane, Promieniem bożej myśli rozjaśnione, I tchnieniem bożej miłości ogrzane. A jam się pytał: gdzie anioły takie? A przy mnie wtedy matka moja stała, Włos rozgarnęła, czoło całowała...
Strona 181 - Farys, step mówi, to dziecię moje! To duch tęsknotą nieba trawiony! Zesłany tutaj na ciągłe boje, Na ciągłych pragnień żar niezgaszony! A tak mu trzeba nieba i słońca, Że tylko na nim pędzi bez końca. I nic go w pędzie wstrzymać nie zdoła, Ani uroczej cienie oazy, Ni Beduinka głosem anioła I blaskiem oczu milszym sto razy. Próżne pokusy! bo tacy gońce Kochają tylko niebo i słońce.
Strona 199 - O zmarli Polacy, Ja idę do was!... Jam jest ów najemny, Któremu Chrystus nie odmówił płacy, Chociaż ostatni przyszedł sadzić grono; A tą zapłatą jest grób cichy, ciemny; Tak wam płacono...

Informacje bibliograficzne